Tak o nowym błogosławionym kard. Johnie Henrym Newmanie pisał dzień przed rozpoczęciem pielgrzymki na łamach „L’Osservatore Romano” były brytyjski premier Tony Blair, który podobnie jak Newman przeszedł na katolicyzm. Blair podkreślał, że obecny Papież jest w „głębokiej harmonii z duchem i ideami Newmana”. Szczególnie zaznaczył wierność prawdzie. „«Człowiek sumienia to ten, kto nie zdobywa nigdy wyrozumiałości, dobrobytu, sukcesu, prestiżu w oczach innych ani aprobaty opinii publicznej kosztem prawdy» - pisał kardynał. To twarda opinia w świecie, w którym w tak miażdżącej mierze media kształtują opinię” - komentował Blair.
Rzeczywiście można znaleźć podobieństwa między tymi dwoma osobami. Obecny Ojciec Święty jest często przez sądy opinii publicznej krzywdzony, podobnie było z Newmanem.
Późniejszy kardynał urodził się w obojętnej religijnie, bogatej rodzinie anglikańskiej w 1801 r. Zdobył staranne wykształcenie na studiach w Oksfordzie i w wieku 23 lat został ordynowany na pastora. Od początku doceniano jego inteligencję i gruntowną wiedzę, mianując go wykładowcą w renomowanym Oriel College. Rok 1833 jest naznaczony kolejnym ważnym wydarzeniem w życiu Newmana. Zakłada on Ruch Oksfordzki - ruch odnowy religijnej, badający gruntownie pisma Ojców Kościoła i poszukujący ciągłości tradycji.
Zastanawiając się nad podziałami w chrześcijaństwie, po kilku latach ks. John Newman doszedł do wniosku, że apostolski depozyt jest wiernie przechowywany w Kościele katolickim, od którego Kościół anglikański - do którego dotychczas przynależał - daleko odszedł. Konsekwencją tych przemyśleń było przejście na katolicyzm. Formalnie dokonało się to 9 października 1845 r. Rok później Newman przyjął święcenia kapłańskie. Będąc w Rzymie, spotkał się z Oratorianami, założonymi w XVI wieku przez św. Filipa Nereusza. Wkrótce założył domy zgromadzenia w Anglii. Następnie oskarżono go o liberalizm. Od czasu konwersji niechętnie na niego patrzyli anglikanie, zdystansowały się również środowiska katolickie. W pełni zrehabilitował go papież Leon XIII, który 12 maja 1879 r. obdarzył go godnością kardynalską. Rok później, 11 sierpnia 1890 r., kard. John Henry Newman zmarł w Birmingham.
„Serce mówi do serca” - te słowa św. Franciszka Salezego, które kard. John Henry Newman umieścił w swoim herbie, stały się hasłem pielgrzymki Benedykta XVI do Wielkiej Brytanii.
Słowa dzisiejszej Liturgii uderzają w samo serce naszej obecnej sytuacji. Mędrzec Syrach przypomina nam: „Położył przed tobą ogień i wodę, po co zechcesz, wyciągniesz rękę. Przed ludźmi życie i śmierć, co ci się spodoba, to będzie ci dane”(Syr 15, 16-17). W tym tygodniu, po publikacji pierwszego raportu Komisji WiN, stanęliśmy jako wspólnota właśnie przed takim wyborem.
List Jakuba otwiera się autoidentyfikacją „sługi Boga i Pana Jezusa Chrystusa” oraz adresem do „dwunastu pokoleń w rozproszeniu” (diaspora). To język Izraela przeniesiony na wspólnoty wierzących w Mesjasza, żyjące poza ziemią ojców. Określenie „dwanaście pokoleń” mówi o całości ludu, rozsianego po świecie. Jakub od razu przechodzi do próby. Doświadczenia odsłaniają jakość wiary, a „doświadczanie” rodzi „wytrwałość” (hypomonē). W tradycji mądrościowej oznacza ona zdolność trwania przy dobru w długim czasie, bez rozpaczy i bez udawania siły. „Najwyższa radość” opisuje postawę opartą na pewności, że Bóg nie opuszcza w ucisku. Wytrwałość ma „dokonać dzieła”, aby człowiek stawał się „doskonały” i „nienaganny” (teleios, holoklēros), czyli dojrzalszy w wyborach i w reakcjach. Potem pojawia się prośba o mądrość. W Biblii mądrość obejmuje wiedzę oraz sztukę życia według Boga. Jakub mówi o Bogu, który „daje wszystkim chętnie i nie wymawia”. Prośba ma być wolna od chwiejności; w obrazie fali widać ruch, który nie ma kierunku. „Wątpiący” (diakrinomenos) przypomina falę miotaną wiatrem. Taki stan rozrywa decyzję i odbiera spójność działania; Jakub nazywa go „człowiekiem o dwoistej duszy” (dipsychos), niestabilnym w postępowaniu. Końcowe wersety dotykają napięć społecznych. Ubogi „brat” ma chlubić się wywyższeniem, a bogaty upokorzeniem. Obraz kwiatu trawy, który więdnie pod palącym słońcem, odsłania kruchość zasobów i krótki oddech ludzkiej sławy. Ten motyw wróci w liście w ostrych słowach wobec bogaczy, którzy krzywdzą pracowników.
„Od dziś Bóg będzie tu przemawiał do waszych serc przez 24 godziny na dobę” - powiedział abp Józef Guzdek podczas Mszy św. inaugurującej całodobową adorację Najświętszego Sakramentu w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku. Uroczystość odbyła się w 51. rocznicę śmierci bł. ks. Michała Sopoćki oraz w 10. rocznicę ogłoszenia go Patronem Białegostoku - Miasta Miłosierdzia.
W homilii metropolita białostocki nawiązał do liturgii słowa, która ukazuje Boga jako Tego, który poucza człowieka i wskazuje mu drogę życia, szanując jednocześnie jego wolność. Przywołał fragment z Księgi Mądrości Syracha o wyborze między posłuszeństwem przykazaniom a pójściem własną drogą. Przypomniał również słowa Mojżesza o „życiu i śmierci, błogosławieństwie i przekleństwie”, podkreślając, że Dekalog jest drogowskazem, a decyzja należy do człowieka.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.