Co najbardziej zaskoczyło prefekta potężnej Kongregacji ds. Biskupów kard. Marca Ouelleta w czasie jego rocznej pracy na czele wspomnianej dykasterii watykańskiej? Liczba kandydatów, którzy odmówili przyjęcia propozycji składanej przez kongregację, czyli zostania biskupem. - Jak wiele było takich odmów w ubiegłym roku? - drążył dziennikarz, na co kanadyjski purpurat odpowiedział dyplomatycznie, że trochę więcej, niż mógłby się spodziewać. Kard. Ouellet tłumaczył w dalszej części wydrukowanej na łamach „L’Avvenire” rozmowy, że jest to spowodowane niełatwą rolą biskupa, który musi zmierzyć się z różnymi przeciwnościami, jak choćby ostatnie skandale wywołane przez niektórych duchownych czy zorganizowane medialne kampanie, mające na celu deprecjonowanie Kościoła. Niektórzy kandydaci lękają się podjąć tego trudnego zadania, jakim jest kierowanie diecezją, w niełatwym kontekście społecznym.
A jak sobie radzić z pokusą robienia kariery w Kościele? Szef Kongregacji ds. Biskupów nie widzi nic złego w osobistych ambicjach, ważne jest jedynie, żeby zawsze było jasne, dla kogo się pracuje: dla Chrystusa. - Każdy biskup musi być autokrytyczny - podkreślał kardynał - wobec swoich motywacji, pragnień i ambicji personalnych.
Dziennikarz „L’Avvenire” poruszył również temat przenosin biskupów z jednej diecezji do drugiej i stanowiska, jakie zajmował w tej sprawie poprzednik kard. Ouelleta - kard. Bernardin Gantin, który sugerował powrót do dawnej praktyki Kościoła, zabraniającej przenosin z jednej diecezji do drugiej, co miało gasić nadmierne ludzkie ambicje. Kanadyjski hierarcha stwierdził, że nie ma jeszcze wyrobionej opinii w tej kwestii, ale nie widziałby nic złego w takiej praktyce, bo jeśli biskup sprawdził się w małej diecezji, to należałoby mu powierzyć większą odpowiedzialność.
Jaki ma być biskup katolicki dziś? Zdaniem kard. Ouelleta, powinien być nie tyle administratorem, co ewangelizatorem, zdolnym do głoszenia Ewangelii i do jej publicznej obrony.
Grzeszność współczesnej epoki do biblijnych czasów Sodomy i Gomory, tak jak zostały one opisane w Księdze Rodzaju porównał kardynał Raymond Burke w rozmowie z Shawnem Ryanem w jego programie „The Shawn Ryan Show”. Kardynał ostrzegł, że istnieją podobieństwa między perwersjami seksualnymi naszych czasów a czasami Abrahama.
Według biblijnego opisu ludzie w tamtych czasach prowadzili bezbożny, niemoralny tryb życia i dochodziło do aktów homoseksualnych. Przybysze do tych miast byli przyjmowani gościnnie, ale potem wykorzystywani seksualnie. Kard. Burke przypomniał, że Bóg nakazał Abrahamowi opuścić Sodomę i Gomorę wraz z Lotem. Udali się oni do Ur w Chaldei, gdzie Bóg obiecał Abrahamowi syna, który będzie miał więcej potomków, niż można sobie wyobrazić.
Nasza historia tworzy naszą tożsamość. Dotyczy to szeroko pojętych dziejów państw i narodów, a także konkretnych instytucji czy wydarzeń, które zaistniały w pamięci zbiorowej, obejmującej różne przestrzenie – kulturową, społeczną czy polityczną – i przeszły próbę czasu, a ich jubileusze czy rocznice są okazją do wspomnień i ubogacania twórczego dziedzictwa. Wśród jubilatów znalazł się zasłużony tygodnik katolicki „Niedziela”, który w 2026 r. świętuje setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji proponuję spojrzeć na medialny fenomen u stóp Jasnej Góry przez twarze ludzi związanych z „Niedzielą” w najnowszym okresie działalności tygodnika, czyli od jego wznowienia po 28 latach milczenia wymuszonego przez represyjne władze komunistyczne, które przez kilka dekad zniewalały Polskę, walczyły z Kościołem i kneblowały dostęp do prawdy. Ludzie „Niedzieli”, czyli przede wszystkim kolejni redaktorzy naczelni ze swoimi zespołami redakcyjnymi, a także dziennikarze, publicyści, przyjaciele tygodnika kształtowali i nadal kształtują jego tożsamość.
Każdy numer tygodnika, od jego powrotu do czytelników w 1981 r., jest niejako przypieczętowany medalionem z obliczem Matki Bożej Jasnogórskiej, która została uznana przez zespół redakcyjny za Główną Redaktorkę „Niedzieli”.
Zdjęcie dzięki uprzejmości Toma Vandera Woude Guild/aciprensa.com
Tom Vander Woude z małym Josephem „Josie” Vander Woude
Proces beatyfikacyjny Toma Vandera Woude'a wciąż postępuje - informuje diecezja Arlington w stanie Wirginia.
Wypadek miał miejsce na posesji Woude’ów. Ich najmłodszy syn, nastoletni wówczas Joseph, który ma zespół Downa, wpadł do przydomowego szamba. Ojciec skoczył za nim. Udało mu się wypchnąć syna na powierzchnię, dzięki czemu uratował jego życie. Sam jednak wskutek toksycznych oparów zatruł się i utonął.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.