Reklama

Z kroniki harcerskiej

Niedziela Ogólnopolska 5/2012, str. 37

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedyś, jeszcze w gimnazjum, moją klasę odwiedził przedstawiciel jednej z organizacji młodzieżowych zajmujących się survivalem, w celu zachęcenia nastolatków do wstępowania w ich szeregi. Wyświetlając film promocyjny, przedstawiający wyczyny swoich podopiecznych na letnim obozie, nie omieszkał dodać, że organizacja, której jest członkiem, nie zajmuje się „tak jak harcerze zdobywaniem jakichś śmiesznych i dziecinnych odznak i sprawności”. Czym więc są sprawności w harcerstwie? Dziecinnym, kolorowym znaczkiem na mundurze czy może czymś więcej?
Jedną z głównych potrzeb dorastającego chłopca jest chęć przygody i poznawania świata. Może brzmi to bardzo ogólnie, ale często ci „młodzi mężczyźni” to indywidualności kipiące pozytywną energią i próbujące swoich sił w różnych dziedzinach. Narzędziem metody harcerskiej, które może pomóc młodemu harcerzowi w odnalezieniu swoich talentów lub ich rozwoju, są sprawności harcerskie.
Sprawności pomagają harcerzom w każdym wieku rozwijać i odkrywać swoje zdolności w różnych dziedzinach. Przyjrzyjmy się im zatem z bliska. Rozróżniamy cztery stopnie trudności: jedno-, dwu- i trzygwiazdkowe oraz mistrzowskie. Łatwo można się domyślić, że są one odpowiednio dostosowane do wieku harcerzy. Zdobywane sprawności harcerz wyszywa na lewym rękawie munduru. Co trzeba natomiast zrobić, żeby szczycić się nową umiejętnością? Na przykład w wymaganiach na dwugwiazdkową sprawność „Leśny człowiek” - harcerz musi spędzić samotnie noc na drzewie, na którym wcześniej urządził sobie legowisko. Ponadto powinien wykazać umiejętność gotowania na kuchni polowej i znajomość jadalnych darów lasu, z których ma przygotować dowolny posiłek. Na mistrzowską sprawność „100” kandydat musi przejść 100 kilometrów w 24 godziny.
Zdobywanie sprawności jako znakomite narzędzie metodyczne towarzyszy ruchowi harcerskiemu od wielu pokoleń. Dzięki niemu harcerze kształtują swoje charaktery, odwagę i zdolności. Być może, jak już się zdarzało, a zapewne jeszcze będzie się zdarzać, wśród młodych chłopców, zaczynających harcerską przygodę, znajdzie się przyszły genialny polski astronom albo znakomity alpinista, który będąc u szczytu sławy, w wywiadzie dla jednego z magazynów wspomni, że jego pasja narodziła się w harcerstwie: „Bo wie Pani Redaktor, będąc w drużynie harcerzy, zdobyłem kiedyś taką sprawność…”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Memy z Panem Jezusem w gnieźnieńskim muzeum. "Kpiny z wiary i obraza uczuć"

2026-02-23 21:44

[ TEMATY ]

muzeum

Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego

Męka Jezusa Chrystusa tuż przed ukrzyżowaniem czy Zmartwychwstanie - z tych scen postanowiono zakpić w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. - W mojej ocenie to profanacja i obraza uczuć religijnych. Z resztą dokładnie takie sygnały otrzymuję od mieszkańców - mówi w rozmowie z niezalezna.pl Łukasz Grabowski, radny do Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
CZYTAJ DALEJ

Czy może nasze modlitwy są związane z naszymi egoistycznymi pragnieniami?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 11, 29-32.

Środa, 25 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję