Reklama

Niedziela Łódzka

Misjonarze nadziei

Tylko misjonarze Przymierza Miłosierdzia i im podobni, ludzie odważni, pełni współczucia i miłości są gotowi służyć w tych miejscach – wspomina ks. Zbigniew Tracz, kanclerz kurii łódzkiej.

Niedziela łódzka 6/2023, str. V

[ TEMATY ]

misje

Archiwum prywatne

Czas modlitwy z Brazylijczykami

Czas modlitwy z Brazylijczykami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Arcybiskup Grzegorz Ryś wraz z ks. Zbigniewem Traczem i Hanną Wargin, misjonarką Przymierza Miłosierdzia pod koniec ubiegłego roku przebywali w Sao Paolo w Brazylii, a także w macierzystych domach wspólnoty Przymierze Miłosierdzia. W tym największym mieście Ameryki Południowej poruszają widoki ludzi żyjących na ulicach, gdzie ich domy stanowią szałasy z kartonów i namioty, a wokół miasta znajdują się fawele, czyli dzielnice wielkiego ubóstwa. – W Sao Paulo żyje około 20 mln ludzi, jedni w domach, a inni, tj. od 20 do 30 tys. wegetują w fawelach i na ulicy. Panuje bezdomność, zagubienie, uwikłanie w narkotyki i przestępczość. Największym zaskoczeniem była tzw. krakolandia, czyli okolice, dokąd prawie każdy boi się pójść, nawet policja tam nie idzie. Myślę, że tylko misjonarze Przymierza Miłosierdzia i im podobni, ludzie odważni, pełni współczucia i miłości są gotowi służyć w tych miejscach. Jedna z misjonarek Przymierza Miłosierdzia pragnie pójść i zamieszkać na ulicy, żeby być uznaną przed bezdomnych za swoją i w ten sposób okazywać miłosierdzie i ewangelizować, tak jak św. Franciszek i św. Brat Albert – powiedział ks. Tracz.

Reklama

Podczas podróży metropolita łódzki odwiedził fawelę Moinho, gdzie w pomieszczeniach z tektury mieszkają trzy młode misjonarki Przymierza Miłosierdzia niosące nadzieję ludziom zagubionym i nieszczęśliwym, oferują pomoc medyczną, a także jedzenie, którego tak bardzo brakuje w tych miejscach. I choć Sao Paolo jest miastem, gdzie w większości miejsc widoczna jest nędza i zatracenie ludzi, to są kwestie, które dla mieszkańców archidiecezji łódzkiej mogłyby stanowić pewien przykład. – Nie brakuje w naszym mieście osób wrażliwych, ale jest nas ciągle zbyt mało. Inna inicjatywa do przeszczepienia do nas, to Miasto Miłosierdzia, czyli projekt Przymierza, według którego wspólnie zamieszkują ludzie odzyskani „z ulicy” i ci, którzy życie „na ulicy” znają tylko z opowiadania lub zza szyby samochodu. Misjonarze Przymierza Miłosierdzia są z ludźmi w miejscach ich biednego życia, sami prowadzą życie ubogie i aby mieć siłę do tego, formują się w duchu Chrystusa ubogiego i pełnego miłosierdzia – podkreśla ksiądz kanclerz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W trakcie wizyty abp Grzegorz Ryś pielgrzymował także do sanktuarium Matki Bożej w Aparecidzie, patronki Brazylii i największej świątyni maryjnej na świecie. Tam w 2007 r. odbyła się V Ogólna Konferencja Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Południowej. Wówczas powstał ważny dla Kościoła dokument opracowany przez komisję, na której czele stał kard. Jorge Mario Bergoglio, czyli obecny Ojciec Święty Franciszek.

Ruch kościelny Przymierze Miłosierdzia funkcjonuje również w archidiecezji łódzkiej od 2021 r. Siedziba znajduje się w Pabianicach przy parafii Miłosierdzia Bożego. Więcej informacji o tej wspólnocie dostępnych jest na stronie: www.przymierzemilosierdzia.pl.

2023-01-31 15:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ewangelia wśród latających kul

Niedziela Ogólnopolska 43/2021, str. 18-19

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

Archiwum o.Krzysztofa Zębika

Obecnie na świecie działa 1,8 tys. polskich misjonarzy i misjonarek. Służą miłością i poświęceniem na pięciu kontynentach w dziewięćdziesięciu dziewięciu krajach. Wiele z nich jest bardzo niebezpiecznych. Które z tych miejsc budzą największe przerażenie? Czy sama odwaga wystarcza, aby tam ewangelizować?

Każdego roku australijski Instytut Ekonomii i Pokoju (Institute for Economics and Peace) publikuje raport nazwany Global Peace Index. Jest to jedyny na świecie dokument, w którym mierzy się stopień bezpieczeństwa danego kraju w oparciu o ponad dwadzieścia różnych wskaźników, takich jak: zagrożenia polityczne, konflikty wewnętrzne czy liczba morderstw.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Rossi: przyjazd Leona XIV do Argentyny hołdem dla papieża Franciszka

2026-08-07 17:48

[ TEMATY ]

Argentyna

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi

Metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi

W rozmowie z mediami watykańskimi metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi mówi o oczekiwaniach związanych z wizytą Leona XIV, na którą Argentyńczycy czekali od wielu lat i o radości spotkania z ukochanym przez nich Papieżem.

„Przeczuwaliśmy to, pragnęliśmy tego i oczekiwaliśmy, ale kiedy przyszło potwierdzenie, serca zaczęły skakać nam z radości, bo to wielka łaska” – mówi kard. Ángel Rossi, arcybiskup argentyńskiej Kordoby, komentując ogłoszenie listopadowej wizyty Leona XIV w jego kraju – „To wielka łaska, i wiem, że nasz naród też to odczuwa. Ale wzbudza to też pewną uzasadnioną obawę związaną z odpowiedzialnością, jaką niesie ze sobą to wydarzenie, abyśmy mogli przyjąć Papieża tak, jak na to zasługuje, a jednocześnie godnie przyjąć”.
CZYTAJ DALEJ

Gen. Kraszewski: po wybuchu na Lubelszczyźnie Rosjanie dowiedzieli się, że systemy obrony cywilnej są w Polsce uśpione

2026-08-08 07:41

[ TEMATY ]

stan wojenny

niebezpieczeństwo

PAP/Wojtek Jargiło

Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.

W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję