Reklama

Świat

Polonijny Kongres Rodziny

W miniony weekend w Chicago pod patronatem tamtejszego metropolity abp. Blase Cupicha rozpoczął się II Polonijny Kongres Rodziny. Jego hasło brzmi: „Oblicza miłości – rodzice. Wszyscy jesteśmy wezwani do miłości i wychowania”. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Silna Rodzina, działająca pod opieką polskich jezuitów w Chicago. Spotkania prowadzone w języku polskim i angielskim odbywają się w licznych parafiach Chicago. Kongres zakończy się w niedzielę 15 lutego.

[ TEMATY ]

emigracja

kongres

Chicago

Archiwum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Rola, jaką pełnią rodzice w życiu swoich dzieci, jest sprawą najwyższej wagi, gdyż to rodzice wychowują dzieci w wierze i kierują je na drogi zdrowej samodzielności” – napisał abp Blase Cupich w liście do uczestników kongresu.

Eucharystii otwierającej wydarzenie przewodniczył biskup polonijny Andrzej Wypych. W różnorodnym programie kongresu można znaleźć wykłady teologiczne, sympozjum, konferencje duszpasterskie, spotkania z lekarzem, psychologiem, a nawet koncerty. Wśród gości zaproszonych z Polski do Chicago przyjechali: krajowy duszpasterz powołań ks. Marek Dziewiecki, profesor teologii moralnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. Marian Pokrywka i świecki duszpasterz małżeństw Jacek Pulikowski.

O tym, że jedną z przyczyn kryzysów małżeńskich są zawiedzione nadzieje i brak umiejętności trwania, mówił ks. Paweł Bandurski TChr w konferencji inauguracyjnej. Prowincjał księży chrystusowców w Ameryce Północnej porównał współczesnych małżonków do apostołów uciekających z miejsca ukrzyżowania Jezusa, ich największej miłości życia. Organizatorzy przewidują, że w kongresie weźmie udział kilka tysięcy osób.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-02-09 18:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pod patronatem św. Jana z Dukli

Niedziela lubelska 44/2014, str. 5

[ TEMATY ]

kongres

Sylwia Jurczyńska

Na zakończenie kongresu Liturgii przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore

Na zakończenie kongresu Liturgii przewodniczył nuncjusz apostolski
w Polsce abp Celestino Migliore

Międzynarodowy Kongres Naukowy „Dehumanizacja i depersonalizacja w medycynie i świecie współczesnym a życie św. Jana z Dukli” został zorganizowany w Lublinie w dniach 10-12 października przez Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli oraz Fundację im. św. Jana z Dukli. Poprzez swój interdyscyplinarny charakter kongres był bez wątpienia jednym z największych wydarzeń naukowych roku poświęconego św. Janowi z Dukli

Skąd wyjątkowa więź Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej ze św. Janem z Dukli? Wszystko zaczęło się w 2007 r., kiedy prof. Elżbieta Starosławska, dyrektor COZL, zatrzymała się w Dukli i poznała św. Jana. Poruszyło ją cudowne uzdrowienie kilkunastomiesięcznego Jakuba z Teodorówki. Chłopczyk zachorował na sepsę; lekarze ocenili jego stan jako beznadziejny. Po modlitwie rodziny i mieszkańców wioski przed relikwiami św. Jana z Dukli chłopczyk wyzdrowiał. Ta historia wlała w serce prof. Starosławskiej nadzieję na wstawiennictwo św. Jana przy szukaniu rozwiązań wielorakich problemów, przed jakimi stanęła onkologia lubelska. Stąd też oddanie swojej pracy i zdrowia pacjentów palcówki pod opiekę św. Jana z Dukli.
CZYTAJ DALEJ

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Dominikańskie dziedzictwo

2026-06-07 21:13

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Procesja z relikwiami świętych i błogosławionych, uroczysta Eucharystia oraz posadzenie „lipy jackowej” złożyły się na obchody 800-lecia przybycia dominikanów do Sandomierza.

Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się procesją, która wyruszyła z Bazyliki Katedralnej do kościoła św. Jakuba Apostoła. Przewodniczył jej Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Razem z nim podążał w procesji Prowincjał Polskich Dominikanów o. Łukasz Wiśniewski OP, Dominikanie z całego kraju i schola dominikańska, kapłani dekanatu sandomierskiego, klerycy i siostry zakonne, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego, starosta sandomierski, burmistrz Sandomierza oraz mieszkańcy Sandomierza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję