Reklama

Słowo o pięknej miłości

Niedziela Ogólnopolska 2/2011, str. 25

Archiwum Kasi i Mariusza Marcinkowskich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś wiele mówi się o miłości. Szczególnie ludzie młodzi poszukują tej jedynej prawdy o niej. Internet jest dziś chyba najbardziej popularnym narzędziem, a także pomocą w odnajdywaniu odpowiedzi na wiele nurtujących pytań. Dwa lata temu, w odpowiedzi na poszukiwania ludzi młodych, powstał portal www.za-kochanie.pl. Właśnie dzięki temu powszechnie dostępnemu środkowi przekazu dwoje młodych zakochanych ludzi postanowiło podjąć wielkie zadanie ewangelizacji. Dzięki stworzonemu portalowi Kasia i Mariusz Marcinkowscy docierają z pięknymi treściami do wielkiej grupy czytelników.

Inspiracja i pierwsze kroki portalu

- Sam pomysł stworzenia portalu kształtował się etapowo. Tematyka relacji między kobietą a mężczyzną zawsze była mi bliska, działałem także na polu ewangelizacji i mówienia o Bogu - opowiada Mariusz. - Ostatecznym impulsem były moje praktyki w liceum i spotkanie z młodymi ludźmi, zadającymi tysiące pytań dotyczących właśnie miłości i wiary. Dodatkowo wpadł nam w ręce tekst dr Małgorzaty Wałejko o granicach przyzwoitości w narzeczeństwie. Zobaczyliśmy, że można w tak piękny i jednocześnie stanowczy sposób mówić o trudnych sprawach. Tak więc portal pojawił się w sieci w listopadzie 2008 r., a oficjalnie ruszył w lutym 2009 r. - mówi Mariusz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Adresaci i czytelnicy

Reklama

- Staramy się, aby każdy znalazł na portalu coś dla siebie. Zarówno osoby, które nie są jeszcze z nikim w związku, jak i te, które mają rodzinę. Chcemy dotrzeć do osób wierzących, do poszukujących, ale również do niewierzących. Kwestie miłości i relacji nie są nikomu obce - mówi Kasia. - Chcemy także dotrzeć do uczniów i studentów, aby mówić im o męskości i kobiecości, a w ten sposób przygotowywać ich do małżeństwa. Jesteśmy osobami wierzącymi i nie wstydzimy się tego. Na portalu jest więc miejsce na wiedzę oraz na świadectwo - dodaje Mariusz.

Wartości i treści przekazywane przez portal

- Jesteśmy katolikami i całkowicie zgadzamy się z nauczaniem Kościoła. Wiemy, że szczególnie trudne i niezrozumiałe dla wielu ludzi w dzisiejszych czasach jest jego nauczanie w kwestiach moralnych, a w szczególności to dotyczące etyki seksualnej. I dlatego mówienie o tym jest tak ważne - podkreśla Kasia. - Chcemy pokazać, że nie tylko żyjemy zgodnie z nauczaniem Kościoła, bo tak trzeba, bo tak nakazuje nam sumienie, ale przede wszystkim dlatego, że jest to droga bardzo piękna, rozwijająca człowieka i jego miłość - zaświadcza Mariusz.
Główne działy portalu za-kochanie.pl to „Ona i On” oraz rozbudowany dział o miłości. W pierwszym prezentowana jest tematyka związana z kobiecością i męskością. W drugim z kolei poruszane są treści dotyczące seksualności i relacji międzyludzkich. Ważne są także blogi tworzone zarówno przez Kasię i Mariusza, jak i przez grono osób współpracujących.

Patronat nad stroną i grupa redakcyjna

Reklama

- Otrzymaliśmy poparcie i pomoc od wielu osób, które zajmują się szeroko rozumianą tematyką miłości, w tym od ks. Marka Dziewieckiego, dr Małgorzaty Wałejko, Elżbiety Łozińskiej, dr. Mieczysława Guzewicza, Ireny i Jerzego Grzybowskich. Najbliższe grono naszych współpracowników to w większości nasi przyjaciele, którzy przede wszystkim piszą blogi - informuje Mariusz.
Strona jest tworzona w całości przez osoby świeckie. Niejednokrotnie jest też polecana jako wspaniałe źródło treści przydatnych do pracy z młodymi ludźmi.

Inicjatywy w ramach portalu

Osoby zaangażowane w tworzenie portalu organizują wiele spotkań, warsztatów, a także konferencji, których adresatami są różne grupy. - Do największych naszych dokonań zaliczamy najmłodsze „dzieło”, czyli akcję „NPR jest OK!”. Ważnym wydarzeniem była promocja książki „Wziąć ślub czy tylko razem zamieszkać?”, którą organizowaliśmy w marcu 2010 r. w Krakowie, razem z wydawnictwem Esprit - opowiadają małżonkowie.

Osobisty wzrost

- Portal za-kochanie.pl towarzyszył nam przez cały okres narzeczeństwa i towarzyszy teraz, kiedy jesteśmy już małżeństwem. Jest to dla nas rzeczywiście wielka radość i satysfakcja, kiedy możemy razem mówić o naszej miłości, odpowiadać na trudne pytania i zachęcać do takiego życia - mówią Kasia i Mariusz.
To wielki dar móc spotkać młodych, kochających się ludzi, zaangażowanych całym sercem w pisanie życia „piórem miłości”. Czas ich pięknego narzeczeństwa, a teraz małżeństwa może stać się inspiracją dla wielu osób, które pragną prawdziwie i szczerze kochać siebie samego i drugiego człowieka.

Marzenia na przyszłość

Zapytani o wspólne marzenia związane z portalem, Kasia i Mariusz wskazują na ogromną przestrzeń pracy z młodzieżą. Pragną prowadzić warsztaty i spotkania w szkołach, organizować koncerty, profesjonalne konferencje z osobami zajmującymi się szeroko rozumianą tematyką miłości. Chcieliby także stworzyć aplikację do prowadzenia obserwacji NPR dla narzeczonych i młodych małżeństw. Marzą o wydawaniu książek i poszerzeniu całej działalności przez założenie fundacji, która mogłaby być pomocna w pozyskiwaniu środków zarówno na te, jak i wszystkie nowe cele.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Przybylski na Groniu Jana Pawła II: uczmy się chodzić po ziemi, mając niebo w sobie

2026-01-01 20:34

[ TEMATY ]

abp Andrzej Przybylski

Diecezja Bielsko-Żywiecka

Kilkaset osób wzięło udział w noworocznej Mszy św. na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. Eucharystii przewodniczył arcybiskup katowicki Andrzej Przybylski. W homilii zachęcił wiernych, aby rozpoczynając nowy rok, uczyli się „chodzić po ziemi, mając niebo w sobie”. Wskazał na godność każdego człowieka jako dziecka Bożego i wezwał do porzucenia postawy niewolnika na rzecz ufnej relacji z Ojcem.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że choć wraz z początkiem roku wszyscy stajemy się o rok starsi, to w perspektywie wiary człowiek może pozostawać duchowo młody. - Dla ziemi dojrzewamy i starzejemy się, ale dla nieba możemy stawać się coraz młodsi - podkreślił. Wyjaśnił, że bliskość Boga nadaje sens upływowi czasu i pozwala przeżywać go z nadzieją.
CZYTAJ DALEJ

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii

2025-12-31 15:53

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
CZYTAJ DALEJ

Marek pokazuje, że miejsce modlitwy staje się miejscem walki o człowieka

2026-01-02 10:16

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie przenosi nas do Szilo, do miejsca modlitwy i ofiary. Anna wstaje po uczcie i idzie przed oblicze Pana. Tekst notuje, że Heli siedzi na krześle przy odrzwiach przybytku. Obraz kapłana na progu sanktuarium tworzy tło dla modlitwy, która rodzi się z bólu. Anna modli się „w głębi duszy”. W hebrajskim mówi się o „goryczy duszy” (mārath nephesh). To przenika ciało i serce. Ona płacze i składa ślub. Ślub (neder) w Biblii jest poważnym zobowiązaniem, które wiąże człowieka przed Bogiem. Anna obiecuje oddać syna Panu na całe życie. Wspomina o brzytwie, która nie dotknie jego głowy. To znak nazireatu, poświęcenia podobnego do Samsona.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję