Gdy po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich ośmieliłem się w pewnym gronie wypowiedzieć słowa: „No to po Smoleńsku już pozamiatane”, ktoś mnie skontrował: „A po co ci ta wiedza?”.
No rzeczywiście, zdawać by się mogło, że współczesny świat żyje tylko tym, co „tu i teraz”. Na jakieś „historyczne sentymenty” - z historii dawnej, nowszej i najnowszej - miejsca nie ma. Idąc tym tokiem rozumowania, można powiedzieć, że wiedza o Katyniu 1940 też nam jest niepotrzebna. Nie mówiąc o wydarzeniach, których okrągłe lub mniej okrągłe rocznice w ostatnim czasie już obchodziliśmy (Grunwald 1410) lub będziemy obchodzić w najbliższych tygodniach (Powstanie Warszawskie, Cud nad Wisłą, powstanie „Solidarności”).
Trywializowanie i lekceważenie własnej historii to zabieg dobry dla mas, bo masami odciętymi od historycznych korzeni steruje się najłatwiej. Narody i państwa świadome swej wartości i znaczenia prowadzą odważną „politykę historyczną” - przykłady Niemiec i Rosji są tu najbardziej adekwatne. A mojej interlokutorce odpowiadam cytatem marszałka Ferdynanda Focha: „Ojczyzna to ziemia i groby. Narody, tracąc pamięć, tracą życie”. Foch nie był „rozhistoryzowanym” Polakiem, był Francuzem.
11 zmian w ortografii ustanowionych przez Radę Języka Polskiego przy Prezydium PAN weszło w życie 1 stycznia 2026 r. Językoznawcy podkreślają, że nowe reguły będą łatwiejsze do stosowania w praktyce. To najpoważniejsza korekta reguł pisowni od kilkudziesięciu lat - ostatnią przeprowadzono w Polsce w 1936 r.
Dopuszczenie alternatywnego zapisu (małą lub wielką literą) nieoficjalnych nazw etnicznych, takich jak kitajec lub Kitajec, jugol lub Jugol, angol lub Angol, żabojad lub Żabojad, szkop lub Szkop, makaroniarz lub Makaroniarz.
Sylwester w Holandii przebiegł w cieniu tragedii i zamieszek. Kilka osób zginęło w wypadkach z fajerwerkami, doszło do kilkudziesięciu pożarów i ataków na policję oraz ratowników medycznych. W wielu miastach wprowadzono nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Jednym z najpoważniejszych zdarzeń był ogromny pożar zabytkowego kościoła w Amsterdamie - Vondelkerk.
Tegoroczna noc sylwestrowa w Holandii okazała się wyjątkowo dramatyczna. W różnych częściach kraju doszło do śmiertelnych wypadków związanych z użyciem fajerwerków, m.in. w Nijmegen i Aalsmeer. Policja bada, czy używany materiał pirotechniczny był legalny. W Bergen nad Morzem Północnym śmierć poniosło dziecko potrącone przez samochód.
Autor listu łączy modlitwę z posłuszeństwem. Zdanie „O cokolwiek prosimy, otrzymujemy od Niego” pokazuje relację, w której prośba rodzi się z życia „podobającego się Bogu”. Prośba dojrzewa w przestrzeni przykazania. Przykazanie ma dwa wymiary, a tworzy jedno centrum: wiara w imię Jezusa Chrystusa i miłość wzajemna. W Biblii „imię” oznacza osobę i jej obecność. Wiara dotyka więc relacji, a nie samego poglądu. Miłość braterska pokazuje, do kogo należy serce. Autor powtarza motyw „trwania” (menō). To słowo opisuje zamieszkanie. Człowiek mieszka w Bogu, a Bóg mieszka w człowieku. Znakiem tej obecności pozostaje Duch dany wierzącym. Z tego miejsca rodzi się odwaga modlitwy i wewnętrzny pokój.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.