Reklama

Inne Komunie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Anna i Sławomir Bardscy mają sześcioro dzieci. Doskonale pamiętają pierwsze Komunie trzech najstarszych synów. Wszyscy zostali przygotowani do tego sakramentu w szkole podstawowej „Żagle”, w której opieka duszpasterska sprawowana jest przez księży z Prałatury Personalnej Opus Dei. - Tak naprawdę przygotowania do I Komunii św. rozpoczynają się z chwilą, gdy zanosimy nasze dzieci do chrztu. Dopiero później, gdy trafiają do szkoły, to zasadnicze przygotowanie zostaje uzupełnione na katechezach - podkreśla Anna Bardska. - Jednak najważniejszą szkołą wiary, modlitwy i wtajemniczania sakramentalnego jest rodzina. Nic nie zastąpi osobistego świadectwa rodziców - dodaje ks. Michał Kwitliński, kapelan szkoły podstawowej „Strumienie” dla dziewcząt i „Żagli” dla chłopców.

Spowiedź w grudniu

Reklama

W natłoku przygotowań do I Komunii św. często zapominamy, że dzieci przystępują w tym czasie aż do dwóch sakramentów. Przecież pierwsza spowiedź jest również wielkim wydarzeniem w życiu małego chrześcijanina. Osobisty kontakt z kapłanem, podczas którego wyznawane są grzechy, bywa wielkim przeżyciem. Złe doświadczenia i wspomnienia mogą zaważyć na dalszym życiu duchowym młodego człowieka. - Dlatego też chcemy, aby te dwa sakramenty święte były przeżywane oddzielnie. Spowiedź wymaga skupienia i spokoju. Nie powinna być tylko dodatkiem do I Komunii - mówi Agnieszka Dietrich, nauczyciel religii ze szkoły „Strumienie”, prowadzonej przez Stowarzyszenie Wspierania Edukacji i Rodziny „Sternik”.
Pierwsza spowiedź odbywa się tu kilka miesięcy wcześniej. Wówczas kapelan ma czas, by z każdym uczniem dłużej porozmawiać. - Dzięki temu sakrament spowiedzi nabiera o wiele bardziej indywidualnego charakteru. Zyskuje odpowiednią rangę i znaczenie - uważa Dietrich. Rozdzielenie tych dwóch sakramentów daje więc optymalne warunki, by dzieci przeżyły głęboko zarówno spowiedź, jak i I Komunię św. - Dziewczynki są wtajemniczane w życie sakramentalne etapami. Najpierw skupiamy się na spowiedzi, by później mieć czas na właściwe przygotowanie do spotkania z Panem Jezusem.
Dzięki temu udaje się podkreślić rangę spowiedzi jako sakramentu oraz wypracować nawyk życia w łasce. I choć tych kilka indywidualnych spotkań z kapłanem nie można określić mianem kierownictwa duchowego, to jednak doświadczenie serdecznej rozmowy jest bardzo cenne. - Dzieci mówią o swoich problemach i uczą się tego, czym jest grzech. Staramy się, by ten pierwszy kontakt z konfesjonałem przede wszystkim był radosnym spotkaniem z Panem Jezusem - podkreśla ks. Kwitliński. - Z jednej strony uczymy ich łatwości mówienia o sprawach duchowych, a z drugiej tłumaczymy, że spowiedź nie jest tylko zwykłą rozmową. Powinna ona utkwić w pamięci dziecka jako coś miłego, ale także poważnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Radosne spotkanie

