Reklama

Listonosz kontra internet

Niedziela Ogólnopolska 17/2012, str. 30-31

Archiwum Poczty Polskiej

Jerzy Jóźkowiak - prezes Zarządu Poczty Polskiej

Jerzy Jóźkowiak - prezes Zarządu Poczty Polskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ANDRZEJ TARWID: - Jak w czasach internetu i SMS-ów radzi sobie firma kojarzona głównie z listonoszem przynoszącym ludziom listy, pocztówki, paczki oraz emerytury?

JERZY JÓŹKOWIAK: - Chociaż z każdym rokiem w sposób znaczący zmniejsza się ilość korespondencji w formie papierowej, to w Polsce nadal wysyłanych jest dużo listów oraz - w okresie przedświątecznym - kart z życzeniami.
Generalnie tendencja jest jednak taka, że korespondencja papierowa to obszar schyłkowy. Ekspertyzy poważnych instytutów mówią, że ostatnie listy w Europie zostaną wysłane pomiędzy 2018 a 2025 r. Po tym czasie ludzie będą komunikować się za pomocą internetu, głównie poprzez portale społecznościowe.

- Jaka więc przyszłość czeka firmę z ponad 450-letnią tradycją?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Obecny zarząd przygotował pół roku temu strategię działalności Poczty Polskiej do roku 2015. Mówiąc w wielkim skrócie, dokument ten zakłada utworzenie rentownej grupy kapitałowej. Aby to osiągnąć, Poczta Polska będzie walczyła o najbardziej perspektywiczną część rynku. A są to: usługi bankowo-finansowe i ubezpieczeniowe, logistyka oraz paczki.

- Mówi Pan o 2015 r., a przecież rynek pocztowy zostanie zliberalizowany już na początku przyszłego roku. Czy aby nie za późno na te zmiany?

Reklama

- Kieruję Pocztą Polską od roku i muszę powiedzieć, że dopiero ten zarząd opracował strategię odpowiadającą na czekające nas wyzwania liberalizacji. Co więcej, zanim zaczęliśmy ją wdrażać, to główne kierunki rozwoju skonsultowaliśmy ze wszystkimi interesariuszami Poczty, m.in. związkami zawodowymi czy właścicielem. Chcieliśmy bowiem poznać ich opinie, a nie zaskakiwać zmianami. Natomiast fakt, że poprzednie ekipy kierujące Pocztą nie przeprowadziły koniecznych zmian, ma swoje konsekwencje. Dość powiedzieć, że wskaźniki efektywności są u nas 3-4-krotnie gorsze niż w pocztach państw zachodnich. Z kolei od poczt Litwy, Łotwy czy Czech Poczta Polska jest mniej efektywna o ok. 40 proc. Te dane obrazują z jednej strony skalę zaniechań, z drugiej natomiast - pokazują skalę wysiłku, jaką my, wszyscy pracujący w Poczcie Polskiej, musimy podjąć.

- Poczta Polska jest bodaj największym pracodawcą w kraju, zatrudnia 93 tys. pracowników. Co dla tych osób oznaczają zmiany, o których Pan mówi?

- Jeśli Poczta Polska ma funkcjonować, to musi mieć klientów, którzy będą chcieli korzystać z naszych usług. Dla pracowników Poczty Polskiej oznacza to, że z perspektywy obsługi klienta…

…przepraszam, że wchodzę w słowa, ale nie tylko z własnego doświadczenia wiem, że na Poczcie nie jest się klientem, ale co najwyżej petentem. Często źle widzianym…

- I właśnie tę mentalność, że Poczta to urząd, chcemy zmienić jak najszybciej na wszystkich poziomach naszej działalności. Każdy, kto przeczyta naszą strategię, zauważy, że również zarząd jest oceniany z punktu widzenia satysfakcji klienta.

- Dla członków zarządu to nic nowego. Wywodzicie się Państwo z sektora bankowego, gdzie taka postawa wobec kontrahentów jest „oczywistą oczywistością”. Ale wieloletni pracownicy mają zupełnie inne nawyki. Nie zmieni ich nawet najsurowsze zarządzenie prezesa?

Reklama

- Nie będzie takiego zarządzenia, lecz program szkoleń. A w nim blok poświęcony kreowaniu postaw oraz budowaniu relacji z ludźmi - klientami i współpracownikami.
Przechodząc na poziom bardziej szczegółowy, powiem, że chcemy, aby te relacje były oparte na Dekalogu, a nie na donosach czy intrygach. Współpraca z instytucjami promującymi moralny tryb życia może nam pomóc w realizacji celu, jakim jest zmiana postaw.

- Kiedy Pan powie, że cel został zrealizowany?

- Gdy nasi pracownicy nauczą się walczyć o swoje miejsce w życiu zawodowym, kierując się przy tym zasadami takimi, jak: kompetencja, życzliwość wobec innych oraz uczciwość. Tylko takie postawy będą premiowane. Natomiast osoby, które osiągną bardzo dobre wyniki np. w sprzedaży naszych usług bankowych czy ubezpieczeniowych, ale będą czyniły to w sposób niewłaściwy, nie będą mogły liczyć na dalszą pracę w Poczcie Polskiej.

- Polskim pracownikom nie bez powodu restrukturyzacja firmy kojarzy się jednoznacznie ze zwolnieniami. Ilu pracowników Poczty Polskiej będzie zmuszonych do odejścia z pracy?

- Gdy przyszedłem do pracy w Poczcie Polskiej, zastałem gotową listę do zwolnień grupowych. Zapytałem, według jakich kryteriów została ona przygotowana. Powiedziano mi, że jak do zamknięcia wyniku brakowało 200 mln zł, po prostu rozesłano do rejonów informację, ile osób mają zwolnić. Skutkiem takiego postępowania było m.in. i to, że zwolniona miała być pani, która samotnie wychowywała dwójkę dzieci. Takie podejście było więc niesprawiedliwe, ale także nieekonomiczne. A co najgorsze, umacniało patologiczne układy. Dlatego jako obecny zarząd zupełnie odwróciliśmy podejście do kwestii pracowniczych, w tym kwestii zatrudnienia.

Reklama

- Na jakich więc zasadach oparł Pan decyzje dotyczące zatrudnienia?

- Po pierwsze, i co najważniejsze, to w ogóle nie rozmawiamy o konkretnej liczbie osób przewidzianych do zwolnienia. Inne poczty zbudowały obszary dochodowe, które niwelują spadek listów, to dlaczego mamy być gorsi?

- Ponieważ, jak już Pan powiedział, musicie się spieszyć ze zmianą.

Reklama

- I jeszcze raz potwierdzę, że czas jest bardzo ważnym czynnikiem determinującym nasze postępowanie. Jednak skoro stało się tak, jak się stało, i Poczta Polska jest opóźniona, to dzisiaj możemy korzystać z doświadczeń innych krajów. Przede wszystkim więc musimy unikać błędów, jakie popełniono w państwach, w których poczty restrukturyzowano wcześniej. To bardzo ważne, bo proszę zauważyć, że np. listonosz - przynoszący rentę, emeryturę czy listy - jest osobą dużego zaufania publicznego w swoim regionie. Podobnie osoba pracująca od lat w pocztowym okienku i znająca znaczną część swoich klientów.
Jako zarząd zdajemy więc sobie sprawę, że zwolnienie takich pracowników bez namysłu może przynieść niepowetowaną stratę. Dlatego decyzje dotyczące redukcji zatrudnienia są na samym końcu procesu zarządzania. Na początku zaś koncentrujemy się na dochodzie. Jeżeli uda nam się poprawić trzy filary: nowoczesnych usług pocztowych (w tym e-usług), usług finansowych (bankowość i ubezpieczenia), a także cały obszar związany z logistyką, to wówczas będzie można mówić, czy potrzebne są zwolnienia, czy nie.

- A kiedy okaże się, że redukcje są nieuniknione, to co Pan wówczas powie pracownikom?

- Poczta to w dużej mierze firma Polski wiejskiej i powiatowej. Zdaję sobie dokładnie sprawę z tego, że struktura rynku pracy jest tam zupełnie inna niż w Warszawie, gdzie można znaleźć inne zatrudnienie. Dlatego jeśli dojdzie do zwolnień grupowych - a powtórzę, że będą one na samym końcu naszych decyzji - to zwalnianych nie zostawimy bez pomocy. Wszędzie tam, gdzie to będzie możliwe, podejmiemy współpracę z samorządami w aktywizacji zawodowej tych osób. Jednym z rozwiązań jest także Program Dobrowolnych Odejść, który uruchomiliśmy po raz pierwszy w historii tej firmy. Pozwala on zmniejszyć społeczne skutki wprowadzanych w Poczcie zmian. Pracownicy objęci programem otrzymują odprawy obliczane na zasadach ustawowych oraz dobrowolne odszkodowania wypłacane przez firmę.

- Co zmieniło się w zarządzaniu Pocztą od czasu obowiązywania strategii?

Reklama

- Zmian jest wiele. Przede wszystkim jednak uprościliśmy strukturę firmy. Wcześniej w Poczcie były 62 oddziały rejonowe, a teraz jest ich 17. Oddziały te znajdują się w miastach wojewódzkich i wykonują funkcje czysto biznesowe - mają skupić się na sprzedaży usług. Wcześniej zbyt wiele czasu i uwagi poświęcały na sprawy niezwiązane z bezpośrednią obsługą klientów. Jeśli zaś chodzi o działania nakierowane na klientów, to zaproponowaliśmy nową ofertę paczkową - szybszą obsługę przy okienku bez potrzeby ważenia paczek (np. przesyłka gabarytowa). Pojawiły się też takie rozwiązania, jak np. mobilne powiadamianie o zamiarze dostarczenia przesyłki, SMS zamiast powtórnego papierowego awizo (przesyłka biznesowa). Od 1 stycznia wprowadziliśmy też kody kreskowe do obsługi przesyłek poleconych. Dzięki temu klient po nadaniu przesyłki poleconej otrzymuje znacznie szybciej potwierdzenie nadania, bo nie trzeba wypisywać go ręcznie.

- Na koniec zapytam o punkt docelowy strategii. Zakłada on, że w 2015 r. Poczta Polska będzie spółką giełdową. Do kogo więc wówczas będzie należała?

- Pakiet dominujący, czyli 50 proc. plus jedna akcja będzie należała do Skarbu Państwa. Natomiast pozostały akcjonariat będzie rozproszony pomiędzy fundusze emerytalne i inwestycyjne oraz klientów indywidualnych. Aby jednak upublicznienie Poczty Polskiej się powiodło, to musi mieć ona stabilne dochody.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież obchodzi imieniny: dzień świąteczny w Watykanie

2026-09-17 10:38

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/GIUSEPPE LAMI

Papież Leon XIV dopiero co obchodził urodziny, a dzisiaj przypadają jego imieniny. To dzień, który w Watykanie jest wolny od pracy. Jest to wspomnienie świętego Roberta Franciszka Romolo Bellarmina (1542-1621), którego imię przyjął papież, urodzony jako Robert Francis Prevost. Ojciec Święty świętował swoje 71. urodziny w poniedziałek, 14 września.

Podobnie jak obecny papież, św. Robert Bellarmin był zakonnikiem i przyrodnikiem. Słynny jezuita studiował między innymi astronomię, natomiast papież Prevost, doktor prawa kanonicznego, jest z wykształcenia matematykiem i od prawie 50 lat należy do zakonu augustianów.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kiciński: Jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa

2026-09-17 11:25

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Jacek Kiciński CMF

Biskup Jacek Kiciński CMF

17 września, w rocznicę zdradzieckiej napaści Związku Radzieckiego na Polskę, obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka. Wrocławskie uroczystości rozpoczęły się od Eucharystii w parafii św. Bonifacego, której przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.

Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej homilię rozpoczął od słów Jezusa Chrystusa: “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. - Słowa te, w sposób szczególny Bóg kieruje do każdego z nas. [...] Musiało upłynąć wiele lat, aby takie święto w historii Polski mogło być odnotowane święto - Światowy Dzień Sybiraka. Musiało upłynąć wiele lat, aby można było mówić o napaści radzieckiej na Polskę, o zbrodniach sowieckich na Polakach, o wywózkach na Syberię oraz o nieludzkich warunkach życia naszych braci i sióstr na nieludzkiej ziemi - mówił bp Jacek, dodając: - To dzisiejsze święto państwowe nie jest świętem radosnym, ale jest to święto, które jest okazją do wielkiej zadumy i refleksji. To dzień, który ma na nowo nam uświadomić, do czego może prowadzić ludzka pycha. Bo jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa. Dlatego człowiek człowiekowi jest w stanie zgotować taki los, że przekracza ludzką wyobraźnie. Nienawiść do człowieka prowadzi do nienawiści ludzkiego życia. To przerażający widok.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: będą przepisy w sprawie limitu uczniów z rodzin imigrantów i zakazu burki i nikabu

2026-09-20 15:59

[ TEMATY ]

Włochy

Adobe Stock

Premier Włoch Giorgia Meloni ogłosiła w niedzielę, że jej rząd przygotowuje projekt ustawy, wprowadzający limit uczniów z rodzin cudzoziemców w klasie i zakaz noszenia muzułmańskich nakryć, zasłaniających twarz w szkole. Ponadto rodzice uczniów, którzy mają problemy ze szkolną integracją, będą mieli obowiązek nauki języka włoskiego.

Szefowa rządu w wystąpieniu podczas spotkania młodzieżówki jej partii, Bracia Włosi w Rzymie oświadczyła: - Na posiedzenie Rady Ministrów ma wkrótce trafić projekt ustawy wprowadzający maksymalny pułap uczniów cudzoziemskich w jednej klasie. Nałoży on też na rodziców cudzoziemskich uczniów, którzy mają poważne problemy z integracją w szkole, obowiązek nauki języka włoskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję