Reklama

Kościół

Spowiedź nieprzypadkowa

Staram się celebrować sakrament pokuty i pojednania, zaplanować go i przygotować siebie do pojednania z Bogiem. Dlatego nie lubię i unikam spowiedzi przypadkowych i pospiesznych.

Niedziela Ogólnopolska 26/2026, str. 13

[ TEMATY ]

spowiedź

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bardzo rzadko zdarza mi się spowiadać w trakcie niedzielnej Mszy św. Choć jest ona tak samo ważna, to jednak preferuję spowiedź przygotowaną i zaplanowaną. Zwykle wiąże się to z małą kilkugodzinną albo całodniową pielgrzymką do jakiegoś sanktuarium w Warszawie lub okolicach. Pamiętam też bardzo ciepłe wspomnienie, jak w ramach jednej z takich pielgrzymek pojechaliśmy całą rodziną do Niepokalanowa. W trakcie spowiedzi mój, wówczas ok. 2-letni, synek uciekł mamie i z ciekawości wszedł za mną do konfesjonału. Wyrozumiały spowiednik powiedział wówczas, żeby został, bo to jest najpiękniejsze świadectwo, jakie ojciec może dać dziecku.

Dobra spowiedź

Ze spowiedzią jest trochę tak jak ze sprzątaniem i później wyrzucaniem śmieci, by mieć porządek i czysto w domu. Dzień przed spowiedzią staram się znaleźć czas na modlitwę, rachunek sumienia i bycie sam na sam ze sobą w ciszy, bez mediów, telefonu i internetu. W kontekście nauczania Kościoła analizuję moje relacje z Bogiem, rodziną, przyjaciółmi oraz innymi ludźmi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Niestety, sporo śmieci i brudów znalezionych w trakcie rachunku sumienia odnajduję w tych samych miejscach, a więc do sakramentu spowiedzi częściowo zanoszę te same grzechy, co bez wątpienia jest przykrym poczuciem bezsilności. Choć chyba nikt nie lubi sprzątania i szukania swoich własnych brudów, to jednak jest to warunek konieczny w drodze nie tylko do wewnętrznego oczyszczenia, ale także do zjednoczenia z Bogiem, i to w tak delikatnej sferze, jaką jest nasza ułomność i grzeszność.

Przed spowiedzią staram się także pomyśleć o konkretnym postanowieniu poprawy. Zastanawiam się, nad czym powinienem szczególnie pracować. Czasami jest to większa cierpliwość wobec bliskich, innym razem walka z lenistwem i bylejakością. Niestety, często muszę się spowiadać z tego, że zbyt wiele czasu poświęcam na pracę, która jest też moją pasją. Dobra spowiedź nie bierze się więc z przypadku. Wymaga czasu, a nie 20 minut przed konfesjonałem. Wymaga też uczciwości – wobec siebie i wobec Boga. I wreszcie – wymaga pokory, uznania, że jestem grzeszny i sam z siebie nie potrafię się poprawić. Wszystko zależy od mojej relacji z Bogiem i współpracy z Jego łaską.

Psychologizowanie grzechów

W sakramencie pokuty i pojednania ważne są żal za grzechy i postanowienie poprawy, ale najistotniejsze jest uznanie faktu, że spowiadamy się nie przed księdzem, ale przed samym Bogiem. Oszukiwanie nie ma więc większego sensu, może tylko sprawić, że sakrament będzie nieważny. Doskonale wiem, że spowiadanie ludzi długimi godzinami to bardzo ważna i jednocześnie ciężka kapłańska praca. Największym zagrożeniem dla tego sakramentu jest brak powołań, a nie brak chętnych do spowiedzi.

W swoim życiu miałem różne doświadczenia z kapłanami, którzy w konfesjonale reprezentują Pana Boga. Przed Pierwszą Komunią św. ksiądz na mnie nakrzyczał i nie dał mi rozgrzeszenia, bo ze stresu zapomniałem regułki. Rozpłakałem się, ale szybko znalazł się inny ksiądz, który sytuację uratował. Podobne doświadczenie miałem ze spowiedzią z całego życia przed swoim ślubem. Ksiądz zapytał mnie wówczas, czy zawsze męczę tak kapłanów w konfesjonale. Ale w 99% spowiedź była doświadczeniem bardzo pozytywnym i po odejściu od konfesjonału czułem się o kilka kilogramów lżejszy.

Wizyta u psychologa nie zastąpi spowiedzi, a współczesny świat prawie wszystko psychologizuje. Stara się usprawiedliwiać grzechy, a czasem je nawet afirmuje, tłumacząc naturalną skłonnością. Niektóre nurty psychologii walczą z sumieniem, by pozbyć się poczucia winy i wyrzutów sumienia. Kościół też mówi o grzesznej naturze człowieka, ale także o miłosierdziu i ludzkiej woli, która potrafi skutecznie walczyć ze słabościami i grzechami. Największą klęską człowieczeństwa byłby świat, w którym uznano by, że grzech i moralne zło są czymś dobrym. Jestem głęboko przekonany, że dopóki się spowiadamy, taki świat nam nie grozi.

2026-06-23 14:23

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Dobra spowiedź” – specjalny dodatek do „Niedzieli”

[ TEMATY ]

spowiedź

Wielki Post

„Dobra spowiedź”, to tytuł modlitewnika, który został dołączony do numeru 11. „Niedzieli” z datą 15 marca br. Ukazał się on jako 364. tom w serii Biblioteki „Niedzieli”. Mottem publikacji są słowa św. Jana Pawła II: „Droga do szczęścia prowadzi przez konfesjonał”.

W modlitewniku znajdują się m.in.: wyjaśnienie warunków dobrej spowiedzi, rachunek sumienia w oparciu o przykazanie miłości Boga i bliźniego, struktura spowiedzi, świadectwo dobrej spowiedzi oraz modlitwy: przed rachunkiem sumienia, przed spowiedzią, za spowiednika, po spowiedzi.
CZYTAJ DALEJ

Panie Jezu, pomóż dzieciom poczętym, szczególnie gdy ich matki są w trudnych sytuacjach

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 9, 46-50 <- KLIKNIJ

Poniedziałek, 28 września. Wspomnienie św. Wacława, męczennika.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na stulecie ustanowienia Światowego Dnia Misyjnego

Misje to nie umiejętność zarządzania czy tworzenia ośrodków pomocy. To sprawa wiary i świadectwa dawanego przez wszystkich ochrzczonych – czytamy w komunikacie Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na stulecie ustanowienia Światowego Dnia Misyjnego czyli Niedzieli Misyjnej. W tym roku Niedziela Misyjna przypada 18 października.

W komunikacie podpisanym przez przewodniczącego Komisji KEP ds. Misji bp. Jana Piotrowskiego i dyrektora krajowego Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce ks. Macieja Będzińskiego czytamy, że „misja Kościoła jest zakorzeniona w źródle, jakim jest wewnętrzne życie Boga”. „To dar posłania Syna i wzmocnienia wierzących darami Ducha Świętego jest siłą misyjnej wspólnoty. Zatem misje to nie umiejętność zarządzania czy tworzenia ośrodków pomocy. To sprawa wiary i świadectwa dawanego przez wszystkich ochrzczonych” – wskazują duchowni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję