Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.
Jestem osobą bardzo samotną, wśród tłumu ludzi i rodziny. Cenię lojalność, wrażliwość, poczucie humoru. Mieszkam na wsi, lubię przyrodę i zwierzęta, cenię ciepło domowego ogniska. Mam wykształcenie średnie i marzę o studiach. Mam wiele ciekawych planów. Jestem 38-letnim kawalerem o wszechstronnych zainteresowaniach.
4774. Czytelnik z Bydgoszczy
Mam 62 lata, jestem na wcześniejszej emeryturze. Interesują mnie niemal wszystkie dziedziny życia. Przeżyłem niejedno. Postanowiłem zmienić swoje życie i od roku czynnie uczestniczę w codziennej Eucharystii. Dużo jeżdżę na rowerze, ćwiczę, pływam, a zimą morsuję. Od niedawna interesuję się informatyką. Chętnie poznam osoby, bez względu na wiek i stan zdrowia, które mają ciekawe pasje.
Jestem kawalerem, dokucza mi samotność. Mam 28 lat. Jestem człowiekiem głębokiej wiary, praktykującym chrześcijaninem. Pragnę poznać osobę uczciwą i dobrą, na dobre i na złe. Kocham góry, lasy i morze, ale nade wszystko sport, piłkę nożną i muzykę.
4776. Urszula z woj. łódzkiego
Mam 60 lat, jestem stałą czytelniczką „Niedzieli”. Od roku, gdy zmarł mój mąż, jestem sama. Nie mogę poradzić sobie z samotnością, która tak boli. Dzieci mieszkają daleko, mają własne rodziny. Chciałabym nawiązać kontakt z osobami równie samotnymi jak ja, najlepiej z woj. łódzkiego. Jestem domatorką, cenię szczerość i życzliwość.
4777. Zofia z woj. świętokrzyskiego
Mam 54 lata, mieszkam na wsi. Chciałabym poznać przyjaciół, którzy pomogliby mi w naszych problemach życiowych. 10 lat temu syn zginął w wypadku, obecnie żyjemy z renty męża, córka nie ma pracy, grozi nam utrata domu, a nie mamy gdzie iść. Czekam na wsparcie i listy.
To moje pierwsze prezydenckie orędzie noworoczne. Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i wdzięczności, ale i odpowiedzialności – bo ten urząd nie jest nagrodą, jest przede wszystkim zobowiązaniem.
W Nowy Rok od świtu po kolędzie chodzą "szczodraki-szczodroki" składając mieszkańcom życzenia pomyślności, dostatku i zdrowia. Kiedyś gospodynie obdarzały ich małymi bułeczkami - "szczodrokami" wypiekanymi z pszennej mąki. Starsi chłopcy chodzili po kolędzie z "drobami" (okolice Sieniawy). Przebierali się w kożuchy odwrócone włosiem na zewnątrz lub okręcali się słomianymi powrósłami. Na twarze zakładali malowane maski. Często kolędowali w towarzystwie muzykantów. Obdarowywano ich miarką zboża lub drobnymi kwotami pieniężnymi. "Szczodroki" i "droby" śpiewali kolędy i składali rymowane życzenia:
"Na szczęście, na zdrowie,
Na ten Nowy Rok.
Oby wam się urodziła
kapusta i groch,
Ziemniaki jak pniaki,
Reczki pełne beczki.
Jęczmień, żyto, pszenica i proso,
Żebyście nie chodzili gospodarzu boso".
Dawniej we wsi Nienadowa po szczodrokach chodzili dwaj parobcy przebrani za stary i nowy rok. Inscenizowali oni odejście starego i przybycie nowego roku, posługując się następującym tekstem:
Stary rok:
"Jestem sobie starym rokiem,
Idę do was smutnym krokiem,
Przynoszę wam nowinę,
Że się stary rok skończył,
A nowy zaczyna".
Nowy rok potwierdzał to słowami:
"Jestem sobie nowym rokiem,
Idę do was śmiałym krokiem,
Przynoszę wam nowinę,
Że się stary rok skończył,
A nowy zaczyna".
Wynagrodzeni podarkiem lub poczęstunkiem śpiewali:
"Wiwat, wiwat, już idziemy,
Za kolędę dziękujemy.
Przez narodzenie Chrystusa Będzie w niebie wasza dusza".
Natomiast we wsi Słonne z życzeniami po szczodrokach chodziły dzieci i zbierały datki na ołówki szkolne.
Z życzeniami po domach chodzili też starsi gospodarze, rozrzucając po podłodze ziarno pszenicy, owsa jęczmienia, co miało zapewnić im urodzaje.
My także nie zapominajmy o noworocznych życzeniach. Niech "szerokim strumieniem" płyną z naszych serc.
Kilkaset osób wzięło udział w noworocznej Mszy św. na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym. Eucharystii przewodniczył arcybiskup katowicki Andrzej Przybylski. W homilii zachęcił wiernych, aby rozpoczynając nowy rok, uczyli się „chodzić po ziemi, mając niebo w sobie”. Wskazał na godność każdego człowieka jako dziecka Bożego i wezwał do porzucenia postawy niewolnika na rzecz ufnej relacji z Ojcem.
Arcybiskup zwrócił uwagę, że choć wraz z początkiem roku wszyscy stajemy się o rok starsi, to w perspektywie wiary człowiek może pozostawać duchowo młody. - Dla ziemi dojrzewamy i starzejemy się, ale dla nieba możemy stawać się coraz młodsi - podkreślił. Wyjaśnił, że bliskość Boga nadaje sens upływowi czasu i pozwala przeżywać go z nadzieją.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.