Reklama

Niedziela Świdnicka

Świdnica. Połączyła ich modlitwa

Chóry Filharmonii Sudeckiej i parafii katedralnej „Tactus Sonus”, spotkały się w głównym kościele diecezji, na specjalnym koncercie zatytułowanym „Fiat Pax”.

[ TEMATY ]

koncert

Świdnica

modlitwa o pokój

Marta Moneta

Chór Tactus Sonus

ks. Mirosław Benedyk

Połączone chóry pod dyrekcją Marty Monety

Połączone chóry pod dyrekcją Marty Monety

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– Przewodnim motywem koncertu było wołanie o pokój w krajach ogarniętych wojną, a teksty, w większości sakralne, odwoływały się do wartości uniwersalnych, które opracowane muzycznie, wybrzmiewają w dzisiejszych czasach szczególnie mocno – mówiła świdnicka dyrygentka, śpiewaczka, pianistka i pedagog Marta Moneta, która poprowadziła wieczorny koncert. W czasie występu można było usłyszeć utwory różnych epok i rozmaitych kompozytorów.

Przypomnijmy, że katedralny chór „Tactus Sonus”, to grupa pasjonatów wspólnego śpiewania, funkcjonujących przy świdnickiej katedrze od 2018 roku. Ma na koncie wiele nagród i wyróżnień. Z powodzeniem koncertuje i uświetnia nie tylko katedralne uroczystości, ale i na terenie całej diecezji.

W sobotę 27 maja w katedralnych ławach nie zabrakło najwierniejszych słuchaczy, parafian, mieszkańców Świdnicy, w tym bp. Marka Mendyka, czy ks. prał. Piotra Śliwki – proboszcza katedry, który za kończonym koncercie zaprosił chętnych na nocne zwiedzanie wraz z przewodnikiem, częściowo odremontowanej katedry.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2023-05-27 20:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pasja wg św. Mateusza BWV - 244 - J. S. Bach

16 marca 2018 20.00 ( piątek )

KONCERT | Bazylika św. Krzyża
CZYTAJ DALEJ

Ojciec Pio ze wschodu. Św. Leopold Mandić

[ TEMATY ]

święci

en.wikipedia.org

Leopold Mandić

Leopold Mandić

W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu – byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.

Gdy pierwszy umiał odprawić od konfesjonału i odmówić rozgrzeszenia, a nawet krzyczeć na penitentów, drugi był zdolny tylko do jednego – do okazywania miłosierdzia. Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim – Leopold Mandić. Obaj mieli ten sam charyzmat rozpoznawania dusz, to samo powołanie do wprowadzania ludzi na ścieżkę nawrócenia, ale ich metody były zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu którego obaj udzielali rozgrzeszenia, był różny. Zbawiciel bez cienia litości traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić handlarzy rozstawiających stragany w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie bezwarunkowo przebaczył celnikowi Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii Magdalenie, wprowadził do nieba łotra, który razem z Nim konał w męczarniach na krzyżu. Dwie Jezusowe drogi. Bywało, że pierwszą szedł znany nam Francesco Forgione z San Giovanni Rotondo. Drugi – Leopold Mandić z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej stopy.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Pińczów. U Pani Ponidzia w mirowskim klasztorze

2026-05-12 20:38

[ TEMATY ]

Pinczów

Majowe podróże z Maryją

Pani Ponidzia

sanktuariummirowskie.com.pl

Matka Boża Mirowska

Matka Boża Mirowska

Nasza pielgrzymka przyprowadziła nas do Pińczowa – miasta o bogatej, wielokulturowej historii, nazywanego niegdyś „Atenami Sarmackimi”. Nad brzegiem Nidy, w cieniu klasztornych murów fundacji margrabiego Zygmunta Myszkowskiego, czeka na nas Matka Boża Mirowska. To tutaj, w sanktuarium powierzonym opiece duchowych synów św. Franciszka, Maryja od wieków hojnie rozdziela swoje łaski.

Kiedy wchodzimy do kaplicy Matki Bożej, nasze oczy spotykają wizerunek pełen dostojeństwa i matczynego ciepła. Obraz ten, sprowadzony z Rzymu na przełomie XVI i XVII wieku, jest kopią słynnego wizerunku Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego). Maryja na tym obrazie trzyma na lewym ramieniu Dzieciątko, a Jej wzrok zdaje się przenikać serce każdego pielgrzyma. Nazwa „Mirowska” pochodzi od dzielnicy Mirów, w której osiedlili się franciszkanie, czyniąc to miejsce bezpieczną przystanią dla wszystkich strapionych. Historia obrazu utkana jest z cudownych uzdrowień i ocalenia miasta przed zarazą, co potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1992 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję