Reklama

Do Betlejem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zwyczajem lat ubiegłych w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Zamościu katecheci wraz z uczniami wystawili misterium bożonarodzeniowe dla młodzieży i Grona Pedagogicznego.
Przygotowania rozpoczęły się jeszcze przed Adwentem. Trzeba było opracować scenariusz i dobrać odpowiednie osoby do postaci w misterium. Niektórzy uczniowie sami zgłosili wcześniej chęć wystąpienia w jasełkach. Wszystko poszło dość gładko. Panie katechetki wraz z księdzem z zapałem przystąpili do pracy. Nasi uczniowie jako aktorzy wspaniale wczuli się w ducha przedstawienia.
Wreszcie nadszedł piątek, 20 grudnia, ostatni dzień nauki przed feriami świątecznymi, kiedy mogliśmy wystawić nasze jasełka. Ze względu na dużą liczebę uczniów naszej szkoły wystawienie sztuki pt. Do Betlejem nie jest tak daleko odbyło się dwukrotnie w auli szkolnej. Po południu przedstawienie zaprezentowaliśmy Gronu Nauczycielskiemu i pracownikom szkoły zgromadzonym na wspólnej wieczerzy wigilijnej.
Trzeba podkreślić, że jasełka przedstawione przez naszych uczniów wywarły duże wrażenie na wszystkich widzach, zarówno na uczniach, jak i na nauczycielach. Podczas spektaklu nie zbrakło łez wzruszenia, zwłaszcza po usłyszeniu tekstu mówiącego o braku czasu, zainteresowania i miłości ze strony rodziców wobec dzieci, o zagubieniu duchowych wartości przez współczesnego człowieka i jego samotności.
Na wieczerzę przybył także zaproszony przez dyrekcję i grono pedagogiczne ks. kan. Janusz Romańczuk - proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski. Po przedstawieniu misterium bożonarodzeniowego dyrektor Zespołu Szkół Antoni Wrotniak podziękował katechetom za przygotowanie inscenizacji i uczniom za wspaniałą grę i wprowadzenie w radosną atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Samej wieczerzy przewodniczył ks. Romańczuk, nadając spotkaniu rodzinny charakter, bo przecież nauczyciele, pracownicy oświaty i uczniowie także stanowią swoistą rodzinę. Ksiądz katecheta odczytał Ewangelię o Narodzeniu Pana Jezusa, po czym ks. proboszcz złożył wszystkim najlepsze życzenia świąteczne i noworoczne. Następnie wszyscy podzielili się opłatkiem, indywidualnie składając sobie życzenia.
Wszyscy usłyszeliśmy też radosną nowinę, że jedynie Bóg, który stał się Człowiekiem, może przemienić wszelki trudności i napełnić nasze życie prawdziwą radością, jednością i pokojem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Genk – mała Polska pod belgijskim niebem

2026-08-14 12:03

Archiwum Katarzyny Czai

To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.

W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
CZYTAJ DALEJ

Św. Maksymilian Kolbe - prorok nowoczesności

Niedziela Ogólnopolska 42/2007, str. 26

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

ARCHIWUM NIEPOKALANOWA

Szczególny świadek swoich czasów i szczególne świadectwo, jakie pozostawił, każą mi myśleć o nim jak o wyjątkowym Proroku XX wieku - Proroku Nowoczesności. Od początku był niezwyczajny. Znana jest opowieść matki Maksymiliana o dwóch koronach - białej i czerwonej... Widzenie dziecka, w którym Niepokalana przepowiedziała mu przyszłość męczeńską... A potem, kiedy wybrał habit zakonny Braci Mniejszych Konwentualnych - nieustannie udowadniał, że całym sobą jest franciszkaninem, „szalonym” franciszkaninem, który pragnie przemawiać - do brata mikrofonu, samolotu, do siostry maszyny drukarskiej. Wszystko, cokolwiek rodziło się w jego głowie - choć z początku prawie bez szans na powodzenie - w końcu stawało się faktem. Ten piękny Niepokalanów niech będzie tego przykładem... ale i Wydawnictwo „Rycerza Niepokalanej”.
CZYTAJ DALEJ

Święta i niedzieli nie da się zaklikać - Bóg nie przysłał linku do zbawienia

2026-08-14 18:35

[ TEMATY ]

felieton

Milena Kindziuk

Red

Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.

Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję