Reklama

Radni podcinają gałąź, na której siedzą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zdaniem byłego Prezydenta Częstochowy

Z dr. Tadeuszem Wroną rozmawia ks. inf. Ireneusz Skubiś

KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: - Nad Częstochową i pielgrzymami znów zawisły czarne chmury - wznowiono propozycję wprowadzenia tzw. podatku od pielgrzyma. Zauważmy, że pielgrzym to niejednokrotnie człowiek biedny, czasem żyjący wręcz na granicy ubóstwa, to także człowiek młody - uczeń lub student, który nie ma swoich pieniędzy. Był Pan prezydentem Częstochowy przez wiele lat. 20 lat temu jako pierwszy wśród włodarzy polskich miast wręczał Pan honorowe obywatelstwo Częstochowy Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, a on nazwał nasze miasto dobrym. Zrobił Pan wiele dla społeczności częstochowskiej, a potem przez lewicowe i lewicujące siły został okrzyknięty jako ten, który klęka przed księżmi. Ale pomijając już ten fakt, prosimy Pana o ocenę tej sytuacji - ocenę człowieka kompetentnego w sprawach częstochowskiej administracji.

Reklama

DR TADEUSZ WRONA: - Na naszych oczach próbuje się robić wszystko, aby zniechęcić pielgrzymów przybywających do Częstochowy, stworzyć im gorsze warunki, a wokół Częstochowy wzniecać zły klimat. Uprawia się antypromocję naszego miasta! Już w styczniu tego roku mieliśmy pierwsze sygnały, że wprowadzony będzie podatek od pielgrzymów. Oczywiście, rzucono tu ideę, która nie miała żadnego uzasadnienia nawet w możliwościach samorządu częstochowskiego. Bo nie da się nałożyć wybiórczo opłat czy jakichkolwiek obciążeń finansowych bez stosownej ustawy, podstawy prawnej. Sprawa wykpiona przez wielu ludzi, nawet ośmieszona, pojawiła się znowu. Wróciła w nieco innej formie, bardziej sprytnej, która z pozoru taką podstawę prawną ma. Sięgnięto mianowicie do Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Jest to jedna z ważniejszych ustaw samorządowych, w której zapisano wszystkie podatki i opłaty, będące dochodem własnym polskich miast i gmin. W jednym z artykułów jest tam zapisana opłata miejscowa jako jedna z opłat, która może być pobierana w poszczególnych miejscowościach po przyjęciu przez radę miasta stosownej uchwały. Uchwycono się tego przepisu, nie czytając całego kompleksu ustaw i rozporządzeń, które są z nim związane. Nigdy bowiem nie jest tak, że jeden ogólny artykuł czy ustęp danej ustawy może obejść się bez szczegółowych przepisów wykonawczych, że możliwy jest do stosowania w sposób prosty, tylko i wyłącznie jako ten jeden zapis. Tak jest i w tym przypadku. Bo co prawda art. 17 Ustawy o podatkach i opłatach lokalnych mówi, że taka opłata miejscowa pobierana jest od osób fizycznych przebywających dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych i szkoleniowych, ale w miejscowościach mających korzystne własności klimatyczne, walory krajobrazowe oraz warunki umożliwiające pobyt osób w tych celach, również w miejscowościach znajdujących się na obszarach, którym nadano status obszaru ochrony uzdrowiskowej. Dalej jednak nawiązuje się do tego, że musi tu być również stosowane rozporządzenie Rady Ministrów, które bardzo dokładnie precyzuje, jakie warunki dana miejscowość musi spełnić, aby taką opłatę można było pobierać (Rada Ministrów wydała takie rozporządzenie w 2007 r.). W Częstochowie został przygotowany projekt uchwały, który ogranicza się tylko do tej pierwszej ustawy, natomiast nie uwzględnia w ogóle wspomnianego rozporządzenia Rady Ministrów.
W uchwale nie przywołuje się również innego aktu prawnego, niezwykle ważnego, który dotyczy sprecyzowania warunków środowiskowych. Jest to dokument, który wydał Minister Środowiska - rozporządzenie w sprawie poziomów stężenia niektórych substancji w powietrzu. Otóż miejscowość, w której można pobierać dodatkową opłatę miejscową, musi mieć rzeczywiście czyste powietrze. A okazuje się, że mimo wielu działań proekologicznych, w całym województwie śląskim pewne substancje występujące w powietrzu przekraczają swoją normę. Niestety, tak jest również z Częstochową.

- Obliczenia częstochowskiej lewicy zmierzają do tego, żeby pokazać, iż pielgrzym jest gościem, który tylko żeruje na biednej Częstochowie. Tymczasem specyfika tego miasta jest też dla niego źródłem dochodów. Pielgrzymi pomagają miastu, zostawiając tu pieniądze związane z ich pobytem, ale też poprzez sławę, jakiej mu dostarczają - to dzięki nim to miasto jest znane i cenione przez cały świat...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Słowa, które padają z ust radnych, że nie ma żadnych korzyści z pielgrzymów, że jest z nimi kłopot - to bardzo zła prasa przeciwko Częstochowie, jej mieszkańcom, ale i gospodarzom tego miasta. Dzięki Jasnej Górze Częstochowa jest znana na całym świecie. Trzeba nam otaczać troskliwą opieką pielgrzymów i rozwijać infrastrukturę, która pozwoli na zatrzymanie ich u nas na dłużej. Na tym powinniśmy się skoncentrować. Przykład Alei Najświętszej Maryi Panny, która służy i miastu, i pielgrzymom, pokazuje najlepiej, że te interesy nie muszą się wykluczać. Muzeum Pielgrzymowania, które niedawno zostało zlikwidowane, też miało być elementem wychodzenia naprzeciw pielgrzymom. Dobra atmosfera, usługi do nich kierowane powodowały zawsze, że do Częstochowy chętnie się przyjeżdżało. Dziś, kontaktując się m.in. z ludźmi z Podlasia, słyszę ich skargi, że w Częstochowie ich nie chcą, nie wiedzą więc, czy będą tam przyjeżdżać. To, co nie udało się w minionym okresie, a co miało na celu zohydzić Częstochowę, zrobić jej zły PR, pokazać, że przyjeżdżający do nas stwarzają miastu problemy, teraz zaczyna się udawać. To bardzo zła działalność, która szkodzi miastu. Mam jednak nadzieję, że ten projekt zostanie wrzucony do kosza, gdyż z jednej strony jest niezgodny z przepisami prawa, a z drugiej - po prostu szkodliwy dla Częstochowy.

- Częstochowa powinna otworzyć oczy. Widzimy miasto w budowie, widzimy odnawianą starówkę - teren w pobliżu ratusza i kościoła św. Jakuba, rozbudowuje się linia tramwajowa, powstaje właściwie nowy budynek filharmonii, III Aleją chętnie spacerują ludzie, odpoczywając na ławkach i zatrzymując się w licznych kafejkach... Powinniśmy tylko mieć świadomość, kto tego dokonał. Otóż stało się to właśnie za prezydentury Tadeusza Wrony. Ale dziś inni uznają się za ojców tego sukcesu...

Reklama

- Rzeczywiście, ojców i matek sukcesu Częstochowy jest coraz więcej. Najważniejsze jest jednak to, że te obiekty powstają. Cały nasz zespół napracował się bardzo nad przygotowaniem koncepcji, projektów technicznych, nad szukaniem sojuszników na Śląsku i w Warszawie, nad szukaniem możliwości, by znaleźć pieniądze unijne, bez których nie dałoby się przeprowadzić tak dużych projektów, jak chociażby przedłużenie linii tramwajowej na Raków i Błeszno (ponad 4 km) i zakup 7 zupełnie nowych składów tramwajowych (jeden kosztuje ponad 8 mln zł). To są inwestycje o niebywałej skali, która w Częstochowie wcześniej nie wchodziła w rachubę. Filharmonia Częstochowska doczekała się rozbudowy, modernizacji i olbrzymich środków unijnych - ponad 60 proc. wartości całej rozbudowy to pieniądze zewnętrzne. Rośnie na naszych oczach hala sportowa - to zupełnie nowy projekt, nowy pomysł i realizacja. Pozyskano dla miasta środki unijne w wysokości ponad 450 mln zł.

- I stało się to za czasów bezpartyjnego prezydenta Tadeusza Wrony. Nie na zasadzie popierania partyjnego, tylko merytorycznych racji. Gratuluję...

- Nie chciałbym do końca tego personalizować, bo czynił to duży zespół ludzi, fachowców, którymi miałem zaszczyt kierować. To znakomita drużyna. Była też duża pomoc prezydentów miast śląskich, także marszałka województwa śląskiego i niektórych posłów z naszego województwa, którzy pomogli w Warszawie. Ale chodzi przecież o to, żeby efekty były dobre dla miasta i jego mieszkańców.

Zdaniem częstochowskiego kapłana

O komentarz do wypowiedzi dr. Tadeusza Wrony redakcja poprosiła ks. Andrzeja Kuliberdę z Kurii Metropolitalnej w Częstochowie

Mówi ks. Andrzej Kuliberda:
- Jestem zainteresowany poruszaną tematyką po pierwsze jako dyrektor Wydziału Kurii Częstochowskiej, do którego w jakimś sensie należą też sprawy pielgrzymek i pielgrzymów, oraz jako rzecznik Kurii wobec mediów. Dziękuję Panu Prezydentowi za naświetlenie tej problematyki od strony prawnej. Na bazie tego chcę postawić pytanie: Do czego to wszystko zmierza i czemu służy? Dlaczego obecne władze samorządowe miasta działają w tym kierunku? Rodzi się też wiele innych pytań: Dlaczego w różnych publikacjach medialnych nie mówi się o wspomnianych tu kryteriach prawnych, skoro wystarczy np. sięgnąć do źródeł internetowych, by się o tym przekonać? Zetknąwszy się na nowo z propozycją pewnej części samorządu częstochowskiego, by wprowadzić podatek miejscowy, wyczytałem w Internecie wiele informacji, z których jasno wynika, że od strony prawnej takiego podatku wprowadzić się nie da. Dziwią mnie też inne opinie Przewodniczącego Rady Miasta wyrażone na łamach jednego z tygodników, kiedy mówi o zyskach, a jednocześnie nie potrafi stwierdzić, ile osób nocuje w Częstochowie - mimo wszystko to jest znane. W konsekwencji to działanie zostaje skierowane przeciw samemu miastu, nie tylko przeciw tym, którzy tu przybywają. Zniechęcając pielgrzymów czy turystów, ograniczając ich przybywanie do Częstochowy, w dalszej konsekwencji ograniczamy też miejsca pracy - mogą upadać mniejsze hotele, restauracje, kawiarnie itp. A może jest to działanie propagandowe? Być może na walce z Kościołem chce się coś ugrać i tylko z tego tytułu podejmuje się takie działania...

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Holandia: rośnie liczba nowych dorosłych katolików

2026-02-05 10:50

[ TEMATY ]

Holandia

aradaphotography/pl.fotolia.com

W 2024 r. liczba dorosłych wstępujących do Kościoła katolickiego w Holandii wzrosła o prawie 40 proc. Według danych opublikowanych przez Katolicki Instytut Statystyki Kościelnej, znany pod holenderskim skrótem Kaski, liczba dorosłych wstępujących do Kościoła wzrosła z 455 w 2023 r. do 630 w 2024 r., czyli w ostatnim roku, dla którego dostępne są dane statystyczne.

Obejmują one zarówno osoby dorosłe, które przyjęły chrzest, jak i osoby dorosłe ochrzczone w innych wspólnotach chrześcijańskich, które zostały przyjęte do Kościoła katolickiego. Wskazuje to, że Holandia jest jednym z coraz większej liczby krajów europejskich, w których obserwuje się znaczny wzrost liczby nowych dorosłych katolików. Tendencja ta jest najbardziej widoczna we Francji, ale zaobserwowano ją również w Belgii i Wielkiej Brytanii.
CZYTAJ DALEJ

"Spalić kościoły, połamać krzyże". Skandal na finale WOŚP w Jaśle

2026-02-04 15:49

[ TEMATY ]

skandal

Jasło

nawoływanie do palenia kościołów

finał WOŚP

Karol Porwich/Niedziela

Do skandalicznej sytuacji miało dojść podczas 34. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Jaśle. Ze sceny jeden z zespołów nawoływał do palenia kościołów i łamania krzyży - podaje portal wirtualnejaslo.pl.

W sieci pojawiły się nagrania, na których słychać, jak jeden z zespołów podczas finału WOŚP w Jaśle wykrzykuje hasła "spalić kościoły" i "połamać krzyże". Wszystkiemu przysłuchiwały się także dzieci i młodzież, uczestniczące w koncercie.
CZYTAJ DALEJ

Kuba: blisko 900 przypadków represji na tle religijnym w 2025 roku

2026-02-05 19:15

[ TEMATY ]

Kuba

represje

bez wolności religijnej

Adobe Stock

W 2025 r. władze Kuby dopuściły się prawie 900 razy do represji na tle religijnym, wynika z szacunków Kubańskiego Obserwatorium Praw Człowieka (OCDH). Pozarządowa organizacja odnotowała, że choć w porównaniu do wcześniejszego roku liczba tego typu nadużyć jest niższa, to jednak wciąż reżim na Kubie systematycznie prześladuje z powodu wyznawanej wiary osoby duchowne oraz świeckich. Obserwatorium sprecyzowało, że od stycznia do grudnia ub.r. na wyspie doszło do co najmniej 873 przypadków prześladowań ze strony władz wobec obywateli Kuby oraz obcokrajowców w związku z podejmowaniem przez nich praktyk religijnych. W analogicznym okresie 2024 r. dyrekcja OCDH potwierdziła 996 takich zdarzeń na wyspie.

Według dokumentacji Obserwatorium w 2025 r. najliczniejsze przypadki represji na tle religijnym notowane były pomiędzy marcem i czerwcem, czyli w okresie kiedy na Kubie nasiliły się protesty społeczne. Większość z nich miała związek z licznymi na wyspie przerwami w dostawach energii elektrycznej oraz niedoborami wody pitnej. Wśród przykładów zeszłorocznych prześladowań były represje wobec meksykańskiego księdza José Ramireza, który został wydalony w grudniu 2025 r. z Kuby po tym, jak uruchomił dzwony kościoła La Milagrosa w Hawanie, stolicy kraju. Działanie duchownego było oznaką jego poparcia dla mieszkańców stolicy protestujących przeciwko niedoborom energii elektrycznej i wody.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję