Dariusz Ciszewski: - Utwór „Krzyż i dziecko” z płyty „Norwid. Gromy i pyłki” znajduje się już od dłuższego czasu na szczycie w notowaniach listy przebojów „Muzyczne Dary”. Muzyka zespołu, teksty, zwłaszcza te Norwida, jak np. „Krzyż i dziecko”, podnoszą nas z depresji, ukazują horyzont, który sięga poza jego linię, bo krzyż staje się bramą.
Dariusz Budkiewicz: - Tak, ten wiersz to po prostu arcydzieło konstrukcji i pięknej ekspresji, opartej na akcji ruchomego obrazu, jak film.
Krzyż jest kluczem, jest bramą do zrozumienia nas samych, jest drogowskazem dla wielu z nas. Wiele wierszy Norwida odzwierciedla teraźniejszy czas w Polsce i na świecie oraz w jakiś magiczny i filozoficzny sposób opisuje stan ducha. Również dla mnie poezja Norwida jest bliska, odkrywałem ją w różnych momentach swojego życia, w lepszych i gorszych; była i jest uniwersalna. Mnie te wiersze po prostu poruszają od wewnątrz, duchowo. Mam nadzieję, że przez to, iż utwory zostały zaaranżowane w formie rockowych piosenek, trafią również do młodzieży, której łatwiej będzie je studiować.
- Dla wielu zespół znany jest z utworu o Matce Boskiej Jaworzyńskiej.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
- Oprócz rockowo-folkowych utworów, takich jak „Bo jo Cie kochom” czy „Potargano chałupa”, gramy często muzykę bliską Bogu, z Bogiem, dla Boga. Muzyka „De Press” to wszystkie kolory emocji, energii i sztuki związanej blisko z naturą i człowiekiem.
- Jesteście także blisko tych wydarzeń, które nas bardzo nurtują. Film „Mgła” został zrealizowany z Waszą muzyką - wykonujecie suplikacje, z najważniejszymi wezwaniami do Pana Boga: „Od nagłej i niespodziewanej śmierci...”. Jak to się stało, że ten utwór znalazł się w filmie „Mgła”?
Reklama
- Dwa lata temu nagraliśmy płytę „Myśmy rebelianci. Piosenki Żołnierzy Wyklętych”. Nasza muzyka była platformą do tekstów rebeliantów czasów powojennych. To patriotyczne teksty piosenek oddziałów partyzanckich walczących o niepodległość z sowieckim okupantem w latach 1944-53. Dwa miesiące przed tragedią smoleńską nagraliśmy kontynuację tej płyty - dwa utwory: „Katyńskie ludobójstwo” i „Guziki Herberta”. Teksty bezpośrednio opisujące zbrodnię katyńską lat czterdziestych. Jadąc na koncert 10 kwietnia 2010 r., usłyszeliśmy o tragedii - wiadomość ta przerwała nam podróż. Koncert się nie odbył, a wracając do domu, pomyśleliśmy, że te utwory w tym momencie na nowo się narodziły pod postacią singla pt. „Katyń-Smoleńsk”. Płyty były rozdawane podczas koncertu w hołdzie ofiarom katastrofy smoleńskiej na placu Teatralnym w Warszawie 10 maja 2010 r.
„Gazeta Polska”, która wydała tę płytę, również rozpoczęła pracę nad produkcją filmu „Mgła”. Los sprawił, że spotkaliśmy się. Jeżeli powstał obraz ku pamięci, to musiała powstać muzyka. Utwór napisał Michał Skarżyński, wykonuje go Andrzej Dziubek. Wiem, że kiedy obejrzał pierwsze niemontowane jeszcze sceny oraz wysłuchał bezpośrednich relacji ludzi z miejsca katastrofy samolotu, był bardzo poruszony. Nie wahał się, by wziąć udział w tym przedsięwzięciu. Andrzej Dziubek zaśpiewał suplikacje tak, jak czuł, i stąd taka przejmująca interpretacja.
- „Od powietrza, głodu, ognia i wojny wybaw nas, Panie...” - ten utwór i ta sążnista muzyka w kontekście tej pomiażdżonej blachy i krwi, słowa suplikacji: „Od nagłej i niespodziewanej śmierci wybaw nas, Panie...” w zderzeniu z tym dokumentem to mocna rzecz zarówno dla widzów, jak i dla Was...
- Tak, to uczucia z najwyższej półki. Targały nami duże emocje i trudno opisać słowami, co czuliśmy wtedy. Również teraz, kiedy słuchałem tego utworu, serce mocniej zabiło. Nawet kiedy gramy ten utwór na koncertach, to dzieje się coś niezwykłego.
- Ten utwór żyje też poza obrazem, choć w połączeniu z nim wyjątkowo tworzy klimat tego, co się działo w filmie.
- Nosimy w sercu datę 10 kwietnia 2010 r. i śpiew suplikacji. Zbliża się rocznica narodowej tragedii. Może warto schować wszelkie urazy, przykre słowa, zastąpić je spokojną prawdą, by godnie uczcić tych, którzy rok temu tragicznie zginęli. Przyznam, że bez suplikacji „Święty Boże, Święty Mocny...” trudno zrozumieć to wszystko, co się wydarzyło.
Rozmowa odbyła się podczas audycji „Muzyczne Dary”
Opracowała: Anna Przewoźnik