Reklama

Błogosławcie, a nie złorzeczcie!

Obok Bożego błogosławieństwa ważne jest także błogosławieństwo ludzkie. Zresztą to Boże zazwyczaj dociera do nas przez ludzkie.

2026-01-20 14:16

Niedziela Ogólnopolska 4/2026, str. 21

[ TEMATY ]

felieton

Archiwum TK Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kolędy powoli dobiegają końca. To ważny czas dla każdej parafii. Duszpasterze odwiedzają parafian, którzy pragną wspólnej modlitwy, rozmowy i spotkania. Bardzo ważnym elementem tych wizyt duszpasterskich jest błogosławieństwo mieszkań, a nade wszystko osób. Słowo „błogosławić” – z języka łacińskiego: benedicere – to dobrze mówić.

Reklama

Niezależnie od naszych grzechów i zagubienia Bóg zawsze dobrze mówi do nas i o nas. W trudnych chwilach wyciąga do nas pomocną dłoń. W blasku Słowa Wcielonego możemy rozpoznać naszą tożsamość oraz zadania, jakie mamy do spełnienia w Kościele i świecie. Obok Bożego błogosławieństwa ważne jest także błogosławieństwo ludzkie. Zresztą to Boże zazwyczaj dociera do nas przez ludzkie. Od tego, jak o sobie i do siebie mówimy, a zwłaszcza jak mówią do siebie mąż i żona oraz rodzice do dzieci, zależy poczucie własnej wartości. Gdy są to słowa miłości, afirmacji i szacunku, rośnie w człowieku samoocena, a wówczas nawet sytuacje kryzysowe – których w życiu każdego człowieka nie brakuje – łatwiej przetrwać. Przeciwieństwem błogosławieństwa jest przekleństwo, które – z języka łacińskiego: maledicere – wskazuje na złe mówienie. I chodzi nie tylko o używanie wulgaryzmów, co jest przejawem braku kultury – ale także o takie mówienie, które podcina innym skrzydła. Przekleństwem będzie mówienie rodziców do dziecka, że jego życie jest porażką, że nic z niego nie wyrośnie i lepiej, żeby go w ogóle nie było.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Są ważne, wręcz przełomowe momenty w życiu, którym towarzyszy bardziej uroczyste błogosławieństwo rodziców. To dzień chrztu św. dziecka, Pierwszej Komunii św., zawierania sakramentu małżeństwa lub Mszy św. prymicyjnej, a także pożegnania z umierającymi. Godna polecenia jest też praktyka błogosławieństwa poza wspomnianymi okolicznościami. Sporo rodziców błogosławi dzieci przed snem i wyjściem do szkoły. Pewien ojciec, który często błogosławił swoje dzieci, opowiedział mi jak jedna z córek powiedziała mu, że nie widzi problemu, aby w przyszłości zamieszkać z chłopakiem przed zawarciem sakramentu małżeństwa. Ojciec oznajmił jej, że w takim razie nie otrzyma ona błogosławieństwa na taki styl życia. Po kilku dniach córka przyszła do niego ponownie i stwierdziła, że przemyślała sprawę, że nie wyobraża sobie życia bez błogosławieństwa ojca.

W niektórych parafiach praktykuje się błogosławieństwo małych dzieci podczas przystępowania ich rodziców do Komunii św. Z kilku powodów nie jest to właściwe. Po pierwsze, liturgia nie przewiduje takiej praktyki. Po drugie, w chwili udzielania Komunii św. na palcach szafarza mogą pozostawać cząstki Ciała Pańskiego, a jak wierzymy, w każdej z nich jest obecny Pan Jezus. Należy więc dołożyć starań, aby uszanować Ciało Pańskie, obmywając po udzieleniu Komunii św. palce w vasculum. Po trzecie, w takim momencie błogosławieństwo otrzymują tylko te dzieci, których rodzice przystępują do Komunii św. – pozostałe są niejako pokrzywdzone. Myślę więc, że bardziej zasadne jest udzielanie błogosławieństwa indywidualnego po zakończeniu Mszy św. np. z udziałem dzieci. Wówczas unika się podziału dzieci.

W pierwszym dniu roku kalendarzowego, kiedy obchodzimy w liturgii uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, Kościół podczas Mszy św. czyta fragment Księgi Liczb z błogosławieństwem Aarona: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozjaśni oblicze swoje nad tobą i niech cię obdarzy swą łaską. Niech Pan zwróci ku tobie oblicze swoje i niech ci da pokój” (Lb 6, 24-26). To jedno z piękniejszych błogosławieństw biblijnych do zastosowania w codzienności. Niech nas zatem Pan błogosławi, a przez nas błogosławi innych.

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak żyć z… rodziną?

Niedziela Ogólnopolska 23/2020, str. 53

[ TEMATY ]

felieton

mizar_21984/fotolia.com

Z rodziną nie tylko da się przetrwać kwarantannę, unikając frustracji i spięć, lecz także spędzić wysokowartościowy czas, który być może już nigdy nie będzie nam dany w takiej ilości.

Kwarantanna trwa, tymczasem popularne powiedzonko głosi, że z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach. Oczywiście, nie mówię o rodzinie nieznanej, odległej, z którą łączy nas jedynie wspólne drzewo genealogiczne. Wówczas może rzeczywiście jedynym, co nam pozostaje podczas kolejnego chrztu, wesela czy stypy, z perspektywą ponownego spotkania za minimum dekadę, jest uśmiechanie się w blasku fleszy. Podczas takiego zjazdu nie sposób bliżej się poznać, dowiedzieć się czegoś o sobie, nauczyć się siebie nawzajem, choć owszem, może to być początek budowy bądź odbudowy relacji.
CZYTAJ DALEJ

Białystok: inauguracja całodobowej adoracji w sanktuarium Miłosierdzia Bożego

2026-02-15 18:48

[ TEMATY ]

sanktuarium Miłosierdzia Bożego

fot. © Robert Ostrowski/Archidiecezja białostocka

„Od dziś Bóg będzie tu przemawiał do waszych serc przez 24 godziny na dobę” - powiedział abp Józef Guzdek podczas Mszy św. inaugurującej całodobową adorację Najświętszego Sakramentu w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku. Uroczystość odbyła się w 51. rocznicę śmierci bł. ks. Michała Sopoćki oraz w 10. rocznicę ogłoszenia go Patronem Białegostoku - Miasta Miłosierdzia.

W homilii metropolita białostocki nawiązał do liturgii słowa, która ukazuje Boga jako Tego, który poucza człowieka i wskazuje mu drogę życia, szanując jednocześnie jego wolność. Przywołał fragment z Księgi Mądrości Syracha o wyborze między posłuszeństwem przykazaniom a pójściem własną drogą. Przypomniał również słowa Mojżesza o „życiu i śmierci, błogosławieństwie i przekleństwie”, podkreślając, że Dekalog jest drogowskazem, a decyzja należy do człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Włoska atrakcja turystyczna legła w gruzach. Sztorm zniszczył Łuk Miłości

2026-02-16 07:35

[ TEMATY ]

turystyka

Łuk Miłości - x.com/screenshot

W krainie Salento we włoskim regionie Apulia, na wybrzeżu Adriatyku, runął w wyniku sztormu tuż po walentynkach jeden z tamtejszych symboli - skalny Łuk Świętego Andrzeja, nazywany Łukiem Miłości. Było to jedno z najbardziej malowniczych i sugestywnych miejsc w tamtych stronach.

Screen Local Team
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję