Po ołtarzu i tabernakulum chrzcielnica, wypełniona wodą poświęconą podczas uroczystej liturgii paschalnej Wielkiej Soboty, jest najważniejszym miejscem w świątyni. To brama do nieba.
Początkowo w świątyniach umieszczano chrzcielnice w formie sadzawek z wodą. Później były to specjalne naczynia, w których zanurzano przyjmujących chrzest, zwane baptysteriami. Takie baptysteria zachowały się w Poznaniu i Wiślnicy (druga połowa X wieku). Złożone są z płytkiej misy chrzcielnej i osłaniającego ją dachu, opartego na drewnianych słupach. Już w XI wieku w naszych pierwszych świątyniach funkcję basenu przejęła chrzcielnica.
Pierwsze romańskie chrzcielnice były wykonywane z kamienia, rzadziej z brązu, bez żadnych ozdób. Jedną z najstarszych chrzcielnic kamiennych jest romańska chrzcielnica w Starym Mieście k. Konina.
W okresie gotyku chrzcielnice kamienne swym kształtem przypominały kielich. Z tej grupy wyróżniają się zabytki z terenu diecezji tarnowskiej, m.in. z Czchowa (1506), Trzciany (1499), Krościenka (1493), Siemiechowa (I poł. XV wieku), Limanowej (1527).
W XV wieku upowszechniły się chrzcielnice z brązu w formie wiernie przypominającej kielich mszalny, a najciekawsze pochodzą z warsztatu krakowskiego (np. w kościele pw. św. Szczepana w Krakowie czy katedrze w Lublinie).
W okresie renesansu chrzcielnice wykonywano z kamienia, brązu, drewna, zmieniała się jedynie ich ornamentyka i zdobnictwo, co ukazują m.in. chrzcielnice z Kazimierza Dolnego, Poręby Radlnej, z Nowego Sącza czy Olkusza.
Okazałe są chrzcielnice z okresu baroku. Wyróżniają się piękną ornamentyką, często są wkomponowane w całość wnętrza świątyni. Na ich pokrywach widzimy zazwyczaj scenę chrztu Chrystusa, św. Jana Chrzciciela, Baranka itp.
Współczesna architektura i wystrój świątyń nacechowane są prostotą formy, co nie znaczy, że zapomina się o wartościach artystycznych, które mają być wyrażone w projekcie.
Obecnie chrzcielnice, charakteryzujące się prostotą formy, ustawia się blisko ołtarza, by każdy wierzący widział to źródło wody żywej, dzięki której został przyjęty do Kościoła Chrystusowego.
343 lata po Wiktorii Wiedeńskiej na Kahlenbergu ponownie zabrzmiało „Deus vicit” - Bóg zwyciężył. W Polskim Sanktuarium Narodowym nad Wiedniem modlili się Polacy, Austriacy i przedstawiciele wielu krajów Europy Środkowej. Obecna była Pierwsza Dama Marta Nawrocka. „Tu zostało obronione nie tylko chrześcijaństwo, ale również DNA kultury europejskiej” - mówi Vatican News ks. Roman Krekora CR, rektor sanktuarium.
Uroczystości upamiętniające zwycięstwo wojsk Jana III Sobieskiego zgromadziły na Kahlenbergu przedstawicieli Kościoła, władz państwowych, dyplomatów, wojskowych oraz licznych pielgrzymów. Wśród hierarchów byli abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski obrządku łacińskiego, oraz bp Wiesław Lechowicz, biskup polowy Wojska Polskiego. Honorowym gościem była małżonka prezydenta RP Marta Nawrocka.
Bóg ustanawia proroka stróżem domu Izraela. Wulgata mówi speculator, wartownik postawiony na wysokim miejscu. On pierwszy widzi nadciągające niebezpieczeństwo i ma obowiązek zadąć w róg. Obraz pochodzi z realiów wojny. Od czujności jednego człowieka zależało życie miasta. Prorok otrzymuje tę rolę wobec zagrożeń duchowych. Słyszy słowo z ust Boga i ma je przekazać, nawet gdy jest ono trudne.
Tekst z wielką precyzją rozdziela odpowiedzialność. Jest to precyzja na wskroś prawnicza, rozliczenie niemal według reguł imputacji. Jeśli stróż ostrzeże, a występny nie odstąpi od swojej drogi, występny umrze z własnej winy, stróż zaś „ocali swoje życie”. Jeśli jednak stróż zamilknie, Bóg upomni się o krew grzesznika „z jego ręki”. Milczenie nie jest tu neutralne. Zaniechanie obciąża. Grzegorz Wielki, wspominany w miniony czwartek, uczynił z tej perykopy rachunek sumienia pasterzy. W homiliach o Ezechielu (I, 11) woła z bólem, że biada stróżowi, który widzi, a nie mówi. Ta sama logika odpowiedzialności za zaniechanie urzędu pozostaje żywa w Kościele i dziś. Zreformowane prawo karne zna karalność tego, kto przez zawinione zaniedbanie bezprawnie zaniechał aktu swej władzy lub urzędu z czyjąś szkodą (por. kan. 1378 § 2 KPK po reformie z 2021 r.). Ezechiel przypomina, że urząd w ludzie Bożym jest przede wszystkim strażą.
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu została w niedzielę ustanowiona diecezjalnym Sanktuarium bł. Michaela McGivneya – założyciela Rycerzy Kolumba, największej na świecie organizacji katolickich mężczyzn. Mszy świętej przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i krajowy kapelan Rycerzy Kolumba. Dekret o ustanowieniu parafii na radomskim Kapturze odczytał bp Marek Solarczyk.
Okolicznościowy list z okazji uroczystości przesłał abp William E. Lori, metropolita Baltimore w USA. Hierarcha napisał, że z wielką radością przyjął do wiadomości, że kościół parafialny pw. Matki Bożej Częstochowskiej, został ogłoszony sanktuarium błogosławionego ks. Michaela McGivneya. Wspomniał swoją wizytę w Radomiu zwracając uwagę, że niewiele jest miejsc na świecie, w których oddaje się bł. ks. Michaelowi McGivneyowi tak wielką cześć, jak w parafii w Radomiu. „Kościół ten w pełni zasługuje na to, by stać się sanktuarium poświęconym naszemu błogosławionemu założycielowi” – napisał abp Lori. List odczytał abp Wacław Depo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.