Polskie Stowarzyszenie Morskie-Gospodarcze im. Eugeniusza Kwiatkowskiego przyłącza się do głosów sprzeciwu wobec zamierzeń ingerencji Ministra Finansów w zarządzanie Lasami Państwowymi. W specjalnym oświadczeniu-proteście, wydanym 4 października 2010 r., sygnatariusze ostrzegają, że sytuacja jest alarmująca i wymaga masowego protestu całego Narodu.
„Po utracie większości strategicznych dziedzin naszej gospodarki narodowej w sytuacji zagrożenia energetycznego, poddańczej polityki zagranicznej, likwidacji CBA, ustawowych zagrożeń dla NIK i zastoju infrastrukturalnym wraz z katastrofalnym tempem wzrostu zadłużenia - nasz byt jako suwerennego państwa jest wewnętrznie i z zewnątrz bezpośrednio zagrożony”. (...) Dziś coraz natarczywiej i głośniej rządzący ogłaszają zamiar ingerencji Ministra Finansów w zarządzanie Lasami Państwowymi, co w czytelny sposób wskazuje na przygotowywanie prywatyzacji lasów, czyli zabrania nam, Polakom, tego ogromnego dobra w imię doraźnej (i bardzo zawinionej przez rząd) potrzeby łatania budżetu państwa. (...) Widmo pojawienia się zakazów o treści: «Byłe lasy państwowe - teren prywatny. Wstęp wzbroniony» - wyziera z przygotowywanej ustawy, a jest to około 25 proc. terytorium Polski” - czytamy w proteście. Zdaniem sygnatariuszy oświadczenia, najlepszą metodą wymuszenia stosownej decyzji rządu będzie inicjatywa obywatelska ogólnonarodowego referendum, które winno dotyczyć nie tylko Lasów Państwowych, ale całości majątku narodowego. Trzeba bowiem uniemożliwić urzędującej administracji wyprzedaż własności narodowej.
Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.
Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
Prawie dwa tygodnie po wizycie Leona XIV organizacje pomagające migrantom alarmują, że nabrzeże na Lampedusie, nazwane imieniem papieża Franciszka, wciąż nie zapewnia godnych warunków przyjęcia. Podkreślają, że troska o osoby przybywające na wyspę nie może kończyć się wraz z ustaniem zainteresowania mediów.
Choć od wizyty Papieża na Lampedusie minęło już kilkanaści dni, dla setek migrantów wyspa nadal pozostaje pierwszym miejscem spotkania z Europą. Organizacje niosące pomoc apelują, by nie odwracać wzroku od ich sytuacji i zapewnić przybywającym warunki odpowiadające ludzkiej godności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.