Reklama

Sąd nad Kościołem?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W jednym z wywiadów, jaki przeprowadzałem przed wielu laty z jednym z polskich biskupów, mój rozmówca mówił o pobożności polskiej, która ma charakter Męki Pańskiej. Polacy kochają krzyże, kalwarie, miejsca przypominające Jerozolimę i mękę Pana Jezusa. Nazywa się to pobożnością pasyjną.
Rozważając różańcowe tajemnice bolesne - modlitwę Pana Jezusa w Ogrójcu, Jego biczowanie, koronowanie cierniem, dźwiganie krzyża, wreszcie ukrzyżowanie - zauważamy, że tajemnice te wciąż się realizują, nasz Boski Mistrz - w swoim Kościele - nadal jest biczowany i prześladowany. Tak było właściwie zawsze. Trwa nieustanne biczowanie Jezusa poprzez uderzanie w Jego Kościół. Jedno prześladowanie się zakończy, a już przychodzi kolejna napaść, często bardzo przemyślna i wyszukana. Są całe ośrodki działające za pośrednictwem ludzi, którzy wręcz lubują się w smaganiu Kościoła. Tak działają dziś m.in. niektóre gazety, specjalizujące się w niewybrednej krytyce Kościoła, bijące przysłowiową pianę i szerzące niechęć, a nawet nienawiść w stosunku do kapłanów - przede wszystkim - i wiernych. Kamienie padają z ich łamów nieustannie, chcą zranić. A punkt zaczepienia zawsze się znajdzie: wystarczy wyłowić z kontekstu wypowiedzi jakiegoś przedstawiciela Kościoła kontrowersyjne słowa, znaleźć księdza, któremu można coś zarzucić, czy zakonnicę, która nie spełnia czyichś subiektywnych oczekiwań. Doskonały pretekst stanowiła sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu - dostało się i biskupom, i księżom, ośmieszono też i sponiewierano sam krzyż. A najlepiej do uderzenia w Kościół posiłkować się duchownymi - skutek murowany.
I ostatnia sprawa - Kościelna Komisja Majątkowa, a przy okazji oszczerstwa rzucane na Kościół, m.in. że Kościół jest pazerny na majątek. Chciałbym tu zwrócić uwagę, że po wojnie w sposób brutalny zabrano Kościołowi wszystko, czym dysponował, a przecież nie miał on tego na użytek własny - były to dobra, które służyły działalności duszpasterskiej i charytatywnej. Oczywiście, ta działalność także została brutalnie przerwana i zniszczona. Wszystko to działo się, przy nadużyciach prawnych. Gdy o swoje zaczęli upominać się inni, Kościół także upomniał się o swoje dobra, podkreślam - zabrane w sposób niesprawiedliwy. Ale prasa nie zwraca uwagi np. na upominających się o swoje Żydów, natomiast gdy chodzi o Kościół, od razu sypią się epitety. Po prostu - każdy pretekst jest dobry, żeby uderzyć. Czynią to spadkobiercy komunistów, którzy przejęli ideologię ateistyczną, komunistyczną, zapominając, że to ich poprzednicy są sprawcami złodziejstwa, które działo się po wojnie. Dobrze pamiętam, jak pewnego dnia w Częstochowie został zabrany sierociniec prowadzony przez siostry zakonne. Jakaż była konsternacja, nikt się nie spodziewał, że jednego dnia wszystko zlikwidują. Takich krzywd było wiele. I dzisiaj ktoś będzie mówił o pazerności Kościoła!
A jeśli chodzi o sprawy prawne związane ze zwrotem zagrabionego majątku, to przecież każda instytucja korzysta tu z pomocy adwokatów, doradców prawnych. Gdy więc wchodzi w grę jakieś nadużycie, to nie jest to wina Kościoła, ale osoby, która miała pomóc te sprawy poprowadzić. Zdecydowanie za wcześnie jest jednak przecież mówić o nadużyciach, jeżeli nie ma wyroku sądu, a jest tylko podejrzenie. Ale ciągle szuka się kamienia przeciwko Kościołowi i tego jest, niestety, coraz więcej. Strach pomyśleć, co będzie jutro, z której strony znów nastąpi atak na Kościół.
Dlatego my, katolicy, powinniśmy mieć w tym wszystkim dobry osąd. Mamy konkretne środki działania: wybory parlamentarne i samorządowe, dostrzeganie wszelkich nieuczciwości ze strony tych, którzy sprawują władzę, odpowiedni stosunek do mass mediów i - najważniejsze - praca nad sobą, uwzględniająca głos sumienia i Kościoła.
Gdy widzimy, ile dzisiaj kamienowania Kościoła i jego ludzi, uderzania w kulturę chrześcijańską, w sposób wychowania młodego pokolenia, wiedzmy, że mamy do pomocy Ewangelię. O duszę Polaka musimy walczyć, musimy myśleć o jego dobrej i jasnej przyszłości.

Posłuchaj wypowiedzi dnia, komentarza tygodnia oraz rozmowę z Redaktorem Naczelnym

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus przypomina dziś o naszej misji bycia świadkami

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 24, 35-48.

Czwartek, 9 kwietnia. Czwartek w oktawie Wielkanocy.
CZYTAJ DALEJ

Francja: zmarł o. Jean-Claude Chupin, współzałożyciel Wspólnoty Baranka

2026-04-09 08:51

[ TEMATY ]

wspólnota

mk.wikipedia.org

O. Jean-Claude Chupin

O. Jean-Claude Chupin

Franciszkanin, ojciec Jean-Claude Chupin, współzałożyciel Wspólnoty Baranka, wspólnoty katolickiej założonej w 1981 r. we Francji, zmarł w Niedzielę Wielkanocną, w wieku 94 lat. Znany był z życia na ulicach razem z bezdomnymi oraz z tworzenia międzynarodowej rodziny zakonnej zakorzenionej w modlitwie i ubóstwie.

O. Jean-Claude Chupin, franciszkanin i współzałożyciel Wspólnoty Baranka, zmarł w niedzielę wielkanocną, 5 kwietnia, w Saint-Pierre we Francji, w domu głównym międzynarodowego zgromadzenia kapłanów i osób konsekrowanych, które pomógł założyć. Był znany z życia wśród bezdomnych oraz ze swojego przepowiadania.
CZYTAJ DALEJ

Młodzi zaprosili na Drogę Światła

2026-04-09 23:08

Marzena Cyfert

Droga Światła w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu

Droga Światła w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu

Radość Wielkanocy wybrzmiała w parafii Trójcy Świętej we Wrocławiu, gdzie wspólnota Phileo wraz z ks. Jakubem Deperasem poprowadziła nabożeństwo Drogi Światła. Uczestnicy, z zapalonymi świecami i śpiewem, rozważali spotkania ze Zmartwychwstałym Chrystusem, odkrywając na nowo sens Jego miłości.

Droga Światła jest paschalnym odpowiednikiem Drogi Krzyżowej, opiera się na rozważaniu 14 spotkań z Chrystusem Zmartwychwstałym – od pustego grobu po Zesłanie Ducha Świętego. Rozważania, które prowadził ks. Deperas oparte były na biblijnym Hymnie o Miłości. Przy stacji V upamiętniającej objawienie się Jezusa przy łamaniu chleba, ks. Deperas mówił: „Miłość nie pamięta złego. (...) W Eucharystii pamiętamy, że Bóg jest samym dobrem. Pamiętamy Jego akt ofiary; to, że nieustannie składa się za nas w ofierze; pamiętamy Jego pragnienie komunii z nami, że chce nas nakarmić swoim Ciałem i Krwią. Dlatego Eucharystia, łamanie chleba, jest najlepszym lekarstwem na każdą pokusę podejrzewania Boga, że nas ogranicza, że zabrania, że gdyby nas kochał, to nasze życie wyglądałoby inaczej. Dlatego Eucharystia jest miejscem rozpoznania Boga, bo otwiera oczy na to, jakim Bóg naprawdę jest. Uwalnia nas od naszych własnych projekcji i podejrzeń na Jego temat. Gnaj mnie Panie na Eucharystię! Przyciągaj mnie do Eucharystii Panie! Bym się nie mylił co do Ciebie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję