Reklama

Niedziela w Warszawie

Groby, które poruszają

Proste i surowe, ale też subtelne i wysublimowane. Stworzone przez amatorów lub wybitnych artystów. Takie są tegoroczne Boże Groby w warszawskich świątyniach

Niedziela warszawska 14/2015, str. 1-3

[ TEMATY ]

grób

Archiwum SB-S

Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do grobu Pańskiego

Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do grobu Pańskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przed nie lada zadaniem stanął niedawno br. Tomasz Mochoń OP. To jemu współbracia, Dominikanie, powierzyli przygotowanie tegorocznego Grobu Pańskiego w kościele św. Jacka na Nowym Mieście. – Wcześniej nigdy tego nie robiłem. Moja koncepcja będzie wynikiem własnych przemyśleń i umiejętności oraz dyskusji z braćmi – powiedział „Niedzieli” na kilkanaście dni przez świętami Wielkiej Nocy.

Grób Pański, jaki można obecnie zobaczyć w prawej nawie świątyni przy ul. Freta 10, to inspirowana starożytnymi katakumbami pieczara. Surowość skały ociepla jedynie światło. – Grób jest znakiem śmierci i Zmartwychwstania. Postanowiłem więc zrezygnować ze wszystkiego, co zredukowałoby to przesłanie. A więc z tego, co mogłoby rozpraszać i oddalać od modlitwy – wyjaśnia br. Tomasz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z inspiracji papieża Franciszka

Adoracja przy Bożych Grobach – szczególnie w Wielką Sobotę, lecz również w kolejne dni – to stara polska tradycja. W Warszawie jest ona jednak wyjątkowa. Bez przesady można powiedzieć, że dziesiątki tysięcy osób nie tylko przychodzą do kościołów w swojej parafii, ale też odwiedzają świątynie przy Krakowskim Przedmieściu, a także na Starówce i Nowym Mieście. Niejednokrotnie wiernych jest aż tylu, że przed kościołami ustawiają się kolejki.

Reklama

Dawniej szlak pielgrzymowania zaczynał się w kościele akademickim św. Anny, a kończył w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. Dzisiaj coraz więcej wiernych idzie do kościoła Ojców Kapucynów i katedry polowej Wojska Polskiego. Inni natomiast kierują się w stronę Nowego Miasta, aż do kościołów św. Kazimierza i św. Benona.

W tej ostatniej świątyni zobaczymy chyba jeden z najbardziej surowych spośród tegorocznych Grobów. Jest to krzyż z poszarzałych desek, pod którym umieszczono suche gałęzie symbolizujące ciernie. W Wielką Sobotę krzyż otoczono kwiatami. – „Tam gdzie wszystko wydaje się martwe, ze wszystkich stron pojawiają się ponownie kiełki zmartwychwstania” pisze w „Evangelii Gaudium” papież Franciszek. I to właśnie adhortacja Ojca Świętego była dla nas inspiracją przy budowie Grobu Pańskiego – mówi „Niedzieli” rektor ks. Grzegorz Ruszaj CSsR, który tegoroczny Grób zbudował razem z wiernymi przychodzącymi do kościoła św. Benona.

W kościele św. Kazimierza drugi rok z rzędu Grób Pański przygotowała s. Grażyna. Oblatka regularna kościoła Sióstr Benedyktynek-Sakramentek zdecydowała, że Grób Boży będzie w krypcie świątyni. – Rok temu część osób świeckich było tym faktem zaskoczonych. Dlatego pytałam się ich: czy nie uważają, że Grób powinien być na cmentarzu? Wówczas przyznawali mi rację.

Rzeczywiście. Każdy kto zna historię stolicy wie, że kościół przy Rynku Nowego Miasta stał się grobem dla ponad tysiąca warszawiaków, którzy zginęli tam w trakcie Powstania Warszawskiego. Ponadto, w podziemiach od wieków są groby sióstr benedyktynek-sakramentek.

Reklama

Tegoroczny Grób Pański w kościele św. Kazimierza nie różni się znacząco od tego co było w ubiegłym roku. – Figura Chrystusa owinięta w tiul i monstrancja z Najświętszym Sakramentem, to jest najważniejsze i na tym trzeba się skoncentrować – mówi s. Grażyna, która skończyła wydział sztuk pięknych w USA, a potem przez dekadę wykładała historię sztuki na amerykańskich uczelniach.

Zmartwychwstanie według artystów

Związek Kościoła z ludźmi sztuki ma wielowiekową tradycję. Widać to także w historii Grobów Pańskich. Kiedy patrzy się na te z przeszłości, to bardzo często przypominają one np. nieruchome dekoracje teatralne. Dzisiaj relacje twórców z religią znacząco się rozluźniły, ale nie wygasły. Warszawiacy mogą się o tym przekonać odwiedzając w czasie Wielkanocnym kościół Wizytek.

Od czasu, kiedy rektorem świątyni przy Krakowskim Przedmieściu 34 jest ks. prał. Aleksander Seniuk, co roku inny wybitny twórca prezentuje jak wg niego smutek Wielkiego Piątku przemienia się w radość Zmartwychwstania. Do tej pory byli to m.in.: Jerzy Nowosielski, Stanisław Dróżdż, Paweł Kowalewski, Koji Kamoji z Japonii.

Rok temu autorem Grobu Pańskiego w kościele Wizytek był Jarema Drogowski. Artysta na trzech monitorach przedstawił rejestrację wideo kiełkującego ziarna. Monitory co innego pokazywały w Wielki Piątek niż w Wielką Sobotę, a jeszcze co innego w Wielką Niedzielę.

Reklama

Tak wysublimowane dzieła nie do wszystkich trafiają, ale jak mówi koordynator całego przedsięwzięcia Paweł Sosnowski, trzeba wiedzieć, jak profesjonalny artysta traktuje sztukę. – On nie stawia sobie celów ani społecznikowskich, ani politycznych. Jego celem nie jest także walka z przemocą czy inne popularne akcje – wyjaśnia Sosnowski i puentuje. – Sztuka jest prawdą, a celem artysty jest pokazanie prawdy o Zmartwychwstaniu, tak jak on to rozumie.

W tym roku w kościele Wizytek chrystologię Zmartwychwstania przygotował Marek Jarnowski. 60-letni grafik użył trzech płyt nagrobnych, a na samym ołtarzu umieścił chustę św. Weroniki.

Obrazy jednego z najbardziej znanych współczesnych malarzy norweskich – Hakona Gullvaga – znajdziemy natomiast w kompozycji Grobu Pańskiego w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. – Niedawno pokazywaliśmy wystawę jego prac biblijnych. Wśród zwiedzających był kard. Kazimierz Nycz, który podpowiedział nam, aby wykorzystać twórczość Norwega tworząc Grób Pański – mówi nam ks. proboszcz Bogdan Bartołd.

Z monumentalnej kolekcji wykorzystano trzy płótna opowiadające o: męce, śmierci i zmartwychwstaniu. W Wielki Piątek, na tle obrazu przedstawiającego Baranka Bożego została umieszczona monstrancja z Hostią. A na dole położono kwiaty i figurę Chrystusa.

Nie odwracaj się

W polskiej tradycji budowania Grobów Bożych nierzadko można znaleźć odwoływania do aktualnych wydarzeń historycznych. W czasie zaborów i podczas okupacji na grobach pokazywano symbole narodowe. W okresie PRL częstym tematem było wskazywanie na potrzebę wolności i prawdy. Teraz częściej nawiązuje się do niebezpieczeństw, w jakie bezwiednie wpadamy podążając za nowymi trendami czy modami.

Reklama

Przed takimi pułapkami ostrzega nas wizja, jaką w Wielkanoc można zobaczyć w kościele św. Anny. Za rozbitymi tablicami z Dekalogiem stoi wielki obraz, na którym ludzie ubrani w tzw. markowe ciuchy odwracają się od Boga, negują prawo moralne i wybierają mamonę. – Oni porzucają Dekalog. A podążają w kierunku tego, co daje krótkotrwałe światło, choć w rzeczywistości prowadzi ich to do ciemności – mówi ks. rektor Jacek Siekierski i przypomina. – Trzeba zaś wybierać to, co jest Bożym darem i prowadzi nas do Zmartwychwstania.

Nie jest to droga łatwa, bo jak głosi hasło w innej świątyni – w paulińskim kościele pw. Świętego Ducha (ul. Długa 3) – to „Krzyż bramą Pana”. Konstrukcja wyklejona ze styropianu została umieszczona na znajdującej się w świątyni bramie. Prowadzi ona do kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej, gdzie jest Grób Pański. Zajrzeć tam można właśnie przez ażurowy Krzyż. – W ten sposób chcieliśmy pokazać, że Krzyż jest bramą, która daje życie wieczne. Że nieroztropna jest ucieczka od miłości, która stawia wymagania – wyjaśnia o. Grzegorz Zakrzewski OSPPE.