W szkole dla dziewcząt pierwsza spowiedź odbywa się już w grudniu, a u chłopców na początku Wielkiego Postu. Pierwsze przystąpienie do sakramentu pokuty i pojednania także ma podniosły charakter. - Oczywiście nie jest to tak wielka uroczystość, jak I Komunia św., ale zapraszana jest cała najbliższa rodzina. Obecność najbliższych sprawia, że dzieci czują się bezpieczniej - tłumaczy ks. Michał Kwitliński.
Sakrament pojednania swoich synów bardzo ciepło wspomina Anna Bardska. - Mój drugi syn jest bardzo żywym chłopcem, który nigdy nie potrafi usiedzieć na miejscu. Gdy wrócił po spowiedzi, był nienaturalnie spokojny i pogodny. Pamiętam moje zdumienie, gdy sam postanowił posprzątać po innych - wspomina. Zdaniem matki, spowiedź jest pierwszym sakramentem, który mocno wpływa na postępowanie młodego człowieka. Uczy chrześcijańskiej odpowiedzialności. - Rozdzielenie spowiedzi od Komunii ma jeszcze jedną zaletę. Po sakramencie pojednania chłopcy bardzo czekali na Eucharystię, można powiedzieć, że za nią tęsknili.
Inną specyfiką szkół „Sternika” jest osobna szkoła dla chłopców i dziewcząt. W edukacji zróżnicowanej nie chodzi tylko o ich oddzielanie, ale o dostosowywanie sposobu nauczania do specyficznych potrzeb dziewczyny czy chłopaka. W żeńskiej placówce nauczycielami są kobiety, a w męskiej panowie. Ten podział sprawdza się również podczas przygotowywania dzieci do Komunii. Do dziewczynek łatwiej trafiają słowa i wrażliwość kobiety, a do chłopców mężczyźni. - Nawet podczas Mszy staram się zróżnicować język. Gdy w ławkach siedzą dziewczynki, mówię im o księżniczce, która mieszka w pięknie zdobionej komnacie. Natomiast chłopców komnata nie interesuje. Im trzeba raczej wskazać, że król nosi miecz i czeka go jakaś ważna misja - tłumaczy ks. Kwitliński.
Sama uroczystość I Komunii św. nie różni się zbytnio od zwyczajów przyjętych w zwykłych parafiach. Dziewczynki są ubierane w proste, ale eleganckie białe sukienki, a chłopcy w odświętne mundurki. Również sama Msza św. nie trwa zbyt długo. Wszystkie kwiaty i podziękowania przeniesione są na inny dzień Białego Tygodnia. - Staramy się ograniczyć do niezbędnego minimum, tak by dzieci skupiły się na tym, co najważniejsze, a nie na tym, czy dobrze wypadną podczas wystąpień - mówi Dietrich.

Pielgrzymka w prezencie

Wychowanie religijne i przygotowanie do pierwszej Komunii św. w „Sterniku” jest dużo łatwiejsze. Dzieci, które tu trafiają, pochodzą z rodzin, którym zależy na chrześcijańskiej formacji. Zarówno „Strumienie”, jak i „Żagle” nie kryją swych chrześcijańskich inspiracji. W budynkach są kaplice, a uczniowie mają możliwość systematycznej formacji duchowej. Jednak najważniejsza w całym procesie wychowania religijnego jest współpraca z rodzinami. Szkoła jedynie wspiera to, co zostało zaszczepione w domu. - Nic nie zastąpi dziecku widoku modlących się i przystępujących do sakramentów rodziców. Staramy się też tłumaczyć dzieciom zasady naszej wiary oraz wcielać je w codzienne życie. Wówczas cały proces formacji religijnej przebiega w sposób naturalny - mówi Anna Bardska. - Widzę tego efekty, gdy moi synowie sami chcą iść do kościoła.
Nie oznacza to jednak, że w szkołach „Sternika” przed I Komunią św. rodzice mają wolne. - Naszą specyfiką jest praca z całymi rodzinami. Rodzice są zapraszani na specjalne konferencje formacyjne związane z przygotowaniem do Komunii swoich dzieci - mówi Dietrich. - Szczególnie staramy się podkreślać rolę ojca w formacji religijnej dzieci. Nie jest prawdą, że wiara przekazywana jest jedynie przez matki i babcie.
Podczas spotkań z rodzicami tłumaczy się również, jak powinno wyglądać świętowanie chrześcijańskich uroczystości. Komunia św. nie może bowiem wyglądać jak wesele. - Mówimy także, by ograniczyć do minimum prezenty. I najlepiej, by miały one symbolikę chrześcijańską - tłumaczy Dietrich. W ramach przygotowań dziewczynki dostają w październiku różańce, w grudniu szkaplerze, a w Środę Popielcową książeczki do nabożeństwa. Niektórzy z okazji I Komunii św. kupują dziewczynkom np. figurki Matki Bożej.
W polskiej rzeczywistości nie da się jednak uniknąć także innych prezentów. Czy jest na to jakiś sposób? - Bywa, że na zegarek od wujka i pieniądze od cioci nie ma rady. Jednak można powiedzieć, że dzięki temu zegarkowi będziesz mógł odliczać godziny np. do następnego spotkania z Panem Jezusem. Natomiast pieniądze przeznaczane są często na cele charytatywne lub np. na pielgrzymkę dziękczynną do wybranego sanktuarium - wskazuje Dietrich.

2012-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan potwierdza wzrost liczby chrztów dorosłych we Francji

2026-09-22 09:11

[ TEMATY ]

chrzest

Władysław Kościuch

ZDJĘCIE ARCHIWALNE

ZDJĘCIE ARCHIWALNE

Kilka dni przed wizytą papieża Leona XIV we Francji Watykan potwierdził informacje o wzroście liczby chrztów dorosłych w tym kraju. Rzecznik Watykanu Matteo Bruni poinformował dziennikarzy, że we Francji ochrzczono 13 000 dorosłych. Dodał, że jest to niezwykłe wydarzenie, ponieważ stanowi ono świadomą decyzję w kwestii wiary chrześcijańskiej, a nie jedynie jej przekazywanie.

Podczas wizyty papieża we Francji, w dniach 25-28 września, planowane jest specjalne spotkanie Leona XIV z nowo ochrzczonymi dorosłymi i osobami przygotowującymi się do chrztu. Według danych statystycznych przedstawionych dziennikarzom akredytowanym do obsługi papieskiej wizyty, liczba chrztów we Francji wzrosła z najniższego od wielu lat poziomu 173 300 w 2020 r. do 186 165 w 2024 r. Dane za 2025 r. nie są jeszcze ostateczne.
CZYTAJ DALEJ

Wspomnienie bł. Bernardyny Jabłońskiej - duchowej córki św. Brata Alberta

pl.wikipedia.org

Prawdziwym przełomem w życiu bł. Bernardyny okazało się spotkanie z Bratem Albertem. „Tęskniła do życia w kontemplacji i Pan wypełnił jej pragnienie w sposób, którego się nie spodziewała, bo jej życie upłynęło na ciężkiej pracy wśród bezdomnych, zranionych przez życie, nędzarzy. To w nich odkrywała twarz umiłowanego Nauczyciela i z miłości do Niego pragnęła dawać, wiecznie dawać” - mówił o bł. Bernardynie bp Damian Muskus.

Według niego, jej życie i posługa najsłabszym są świadectwem, że wielkie dzieła miłości rodzą się „z patrzenia na Jezusa, z nieustannego bycia z Nim, słuchania Go i uczenia się Jego stylu”. Stwierdził, że siostry albertynki „w cichości zmieniają świat, zaprowadzając w jego najciemniejszych zakamarkach ewangeliczne reguły dobra, miłości i całkowitego oddania Jezusowi”.
CZYTAJ DALEJ

Wędrująca kaucja

2026-09-23 07:52

[ TEMATY ]

kaucja

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Kiedy w wywiadzie w kanale Zero red. Robert Mazurek zadał minister klimatu i środowiska proste pytanie o to, gdzie trafia nasze 50 groszy z butelki, która nie trafi do automatu — uświadomił „haczyk” i skalę drenażu kieszeni, o którym Paulina Hennig-Kloska i generalnie rządzący mówić nie chcą. A nie jest tak, że zieloni ideolodzy na tym nie zarabiają, ani że firmy, które są udziałowcami „operatorów” systemu kaucyjnego, są organizacjami charytatywnymi. Czyjeś kieszenie są opróżniane, by zapychane mogły być inne.

Pięćdziesiąt groszy to „mało”, dopóki nie patrzymy na pełną skalę. Jedna cola. Druga. Zgrzewka wody do domu. Sok dla dziecka. W bloku, w którym i tak już płaci się za worki, za zsyp, za wywóz i za to, że ktoś inny nie segreguje. Do tej opłaty doszła nowa: kaucja. Oficjalnie zwrotna. W praktyce – zawsze ze stratą dla biedniejszego. Wychodzi ze sklepu w cenie napoju i nie wraca, jeśli butelka wyląduje w koszu pod zlewem albo w żółtym worku na klatce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję