ANDRZEJ BUCIOR: - Jaka była geneza powstania teatru, którym Ksiądz kieruje?
KS. ZYGMUNT WNUKOWSKI: - Teatr w Janowie Lubelskim zaistniał dzięki Księżom Biskupom. Biskup Ordynariusz Krzysztof Nitkiewicz, kierując mnie tutaj napisał: „Mając na względzie bogate doświadczenie Księdza w prowadzeniu teatru zlecam zorganizowanie teatru przy sanktuarium Matki Bożej Janowskiej”.
- Zatem Biskup Ordynariusz docenił Księdza talent i zaangażowanie w pracę teatralną?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- Nie używam słowa „talent” w stosunku do moich umiejętności scenicznych. Moje działania teatralne pojmuję jako posłannictwo. Teatr interesuje mnie jako apostolstwo i duszpasterstwo. Po tej linii kieruję się doborem repertuaru.
- Czy Książa Biskupi sugerowali kierunek waszej pracy teatralnej?
- Ksiądz Biskup Ordynariusz dał mi carte blanche na wszelkie działania teatralne. To komfortowa sytuacja dla twórcy, a mówiąc dokładnie dla twórców: aktorów, statystów a nawet akustyka. Zasługują na to miano. Ja sam w teatrze nic nie znaczę. Wytyczam kierunek działania, a oni świadomie podejmują „zadany temat” i zaczynamy czas przygotowań do premiery. Próby czytane, stolikowe, analityczne, sytuacyjne, techniczne i trzy generalne. Czas „obrabiania tekstu” trwa około 3 miesięcy. Pracujemy jednocześnie nad kilkoma tytułami.
Reklama
- Jest Ksiądz dyrektorem, reżyserem, adaptatorem, interpretatorem oraz autorem muzyki do każdej nowej premiery. Proszę przybliżyć te funkcje. W której roli czuje się Ksiądz najlepiej?
- Istotnie uzbierało się tych ról, pierwszo, drugoplanowych, ale nie gardzę epizodycznymi rólkami. Najbardziej intrygują mnie role równorzędne: Pokutnik - Kusiciel, Hiob - Choreuty, Kreon - Terezjasz, Pan Jezus - Faryzeusze, w których sceniczni partnerzy stawiają wysoką poprzeczkę. Tak było w naszej ostatniej premierze „Sceny Biblijne”, które dopiero wchodzą do repertuaru. Po premierze padłem z wyczerpania, lecz już następnego dnia „przeorałem” „Kazania Sejmowe Księdza Piotra Skargi”. Jeśli chodzi o muzykę, interesuje mnie ona na tyle na ile jest potrzebna w spektaklu. Ma wspierać grę aktora i ubogacać przedstawienie. Nie znoszę przypadkowości i bylejakości strony muzycznej spektaklu. Zawsze zwracam uwagę kompozytorowi, by nie robił muzyki do „słuchowiska” lecz do przedstawienia teatralnego. Do sztuki pt. „Dyrektorzy” przez cztery dni mocowaliśmy się z materią muzyczną w studio profesjonalnego teatru. Efekt był doskonały, ale to też nie moja zasługa.
- Proszę powiedzieć o kolejnych premierach janowskich.
Reklama
- Przed przyjazdem do Janowa Biskup Ordynariusz zasugerował abym nawiązał również kontakt z proboszczem parafii św. Jadwigi. Znałem ks. Jana Sobczaka z rekolekcji dlatego pierwsza premiera „Fatima” odbyła się w jego parafii. Następnymi premierami były w kolejności: „Amen Hioba”, „Pokutnik”, „Rodacy”, „Konrad”, „Tryptyk Janowski”, „Laboratorium Miłości”, „Imperium”, „Dyrektorzy”, „Sceny Biblijne” oraz premiery wyjazdowe na specjalne zaproszenie: „Jestem”, „Godot” i „Profesor”. Jeszcze w tym sezonie, jeśli Bóg pozwoli, odbędą się premiery „Samograjki” (spektakl familijny, nie tylko dla dzieci jakby sugerował tytuł), „Monodramy. Duodramy” a także w lipcu „Oratorium” z gościnnym udziałem Piotra Wnukowskiego, solisty operowego i Daniela Wnukowskiego po ich powrocie z tourne zagranicznego i oczywiście naszych artystów: ks. Franciszka Greli, Dominika Wołczyńskiego, Joanny i Karoliny Powęska oraz Zofii Rybak i Dariusza Sosińskiego z synem. Niemałym problemem jest zsynchronizowanie terminów wszystkich wykonawców. Spektakl jest już prawie gotowy. Pragnę aby był wyznaniem wiary widzów i wykonawców.
- Jak odbiera Ksiądz krytykę i opinie widzów?
- Z mądrej krytyki wyciągamy wnioski. Krytykanctwo lub zawiść nie ma dla mnie znaczenia - robimy swoje. U aktorów cenię wyobraźnię, wysiłek twórczy i kompatybilność.
- Czy występuje u Księdza trema przed przedstawieniem, czy pojawiła się rutyna?
- Tremę mam zawsze, do momentu rozpoczęcia spektaklu. Rutyna jest niedozwolona!
- Jakich rad udzieliłby Ksiądz przyszłym reżyserom i aktorom?
- Prawda i piękno.
- Księdza marzenia?
- Zagrać jeszcze lepiej i jeszcze więcej na chwałę Bożą i na pożytek wiernych. Grać i grać. Siać i siać. Oczywiście, jeśli będzie taka wola Boża.