Od kilku miesięcy w archidiecezji warszawskiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, stąd w wielu świątyniach autorzy Grobów Pańskich nawiązują do Matki Chrystusa. Jedną z takich wizji, powiązaną także z historią Polski można zobaczyć w bazylice Świętego Krzyża. – Patrzymy na Matkę Bolesną i przez Nią pokazujemy też ważne daty z historii naszej Ojczyzny – mówi ks. proboszcz Zygmunt Berdychowski.

To ze świątyni znajdującej się przy Krakowskim Przedmieściu 3 najwięcej warszawiaków zaczyna swoją wędrówkę po Grobach Pańskich, aby lepiej i głębiej wniknąć w tajemnice męki, śmierci i Zmartwychwstania. I do takiej wędrówki w okresie Wielkiej Nocy zachęcamy także naszych Czytelników.

2015-03-31 15:11

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: uczczono 91. rocznicę utworzenia Grobu Nieznanego Żołnierza

[ TEMATY ]

rocznica

grób

Mariusz Książek

Dziś w Warszawie uczczono 91. rocznicę utworzenia Grobu Nieznanego Żołnierza. Z tej okazji odbyła się uroczysta odprawa wart, odczytano akt erekcyjny grobu i oddano salwę honorową. Na jego płycie złożone zostały kwiaty. W uroczystościach wzięli udział m.in. podsekretarz stanu w MON Wojciech Fałkowski, dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Mirosław Różański, biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek i wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera.

Uroczystość rozpoczęła się od odegrania przez Orkiestrę Reprezentacyjną Wojska Polskiego hymnu państwowego. Następnie dokonano zmiany posterunku honorowego.
CZYTAJ DALEJ

Miał być przełom w sprawie ks. Popiełuszki. Ale nie jest

2026-04-25 08:05

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Wikimedia (domena publiczna)

Gdy zapytałam dr. hab. Tomasza Konopkę, czy w swojej ekspertyzie uwzględnił to, co mogło dziać się z ciałem ks. Jerzego między pierwszym wyłowieniem 26 października 1984 roku a oficjalnym wydobyciem zwłok 30 października, usłyszałam krótką odpowiedź: „To jest pytanie dla historyków”. Trudno o bardziej wymowną puentę konferencji, która miała rozwiać wątpliwości, a pozostawiła jeszcze silniejsze poczucie, że najważniejsze pytania o okoliczności śmierci ks. Jerzego nadal czekają na odpowiedź, tym bardziej że IPN wciąż prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Konferencja prasowa poświęcona okolicznościom śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, sądząc po medialnych zapowiedziach, miała sprawiać wrażenie chwili przełomowej. „To powinno rozwiać wszystkie wątpliwości dotyczące okoliczności i czasu śmierci bł. ks. Jerzego” – zapowiadano. Miała porządkować, wyjaśniać, uspokajać. Tymczasem pozostawiła po sobie raczej smutne wrażenie, że w sprawie tak poważnej zbyt szybko zamieniono hipotezy w pewność, nie odnosząc się nawet do tego, że w IPN wciąż toczy się śledztwo w tej sprawie.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Niżnik Patrząc na życie św. Andrzeja Boboli możemy śmiało powiedzieć, że każdy z nas może być święty

2026-04-25 11:55

ks. Łukasz Romańczuk

ks. Józef Niżnik

ks. Józef Niżnik

Dziś we Wrocławiu odbędzie się Procesja za Ojczyznę z relikwiami św. Andrzeja Boboli. Zanim jednak wierni wyjdą na ulicę do kościoła garnizonowego św. Elżbiety, konferencję w kościele uniwersyteckim wygłosił ks. Józef Niżnik, pt: Święty Andrzej Bobola, patrona XXI wiek.

Rozpoczynając konferencję kapłan zwrócił uwagę, że każdy z nas jest powołany do świętości i do szczęścia: - Świętość zaczyna się tutaj na Ziemi i nie przekracza możliwości człowieka. Świadczą o tym życiorysy świętych. Wielu spośród nich nie mieli chwalebnego startu w życiu, bo nieśli wiele zgorszenia, ale zerwali to życie i poznali, że życie w Bogu jest cenniejsze. To właśnie zerwanie z grzechem jest początkiem lepszego życia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję