Ubaw był niemały, gdy wyszło, że hasła chroniące rządową stronę KPRM są dziecinnie proste: admin, admin1. - To dlatego, że władza jest otwarta na społeczeństwo - tłumaczył tę megawpadkę gen. Stanisław Koziej, szef BBN. Czegoś równie niemądrego już dawno nie słyszeliśmy.
Zamknięci na lud
Pozostając w tej logice. - Władza się będzie zamykała na społeczeństwo, bo minister Boni opracował zasady, które mają utrudnić włamywanie się na strony rządowe.
Benzyna jest droga, bo drogi jest dolar - tłumaczy rząd. Wniosek stąd prosty: Naszej niedoli winni są więc Jankesi. Precz z Obamą!
Niedorzeczności
Donald Tusk zapowiadał, z nieodłączną srogą miną, że nie podpiszemy paktu fiskalnego, jak nie będziemy uczestniczyć w posiedzeniach strefy euro. No i nie będziemy uczestniczyć w posiedzeniach strefy euro. No i nasz premier zapowiedział, że pakt podpiszemy. Niedorzeczności ciąg dalszy.
Zdecydowali w Berlinie
Niemiecki przewodniczący Parlamentu Europejskiego zdecydował, że Polska przyjmie euro w 2015 r. Minister Rostowski trochę prostował, ale tak nieprzekonywająco. Berlin locuta causa finita.
Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.
Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
"Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego" pokaże jednego z najbardziej niezwykłych polskich duchownych z perspektywy, której dotąd nie znaliśmy. Nowy dokument TVP powstał z prywatnych nagrań, niepublikowanych archiwaliów i wspomnień najbliższych, odsłaniając Kaczkowskiego nie tylko jako kapłana i twórcę puckiego hospicjum, ale też człowieka zmagającego się z chorobą, lękiem i własnymi słabościami.
Ksiądz Jan Kaczkowski – kapłan, społecznik i twórca puckiego hospicjum – dał się poznać jako altruista, pełen dystansu do siebie, charyzmy i humoru. W najnowszym dokumencie poznamy go bliżej: nie tylko jako osobę publiczną, ale przede wszystkim jako człowieka zmagającego się z własnymi słabościami, lękami i nieuleczalną chorobą.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.