Reklama

Duch Święty w Kościele

Niedziela Ogólnopolska 22/2012, str. 10-11

GRAZIAKO

Fatima, Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej

Fatima, Kościół pw. Trójcy Przenajświętszej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca,
Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, Ten będzie świadczył o Mnie”
(por. J 15, 26)

Problem zapowiedziany w temacie jest krańcowo ważny i krańcowo skomplikowany. W aktualnej fascynacji Kościołem dotyka się najczęściej tego, co jest łatwo uchwytne i leżące niejako na powierzchni prawdy o Kościele. Omija się zaś to, co leży w jego głębi, a tym bardziej w samej jego istocie. Wszystko na to wskazuje, że tajemnica Ducha Świętego sięga najgłębszych pokładów rzeczywistości Kościoła. Ale ta cała warstwa spowita jest mrokiem tajemnicy. Logiczna jej analiza jest możliwa tylko w przybliżeniu, zarysowo, blask oczywistości pozostawiając łasce Ducha Świętego.

Monoteizm chrześcijański

Prawdziwe chrześcijaństwo od początku cechowało się wiarą w Jednego i Jedynego Boga. Z tym przekonaniem i poglądem na Boga chrześcijaństwo weszło w ostry konflikt ze światem starożytnym, greckim i rzymskim, przenikniętym do głębi politeizmem. W szczególny sposób dotyczyło to politeizmu rzymskiego, który przybrał postać administracyjno-polityczną. Ten stan rzeczy pociągnął za sobą ostre starcie chrześcijaństwa z Imperium Rzymskim, a zwłaszcza z jego władcami, nierzadko posuwającymi się do przypisywania sobie atrybutów boskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jedność w troistości Osób

Reklama

Monoteizm chrześcijański od pierwszych dni napotykał jednego jeszcze oponenta, jakim był radykalny judaizm, do którego z biegiem czasu dołączył islam. Ten stan rzeczy wytworzył kolejny front wrogości wobec chrześcijaństwa. Jego istotę stanowiło radykalne zamknięcie się w monoteizmie, a więc i w Objawieniu Starego Testamentu. Judaistyczno-islamski monoteizm nie dopuszczał myśli o możliwości przyznawania człowiekowi atrybutu boskości, i ten ostry sprzeciw tak rozumianego monoteizmu trwa do dnia dzisiejszego.
Monoteizm chrześcijański nie poddał się drapieżności politeizmu, ale i nie uległ długotrwałemu starciu z radykalnym monoteizmem judaistyczno-islamskim, i mimo pozornej jego logicznej sprzeczności imponuje jednością komunii Trzech Osób w jednej, Bożej naturze. Jedność i Jedyność Boga nie traci niczego ze swojej istoty, a zyskuje na bogactwie treści.

Tajemnica w arcytajemnicy

Reklama

Duch Święty w monoteizmie chrześcijańskim stanowi istotną część składową Trójcy Osób. Stary Testament lansuje zdecydowanie monoteizm, a w nadziejach mesjańskich sugeruje Synostwo Boga, ale prawda o Duchu Świętym znajduje się w nim w postaci śladowej - żeby wspomnieć tylko wskazówkę o Duchu unoszącym się nad wodami w opisie dzieła stworzenia: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a tchnienie Boga unosiło się nad tymi wodami” (por. Rdz 1, 1-2). Z całą oczywistością ukazuje Go Nowy Testament, od tajemnicy Zwiastowania poczynając (por. Łk 1, 26-38), po czterdziestodniowy post Jezusa (por. Mt 4, 1-2), Jego chrzest w Jordanie: „A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Świętego zstępującego jak gołębica i przychodzącego na Niego” (por. Mt 3, 16) i uroczyste rozesłanie Apostołów (por. Mt 28, 19-20).Trzeba jednak powiedzieć, że Synoptycy nie poświęcają zbyt dużo uwagi Trzeciej Osobie Trójcy Świętej.
Prawdziwa eksplozja nauki o Duchu Świętym zawarta jest w Ewangelii wg św. Jana. Chrystus nie tylko ukazuje się tam w ścisłej relacji do Ojca: „Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec jest we Mnie?” (por. J 14, 10), ale i jako pozostający w określonej relacji do Ducha Świętego: „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, Ten was wszystkiego nauczy...” (por. J 14, 26) oraz „Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, Ten będzie świadczył o Mnie” (por. J 15, 26).
Przy całej jednoznaczności Ducha Świętego jako odrębnej Osoby w tajemnicy Trójcy Świętej rysuje się On nie dość wyraziście. Pewnym wyrazem tej swoistej ograniczoności Trzeciej Osoby Trójcy Świętej jest okoliczność, że nie posiada On tylko Jej właściwej nazwy. Co prawda z biegiem czasu ukształtowało się także imię Pocieszyciel („Paracletos”), które jednak jest określeniem zbawczego zadania, jakie pełni Duch Święty w uświęcaniu człowieka. Wymownym tego przykładem jest encyklika Jana Pawła II „Dominum et Vivificantem”.

Istota i dynamika Trzeciej Osoby Boskiej

Przedłużeniem tego swoistego rodzaju podrzędności Ducha Świętego w tajemnicy Trójcy Świętej jest okoliczność Jego pochodzenia. Już najstarszy Symbol wiary stwierdza w sposób lapidarny, że „Duch Święty od Ojca i Syna pochodzi”. Zaiste, Bóg Ojciec rodzi Syna aktem Bożego samopoznania, a wzajemna miłość Ojca i Syna przybiera postać Ducha Świętego. Wszystko to stanowi kontury tajemnicy Jednego Boga w Trzech Osobach i prawdy o tajemnicy całej Trójcy, ale i o poszczególnych Jej Osobach.
Nie wchodząc w teologiczne subtelności, usiłujące wyjaśnić pokłady tajemnicy trynitarnej rzeczywistości, trzeba przede wszystkim podkreślić równość w Bóstwie wszystkich Trzech Osób, a więc i Ducha Świętego. Do tego trzeba dodać osobową Jego odrębność w tajemnicy Trójcy Świętej. Symbol wiary nicejsko-konstantynopolitański stwierdza to jednoznacznie: „który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę”. Poprzedni fragment Wyznania wiary przesądzał nie tylko o równości Ducha Świętego z pozostałymi Osobami Trójcy Świętej, ale kierował także ku Jego zarysowemu określeniu: „Duch Święty, który od Ojca i Syna pochodzi”. Pochodzenie to utożsamia się z miłością okazywaną przez Ojca Synowi i miłością Syna ku Ojcu. Jest więc osobową Miłością międzytrynitarną. I tu leży ontologiczna odmienność Osoby Ducha Świętego.
W perspektywie stworzenia miłość mieści się w sferze działania i w porządku bytowym, a w wymiarze trynitarnym jest po prostu Osobą, Miłością uosobioną. Z kolei tak pojęta rzeczywistość Ducha Świętego decyduje o sferze Jego działania, którym może być tylko miłość. W duszę więc zbawionego człowieka Duch Święty wnosi to, co wiąże Ojca z Synem i włącza niejako w nurt życia trynitarnego.

Tajemnica Ducha Świętego w tajemnicy Kościoła

Problem obecności Ducha Świętego stanowi przedłużenie Jego roli w duszach członków Kościoła. Kapitalne ujęcie rozwiązania tego problemu daje bł. Jan Paweł II we wspomnianej encyklice „Dominum et Vivificantem” w rozdziale pierwszym. Rozdział ten jest tak pełny treści, że pozostaje tylko zacytować jego kluczowe fragmenty: „Za cenę Krzyża sprawiającego Odkupienie, w mocy całej paschalnej tajemnicy Jezusa Chrystusa, przychodzi Duch Święty, ażeby od dnia Pięćdziesiątnicy pozostać z Apostołami, pozostać z Kościołem i w Kościele, a poprzez Kościół - w świecie” (DV 14). No i logiczny wniosek: „W ten sposób urzeczywistnia się definitywnie ów nowy początek udzielania się Trójjedynego Boga w Duchu Świętym za sprawą Jezusa Chrystusa - Odkupiciela człowieka i świata” (tamże).
Te kapitalne fragmenty zamyka tekst konstytucji soborowej: „Kiedy dopełniło się dzieło, którego wykonanie Ojciec powierzył Synowi na ziemi (por. J 17,4), zesłany został w dniu Pięćdziesiątnicy Duch Święty, aby ustawicznie uświęcał Kościół i aby w ten sposób wierzący mieli przez Chrystusa w jednym Duchu dostęp do Ojca (por. Ef 2, 18)” („Lumen Gentium”, 4).
Apogeum soborowej nauki o roli Ducha Świętego w Kościele stanowią ostatnie słowa tej sekwencji tekstu soborowego: „Duch mieszka w Kościele, a także w sercach wiernych jak w świątyni. (...) w nich przemawia i daje świadectwo przybrania za synów. (...) Prowadząc Kościół do wszelkiej prawdy (...) i jednocząc go we wspólnocie i w posłudze, obdarza go rozmaitymi darami hierarchicznymi i charyzmatycznymi, i za ich pomocą kieruje nim oraz przyozdabia swoimi owocami...” (tamże).
Czy można powiedzieć jeszcze coś więcej na postawiony we wstępie problem? Na pewno można, ale nie w obrębie jednego artykułu, a w postaci wielkiego traktatu.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg daje znak ostateczny w śmierci oraz zmartwychwstaniu Syna

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pixabay.com

Micheasz układa mowę jak proces przymierza. Pan wzywa góry oraz fundamenty ziemi na świadków. Stworzenie ma pamiętać, co uczynił Bóg dla swego ludu. W centrum pada przypomnienie wyjścia z Egiptu. Pan wyprowadził Izraela z domu niewoli. Dał mu przewodników: Mojżesza, Aarona oraz Miriam. Historia zbawienia zostaje przywołana po to, by obudzić pamięć serca. Lud ma przypomnieć sobie, kim jest wobec Pana. Następnie słyszymy pytanie o ofiary. Skala rośnie. Mowa o całopaleniach, cielcach, tysiącach baranów, potokach oliwy, nawet o pierworodnym synu. Prorok obnaża przez to pokusę religijnej wymiany. Człowiek chciałby dać wiele rzeczy, byle nie oddać samego serca. Odpowiedź Boga jest krótka. „Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre”. Trzeba czynić mišpāṭ, kochać ḥesed oraz chodzić pokornie z Bogiem. Te trzy słowa obejmują całe życie. Mišpāṭ dotyczy uczciwego sądu oraz porządku społecznego. Ḥesed oznacza wierną miłość, dobroć, lojalność wobec przymierza oraz bliźniego. Pokorne chodzenie z Bogiem wskazuje na życie czujne, posłuszne oraz wolne od pychy. Dobra nowina jest prosta. Bóg nie gubi człowieka wśród niezliczonych praktyk. Pokazuje drogę prostą, możliwą do podjęcia każdego dnia.
CZYTAJ DALEJ

Siostra zakonna podbija internet. Od 44 lat kibicuje Lechowi Poznań

2026-07-19 23:06

[ TEMATY ]

Poznań

Lech Poznań

fot. FB/Elżbietańskie Centrum Pomocy Ubogim - Poznań

Siostra Józefa wspiera Lecha Poznań

Siostra Józefa wspiera Lecha Poznań

Siostra elżbietanka Józefa Krupa wspierała Kolejorza przed meczem o Superpuchar Polski.

Kolejorz wygra, życzymy wygranej! – słychać na nagraniu, które opublikowano na facebookowym profilu Elżbietańskiego Centrum Pomocy Ubogim.
CZYTAJ DALEJ

V Ogólnopolski Kurs Chorału Gregoriańskiego

2026-07-20 12:19

Magdalena Lewandowska

Uczestnicy kursu

Uczestnicy kursu

We Wrocławiu po raz kolejny odkrywano piękno chorału gregoriańskiego

Już po raz piaty we Wrocławiu odbył się Ogólnopolski Kurs Chorału Gregoriańskiego. Uczestnicy przyjechali m.in. z Lublina, Warszawy czy Trójmiasta, osoby świeckie i konsekrowane. Dla jednych był to początek przygody z chorałem gregoriańskim, dla innych od lat stały punk wakacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję