Reklama

Zakorzenieni w Chrystusie

Niedziela Ogólnopolska 21/2011, str. 16-17

Krzysztof Świertok

W procesji z archikatedry częstochowskiej na Jasną Górę podążają studenci i pracownicy akademiccy z różnych polskich uczelni

W procesji z archikatedry częstochowskiej na Jasną Górę podążają studenci i pracownicy akademiccy z różnych polskich uczelni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Była to już 75., jubileuszowa Ogólnopolska Pielgrzymka Akademicka na Jasną Górę. - Przybywamy tutaj, my: rektorzy, profesorowie, nauczyciele akademiccy, studenci i duszpasterze, wpisując się w wielką tradycję pielgrzymowania środowisk akademickich do Ciebie, Matko i Królowo - tymi słowami zwrócił się do uczestników pielgrzymki bp Marek Jędraszewski, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Akademickiego, podczas Apelu Jasnogórskiego 7 maja. Przypomniał, że u początków owej tradycji był bł. Jan Paweł II, który jako licealista przybył na Jasną Górę z 1. Ogólnopolską Pielgrzymką Akademicką w 1936 r. Potem dwukrotnie - w 1942 i 1943 r. - uczestniczył w tajnych pielgrzymkach w czasie II wojny światowej, gdyż bardzo zależało mu, aby zachowana została ich ciągłość.

Powitanie: Jestem, pamiętam, czuwam

Reklama

Środowisko akademickie witał abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski, słowami: - Maryjo, Królowo Polski, jestem przy Tobie, pamiętam, czuwam. Nawiązał do spotkania Jana Pawła II z młodzieżą świata w Częstochowie w 1991 r. - W czasie VI Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie, wobec ponadmilionowej rzeszy, w czasie Apelu Ojciec Święty Jan Paweł II wygłosił swoje credo, dotyczące tego, co znaczy to „jestem”. Ulubionym akcentem jego rozważań do młodych było „czuwam” - czuwać nad sumieniem, nad sercem, nad wielkością swojego człowieczeństwa, także nad umysłem i wolnością - mówił abp Nowak.
Wraz z pielgrzymami przybyły do Częstochowy relikwie bł. Jana Pawła II - ampułka z jego krwią. Wydarzenie to stało się przyczyną ogromnej radości zarówno dla studentów z całej Polski, jak i dla częstochowian, którzy mieli niepowtarzalną okazję do tej szczególnej obecności „swojego” Papieża.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kościół akademicki św. Ireneusza w Częstochowie

Wśród mieszkańców Częstochowy rozdzwoniły się telefony i rozchodziły SMS-y: „Przyjdź do kościoła akademickiego, jeszcze przez godzinę będą relikwie, można ucałować…”. Ludzie docierali szybko, godzinę przedłużano o kolejną. Przychodzili studenci, osoby starsze, rodziny z małymi dziećmi, ludzie podchodzili i ze wzruszeniem wpatrywali się w relikwiarz. Każdy całował, niektórzy chcieli dotknąć dłonią, przyniesionym obrazkiem, różańcem, książeczką, robiono zdjęcia. Z miłością i wiarą, że to on, w jakiejś cząstce, tak blisko…

Chcesz być palmą czy trawą?

Reklama

Od takiego pytania rozpoczął konferencję wprowadzającą ks. dr Wojciech Węgrzyniak, uznając je za pytanie zasadnicze, od którego zależy wszelki rodzaj zakorzenienia. Konferencje, które później zostały wygłoszone, nawiązywały bowiem do hasła i tematu pielgrzymki - „Zakorzenieni w Chrystusie”. Wyprowadzając swój wywód od porównania człowieka do trawy lub palmy, prelegent wskazał na możliwość dokonywania wyboru między szybkim, efektownym, ale krótkotrwałym sukcesem a długo oczekiwanym, cierpliwie wypracowanym rezultatem przynoszącym konkretne owoce. Zwrócił też uwagę na konieczność rozeznania tego, w kim chcemy się zakorzenić, zadając sobie pytanie, czy rozumiemy Chrystusa, czy wiemy, kim jest. „Nastawienie dynamiczne w wierze”, nieustanne poszukiwanie i chęć poznawania, przekonanie, że chrześcijanin to ten, który odczytuje, ale także swoim życiem pokazuje znaki rozpoznawcze Chrystusa: prawdę, miłość, miłość drugiego człowieka - to wszystko jest bardzo ważne.

Przestrzeń publiczna

Przemysław Babiarz, dziennikarz sportowy, który również przygotował dla studentów konferencję, odniósł się do tego, jak być „zakorzenionym w Chrystusie” w przestrzeni publicznej. Mówił, że Pan Bóg prowadzi prosto, ale przez drogi zakrzywione. Wielką grę o sens życia porównał do najwspanialszego meczu, jaki możemy rozegrać. - Życie publiczne jest trochę jak pływanie w mętnej wodzie - pod wodą, nawet z maską dla płetwonurka to trudny wyczyn; orientacja w takiej sytuacji, oparcie się na kimś, kto jest przewodnikiem, jest podstawą dla zachowania życia - powiedział dziennikarz. Telewizję nazwał taką właśnie mętną wodą, gdyż media w swojej masie często nie mają źródła, korzystają ze źródła zatrutego albo udają, że to źródło mają. Prelegent przekonywał młodzież, jak ważne jest zakorzenienie; przywodził na myśl drzewo, które korzeniami czerpie soki, jeśli zaś zostanie odcięte od korzeni, usycha. Korzenie to nasze pochodzenie; należy sobie zadać pytanie: Skąd jestem? Takie pytanie zadawano przecież Jezusowi podczas Jego publicznej działalności.

Przyznać się do wiary

Reklama

Podczas spotkania ze studentami aktorka Małgorzata Kożuchowska mówiła o tym, jak trudno ludziom związanym z kulturą przyznawać się do wiary w Boga. Przekonywała młodych ludzi, że jest niezwykle ważne, aby mieć odwagę, nie wstydzić się tego, kim się jest, w co się wierzy, jakie się ma priorytety, jakimi wartościami kieruje się w życiu. O sobie mówiła, że jako osoba publiczna czuje wewnętrzną odpowiedzialność za to, co przekazuje. W wywiadach woli mówić o rzeczach ważnych, choć nie jest to łatwe, bo w świecie mediów coraz częściej liczy się sensacja i skandal. - Im głupiej, tym właściwie lepiej - mówiła. - Bronić się przed tym trudno, ale bronić się trzeba mimo wszystko i często wbrew wszystkiemu.
Aktorka rozmawiała ze studentami. Nie bała się trudnych pytań, m.in. o udział w niektórych serialach. Dowodziła, że w prawdzie tkwi niezwykła siła i że warto żyć w zgodzie z własnym sumieniem. Siłą chrześcijan natomiast jest to, że nie zgadzają się na słabości i podejmują wysiłek, by je pokonywać.

Z archikatedry na Jasną Górę

Reklama

Czas modlitwy, pokuty i pojednania. Czas adoracji relikwii Jana Pawła II. Bp Marek Jędraszewski podczas wykładu, w którym mówił o tym, jak Ojciec Święty potrafił docierać do ludzi, nawiązał do hasła pielgrzymki, przywołując słowa Papieża z czerwca 1979 r. w Krakowie: „Abyście nigdy nie podcinali korzeni, z których wyrastamy”. Swoją wypowiedź połączył z przykazaniem: „Czcij ojca swego i matkę swoją”, przez które Jan Paweł II przypominał o szacunku dla przodków, upominał się o właściwy kształt życia narodowego, o wychowanie do wolności (u progu III Rzeczypospolitej). „Spokój i Moc”, „Obecność, która uderza” - tak nazwali Papieża Polaka przed laty przedstawiciele UNESCO.
Po błogosławieństwie relikwiami przez abp. Stanisława Nowaka zebrani w archikatedrze wyruszyli w procesji przez Aleje Najświętszej Maryi Panny ku Jasnej Górze, gdzie miały miejsce Msza św. przed Szczytem Jasnogórskim pod przewodnictwem bp. Andrzeja Czai z Opola, Apel Jasnogórski z rozważaniami bp. Jędraszewskiego i całonocne czuwanie przy relikwiach bł. Jana Pawła II.
75. Ogólnopolską Pielgrzymkę Akademicką zakończyła Msza św. 8 maja w Bazylice Jasnogórskiej pod przewodnictwem bp. Jędraszewskiego. Kilka tysięcy studentów rozjechało się do swoich domów w całej Polsce z radością, uczuciem obecności wielkiego Patrona młodzieży i ze słowami duszpasterza akademickiego: „Panie, przymnóż nam wiary…”.

* * *

Bp Marek Jędraszewski:
Myśl o tym, żeby relikwie Jana Pawła II sprowadzić na pielgrzymkę akademicką, pojawiła się podczas spotkania duszpasterzy akademickich w styczniu w Krakowie. Przyjmował nas wtedy kard. Dziwisz, i księża podjęli tę myśl, zapewne pod natchnieniem Ducha Świętego, aby na tej pielgrzymce, która jest także wyrazem podziękowania środowiska akademickiego za beatyfikację Jana Pawła II, mogły być relikwie nowego Błogosławionego.
Dzisiaj również Jan Paweł II jest z nami w postaci tych szczególnych relikwii. To musi budzić w nas wielkie poruszenie i wdzięczność. Myślę, że i dla studentów, i dla pracowników naukowych to wyraz czci i kultu, jakimi cieszą się święci w Kościele katolickim. Relikwie te są nam szczególnie bliskie, gdyż wielu z nas stosunkowo niedawno jeszcze mogło dotykać Ojca Świętego, a na pewno wszyscy mogliśmy go słyszeć i widzieć. Są to relikwie krwi, rzadko spotykane, nie mówiąc o tym, że jest to krew ciągle żywa, mimo że od śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II upłynęło już ponad sześć lat...

Ks. Jarosław Glonek, duszpasterz akademicki z Krakowa:
- Po drodze na Jasną Górę zatrzymaliśmy się tu, bo to jest miejsce studenckie - kościół akademicki, a od duszpasterza akademickiego ks. Marka Batora wyszła prośba, by te relikwie mogły tu być, by studenci mogli oddać cześć bł. Janowi Pawłowi II. Dla mnie samego każde spotkanie z Papieżem było ogromnym przeżyciem, a teraz, kiedy mam styczność z jego relikwiami, wiem, że spotykam się z Ojcem Świętym; że to nie tylko duchowe spotkanie, ale także fizyczne, z cząstką jego ciała.
Relikwie trafiły do Polski zaraz po śmierci Ojca Świętego. Kard. Dziwisz przywiózł je z Rzymu do Krakowa i przez czas do beatyfikacji były u niego. Z chwilą ogłoszenia Jana Pawła II błogosławionym relikwie zostały wyniesione na ołtarz, żeby ludzie mogli oddawać cześć bł. Janowi Pawłowi II.

Ks. Jacek Siekierski, rektor akademickiego kościoła św. Anny w Warszawie, duszpasterz akademicki:
- Cały świat akademicki pragnie podziękować Bogu za beatyfikację naszego ukochanego Papieża Jana Pawła II. Dzisiaj jest on z nami obecny duchowo, ale także w wymiarze fizycznym, jest wśród nas. On nas szukał i dzisiaj przyszedł do nas...

Wypowiedzi zebrała Anna Przewoźnik.

Oprac. A.Ch.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Poznań - U Matki Bożej w Cudy Wielmożnej – Pani Poznania

2026-05-17 20:55

[ TEMATY ]

Poznań

Majowe podróże z Maryją

Pani Poznania

poznan.franciszkanie.pl

Obraz Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania

Obraz Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania

Nasza pielgrzymia droga prowadzi nas teraz do Poznania, a konkretnie na Wzgórze Przemysła, do miejsca, gdzie historia państwa polskiego splata się z najgłębszą maryjną pobożnością. Wchodzimy do sanktuarium Ojców Franciszkanów, aby stanąć przed niewielkim, ale potężnym swoją duchową mocą wizerunkiem, który poznaniacy od stuleci nazywają „w Cudy Wielmożną”. To tutaj, w sercu wielkopolskiej stolicy, Maryja objawia się jako ta, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.

Kiedy klękamy przed ołtarzem, nasze oczy spotykają wizerunek niewielkich rozmiarów (zaledwie 12 na 18 cm), malowany na desce, ukazujący Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia. Choć skromny w formie, obraz ten jest skarbnicą Bożej hojności. Nazwa „w Cudy Wielmożna” nie jest tylko pobożnym zawołaniem – to świadectwo wieków, w których Pani Poznania ratowała miasto przed zarazami, pożarami i wojnami. Już w 1668 roku wizerunek ten uznano za cudowny, a rzesze wiernych, od królów po prosty lud, zostawiały tu swoje wota jako znaki wdzięczności za wysłuchane prośby.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Św. Stanisław Papczyński uratował moją ciążę

[ TEMATY ]

świadectwo

O. Stanisław Papczyński

#NiezbędnikWielkopostny2024

red/wiikiemedia.pl

Św. Stanisław Papczyński, założyciel zgromadzenia marianów, czczony jest jako patron nienarodzonych dzieci i małżeństw starających się o potomstwo. W każdą środę Wielkiego Postu chcemy zachęcać Was do wielkiej modlitwy za dzieci zagrożone aborcją oraz ich matki, a także za nienarodzonych i ofiary aborcji.

Cud za jego wstawiennictwem uznany w procesie beatyfikacyjnym miał miejsce 19 lat temu. Kobieta w drugim miesiącu ciąży trafiła do szpitala z podejrzeniem poronienia. Następujące po sobie badania potwierdzały, że płód jest martwy. Czekano, aż nastąpi samoistne poronienie, a jeśli by to nie nastąpiło, chciano usunąć martwą ciążę. Przed zaplanowanym zabiegiem wykonano jeszcze kontrolne USG i wtedy stwierdzono, że dziecko żyje. Sprawa była po ludzku niewytłumaczalna, a zdrowe dziecko przyszło na świat w połowie października.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lechowicz na Monte Casino: Dzisiaj wszyscy ubolewają podziałami. Ale brakuje konkretnych czynów

2026-05-18 19:10

[ TEMATY ]

bp Wiesław Lechowicz

podziały

Monte Casino

konkretne czyny

PAP

Ordynariusz polowy WP bp Wiesław Lechowicz podczas polowej Mszy świętej na Polskim Cmentarzu Wojennym pod Monte Cassino

Ordynariusz polowy WP bp Wiesław Lechowicz podczas polowej Mszy świętej na Polskim Cmentarzu Wojennym pod Monte Cassino

- Dzisiaj wszyscy ubolewają nad niszczącymi odporność społeczną i bezpieczeństwo Polski podziałami, ale brakuje konkretnych czynów. Monte Cassino woła o takie czyny, które mają na celu dobro wspólne naszej Ojczyzny - mówił bp Wiesław Lechowicz podczas Mszy św. polowej sprawowanej 18 maja na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino w 82. rocznicę bitwy. Po zakończeniu Mszy św. na Monte Cassino odbył się apel pamięci. W uroczystościach wziął udział prezydent Karol Nawrocki z małżonką.

W homilii biskup polowy nawiązał do wizyty św. Jana Pawła II na Monte Cassino w 1979 r. i przytoczył jego słowa:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję