Reklama

Sól ziemi

Państwo przeciw rodzinie

Niedziela Ogólnopolska 21/2010, str. 31

Jan Maria Jackowski
Dziennikarz, pisarz - eseista i publicysta, autor 10 książek i ponad 900 artykułów z zakresu problematyki artystyczno-kulturalnej, społecznej i politycznej, mediów, historii idei oraz zagadnień cywilizacyjnych, opublikowanych w 35 t

Jan Maria Jackowski<br>Dziennikarz, pisarz - eseista i publicysta, autor 10 książek i ponad 900 artykułów z zakresu problematyki artystyczno-kulturalnej, społecznej i politycznej, mediów, historii idei oraz zagadnień cywilizacyjnych, opublikowanych w 35 t

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W cieniu katastrofy smoleńskiej i toczącej się kampanii wyborczej Sejm uchwalił niemal niepostrzeżenie nowelizację wyjątkowo kontrowersyjnej ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Tymczasem, jak wynika z badań, tzw. przemoc domowa jest zjawiskiem, które na przestrzeni ostatnich lat uległo zmniejszeniu. Obecnie 5 proc. rodzin można uznać za dotknięte w sposób trwały problemem przemocy i tym samym wymagające specjalistycznej edukacji i korekcji. Natomiast 15 proc. rodzin wymaga pomocy materialnej, mieszkaniowej, medycznej, psychologicznej czy wręcz pedagogizacji.
Tymczasem ustawodawca zamiast wyjść naprzeciw realnym problemom milionów polskich rodzin borykających się z problemami materialnymi i innymi bolączkami dnia codziennego, takimi jak bezrobocie, ubóstwo, wykluczenie społeczne, działa pod naciskiem lewicowych ideologów chcących na siłę uszczęśliwiać ludzkość. Mechanizm jest taki sam jak w czasach komunizmu: w pełni uzależnić rodziny od państwa i stworzyć pod nośnym hasłem walki z przemocą instrumenty kontrolujące podstawową komórkę społeczną. Kuriozalnie jest zdefiniowane pojęcie członka rodziny. Ustawodawca, wychodząc poza katalog osób najbliższych, zdefiniowanych w kodeksie karnym, dodał, że miano członka rodziny przysługuje osobom wspólnie zamieszkującym lub wspólnie gospodarującym. Uwzględnienie tego rodzaju rozszerzenia rozumienia pojęcia członka rodziny prowadzi do uznania, że członkami rodziny jest np. dwoje obcych sobie studentów zamieszkujących w domu studenckim. Jeżeli np. wypiją piwo i się poszturchają, będzie to kwalifikowane jako przemoc w rodzinie…
Poza tym pracownik socjalny będzie mógł na mocy swojej arbitralnej decyzji odebrać dziecko rodzicom bez decyzji sądu. Choćby dlatego, że uzna, iż w domu jest zaciek i dziecko ma „niewłaściwe warunki”. Takie dziecko będzie obligatoryjnie umieszczane w domu dziecka i pozbawiane opieki rodziców. Ustawa tworzy nową specyficzną formację o szerokich kompetencjach, czyli coś na kształt policji rodzinnej. W każdej gminie mają zostać powołane specjalne interdyscyplinarne zespoły, które będą monitorowały sytuację w rodzinach i podejmowały interwencję tam, gdzie np. na podstawie donosu sąsiada urzędnicy uznają, że trzeba ingerować w rodzinę. Przy czym w ustawie jest postawiony niemalże znak równości między czynami, które - niestety - niekiedy zdarzają się w środowisku domowym, mogącymi doprowadzić do utraty życia lub zdrowia, a wydarzeniami o zdecydowanie mniejszej wadze, jak np. zwykła awantura. Rodzic, który budzi dzieci i je popędza, by szybciej szły do szkoły, może zostać uznany za winnego przemocy wobec dziecka i ponieść konsekwencje administracyjne lub karne.
W ten oto sposób nowe przepisy, motywowane dobrem dzieci, demontują rodzinę i prawa rodziców do wychowania swoich dzieci. Co gorsze, ustawa nie proponuje żadnej profilaktyki, rozwiązywania przyczyn przemocy (np. ubóstwo, warunki mieszkaniowe) i zapobiegania jej innymi środkami niż represyjne. Przeziera z niej ideologizacja rzeczywistości i cyniczne wykorzystywanie „maltretowanych dzieci” do celów politycznych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale prawdziwy „turbocud”... Kilka godzin po modlitwie nasza córka poczuła się lepiej

2026-07-16 21:09

[ TEMATY ]

świadectwo

Milejczyce

Vatican Media

Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.

Pani Ewelina opowiedziała swoją historię portalowi bialystok.se.pl.
CZYTAJ DALEJ

Wiara i miłość wraz z przebaczeniem znaczą więcej, niż zwyczaje religijne ludzi

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

slonme/pl.fotolia.com

Rozważania do Ewangelii Mt 12, 1-8. <- KLIKNIJ

Piątek, 17 lipca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Lampedusa nie może zostać zapomniana. Apel po wizycie Leona XIV

2026-07-17 18:30

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Lampedusa

@Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Prawie dwa tygodnie po wizycie Leona XIV organizacje pomagające migrantom alarmują, że nabrzeże na Lampedusie, nazwane imieniem papieża Franciszka, wciąż nie zapewnia godnych warunków przyjęcia. Podkreślają, że troska o osoby przybywające na wyspę nie może kończyć się wraz z ustaniem zainteresowania mediów.

Choć od wizyty Papieża na Lampedusie minęło już kilkanaści dni, dla setek migrantów wyspa nadal pozostaje pierwszym miejscem spotkania z Europą. Organizacje niosące pomoc apelują, by nie odwracać wzroku od ich sytuacji i zapewnić przybywającym warunki odpowiadające ludzkiej godności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję