Nie trzeba być bacznym obserwatorem, by dostrzec gruzy coraz to nowych projektów budowanych przez współczesnych spadkobierców tych, którzy w biblijnym kraju Szinear wybudowali wieżę Babel. Chęć osiągnięcia czegoś wielkiego sama w sobie nie musi być zła, ale oderwanie jej od źródła prawdy, jakim jest Bóg, nie wróży dobrze ludzkim projektom.
Szukając solidnego lepiszcza do budowy naszych, ludzkich planów trzeba pamiętać, że w najszerszym wymiarze jest to miłość. Choć to słowo jest dziś często nadużywane, odzierane z jego głębi i znaczenia, to przecież czujemy, że w gruncie rzeczy o miłość właśnie chodzi. O tym także przypominamy sobie w uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Chrześcijańska wiara w działanie Trzeciej Osoby Trójcy Przenajświętszej wnosi w życie tę rzeczywistość. Duch Święty jednoczy nas we wspólnej modlitwie, w budowaniu relacji z Bogiem i ludźmi, w budowaniu prawdziwie Bożego świata.
W radykalnie ujętym zestawieniu można powiedzieć krótko: albo miłość, albo gruzy.
Trzeba słuchać bardziej Boga aniżeli ludzi. To zdanie z mowy Piotra postawionego razem z Apostołami przed Sanhedrynem odczytujemy na liturgii Eucharystii w 3. niedzielę wielkanocną. Postawieni przed Wysoką Radą, czyli najwyższą władzą religijną i sądowniczą Izraela za złamanie zakazu głoszenia Dobrej Nowiny o Zmartwychwstałym, Apostołowie głosem św. Piotra wypowiadają złotą zasadę postępowania wobec wszelkiej ludzkiej zwierzchności i autorytetu. Bardziej słuchać Boga niż ludzi – nie oznacza to lekceważenia człowieka, ale nadrzędność głosu Bożego nad prawem stanowionym przez człowieka. Wydaje się, że ta złota zasada zawsze towarzyszyła chrześcijanom wszystkich wieków w odniesieniu do świata, była swoistą cenzurą stawianą ludzkim projektom, nie mówiąc już o zapędach władzy totalnej. Oczywiście, w najbardziej ekstremalnych sytuacjach „słuchać Boga” oznaczało męczeńską śmierć zadaną świadkom Zmartwychwstałego.
Doniesienia medialne o rzekomej decyzji sędziów prowadzących kanoniczny proces ks. Marka Ivana Rupnika są całkowicie bezpodstawne – poinformował dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Podkreślił, że postępowanie nadal trwa, a skład orzekający wciąż analizuje zgromadzoną dokumentację- podaje Vatican News.
W komunikacie przekazanym dziennikarzom dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni zdementował informacje, które w ostatnich dniach pojawiły się w mediach. Jak zaznaczył, nie zapadła żadna decyzja w sprawie kanonicznego procesu ks. Marka Ivana Rupnika.
Leon XIV: nie zostawiajmy ubogich i osób starszych samych
2026-07-22 15:12
www.vaticannews.va
Vatican Media
Wakacje nie mogą być czasem zapomnienia o tych, którzy cierpią. Nie zostawiajcie swoich osób starszych samych - apeluje Leon XIV w odpowiedzi na list jednego z czytelników włoskiej gazety „Piazza San Pietro”. Papież zachęca, by letni wypoczynek stał się szkołą braterstwa, prostoty i solidarności oraz okazją do pogłębienia wiary.
Odpowiadając na pytanie Maurizia z Rzymu o to, jak przeżywać wakacje, aby umacniały wiarę, Leon XIV podkreśla, że lato nie powinno być jedynie czasem odpoczynku od codziennych obowiązków. To także okazja do zatrzymania się, odnowienia relacji z Bogiem i doświadczenia autentycznej wspólnoty z drugim człowiekiem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.