Reklama

Do Milówki jedź - radzi Golec uOrkiestra

Jeśli ktoś nie był jeszcze w Beskidzie Żywieckim, koniecznie musi to nadrobić. Wspiąć się na Wielką Raczę i Halę Miziową pod Pilskiem, wpaść na kwaśnicę np. do Jeleśni, pospacerować po Ujsołach, Rajczy i Milówce. I posłuchać miejscowej muzyki, także tej w wykonaniu Golec uOrkiestry

Niedziela Ogólnopolska 27/2009, str. 14-15

Rajcza, Rycerka Dolna i Górna oraz Ujsoły to dziś miejscowości wypoczynkowe. Jednak na ogół panuje tu cisza i spokój, rzadko słychać gwar
Witold Dudziński

Rajcza, Rycerka Dolna i Górna oraz Ujsoły to dziś miejscowości wypoczynkowe. Jednak na ogół panuje tu cisza i spokój, rzadko słychać gwar<br>Witold Dudziński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

To ukochane rodzinne okolice Pawła i Łukasza Golców i całej Golec uOrkiestry. Ta część Beskidów jest najwyższą po Tatrach grupą górską w polskich Karpatach. Atrakcyjna krajobrazowo, choć zagospodarowana, wciąż zachowała swojski charakter. Są tu wyniosłe pagórki z dzikimi lasami, długie grzbiety z rozległymi halami i urocze doliny. Kręte ścieżki, malownicze miasteczka i góralskie wioski. Przetrwało ludowe budownictwo, a ludzi z nizin jak magnes przyciąga gwara, tradycyjne obrzędy i miejscowa muzyka.
- Golcowie najchętniej w ogóle by stamtąd nie wyjeżdżali - mówi Rafał Golec, straszy brat Pawła i Łukasza, menedżer Orkiestry. Ale choć w końcu wyjechali zbudować własne domy, to niedaleko, o rzut ciupagą. Łukasz ma dom w Łodygowicach pod Żywcem, Paweł - w Straconce koło Bielska-Białej. W Milówce pozostał najstarszy z braci Golców, Stanisław. Z Beskidów wyjechał tylko sam Rafał, z zawodu artysta malarz.
U mamy w Milówce wszyscy bywają tak często, jak tylko mogą. - Z braćmi widuję się regularnie co drugi tydzień w studiu nagrań Golec Fabryka, u Łukasza w domu. Tam pracowaliśmy nad nową płytą Golec uOrkiestry, która właśnie się ukazała. W każdej wolnej chwili między nagraniami zajeżdżałem do mamy do Milówki na obiad czy kolację - mówi Rafał Golec. To Rafał, od ponad 20 lat warszawiak, napisał słynną piosenkę Golec uOrkiestry „Do Milówki wróć”, znaną też w „papieskiej” wersji - „Do Wadowic wróć”, o Milówce, będąc z dala od niej. - Może gdyby mieszkał w Beskidach, pewnych rzeczy nie mógłby zrozumieć i nie zdawałby sobie z nich sprawy? - zastanawiają się jego bracia.

Panoramy ze szczytów

Reklama

Dzieciństwo i młodość braci Golców to także wycieczki po okolicy. Beskidów, jak inni, uczyli się codziennie, w naturalny sposób, mieszkając tu. Ich rodzinna Milówka i sąsiednie miejscowości, takie jak Węgierska Górka, to świetne punkty wypadowe i w ich żywiecką, i śląską część. Jest gdzie się zatrzymać, są tu hotele, pensjonaty, rozwinięta jest też agroturystyka.
Każda z okolicznych miejscowości ma swoją historię, swój urok, cenne zabytki i malownicze położenie wśród lasów i gór. Piękno krajobrazów - groni, grzbietów górskich, wierzchołków i dolin z czystymi potokami, słoneczne hale i polany rozciągające się pośród lasów i malowniczych wiosek - od dawna ściąga w te strony turystów i wczasowiczów. Atrakcją jest też klimat górski z mroźną zimą i stosunkowo ciepłym latem.
Z jednej strony Milówki jest Pilsko z Halą Miziową i Rysianką, z drugiej - Barania Góra ze źródłami Wisły. Nie trzeba być wyczynowcem, wystarczy znaleźć w sobie trochę samozaparcia, żeby na nie wejść. Widok z wielu beskidzkich wierchów z nawiązką rekompensuje wysiłek.
Panorama z głównego wierzchołka Pilska, leżącego już po słowackiej stronie, osiąganego po wejściu po stromej i kamienistej ścieżce, należy do najpiękniejszych w całych Beskidach. Przy dobrej widoczności widać nie tylko niemal cały Beskid Żywiecki z Babią Górą, najwyższą beskidzką górą, ale także większość Beskidu Śląskiego i Małego, a w oddali łańcuch Tatr i Gorce.
Mniej wymagająca, choć mniej atrakcyjna widokowo, jest wycieczka na Baranią Górę. Szczyt, chociaż zalesiony, cieszy się powodzeniem wśród turystów. Wdrapują się tutaj dla panoramy z wieży widokowej. Położony w lesie na jej stokach rezerwat przyrody chroni źródła Białej i Czarnej Wisełki, czyli obszar źródliskowy najdłuższej polskiej rzeki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Góralski matecznik

Z Milówki niedaleko do Koniakowa, miejscowości słynnej z góralskiego folkloru, której prawdziwy rozgłos przyniosły koronki. Dziś nie ma chyba domu, w którym nie wykonywano by tu szydełkowych serwet, obrusów czy firanek. Tutejsze koronczarki podkreślają, że ich wyroby powstają bez wzorów, a zasady sztuki przekazywane są z pokolenia na pokolenie.
Góralskie stroje nosi się jeszcze czasem w pobliskiej Wiśle czy Ustroniu. Ale tylko w Koniakowie i w sąsiednich miejscowościach Istebnej i Jaworzynie znaleźć je można jeszcze w każdym prawie domu. „Trójwieś”, odcięta masywem Baraniej Góry od doliny Wisły i granicami państwowymi od Czech i Słowacji, to matecznik śląskiej góralszczyzny.
Tak jak na sąsiedniej Żywiecczyźnie, setki osób grają lub grały w licznych tutejszych zespołach regionalnych i kapelach. Można doliczyć się tu kilkudziesięciu rzeźbiarzy i malarzy, i kilkuset koronczarek.
Z Koniakowa już niedaleko do Zwardonia, skąd warto powędrować wzdłuż granicy polsko-słowackiej, przez Wielką Raczę i Rycerzową. Tak jak najpewniej dwukrotnie w latach 50. ubiegłego wieku wędrował ks. Karol Wojtyła.

Folklor beskidzki

Reklama

Paweł i Łukasz Golcowie - najsłynniejsze w Polsce grające bliźniaki - kontakt z muzyką mieli już od najmłodszych lat. Ale nic dziwnego: ich mama jest gawędziarką ludową, tata grał na klarnecie w orkiestrach dętych, a dziadek ze strony mamy był znanym kiedyś w okolicy śpiewakiem.
Już pierwsze ich występy odbywały się na okolicznych imprezach: od świąt kościelnych i państwowych po granie w klubach i na balach, np. na Balu Góralskim w Koniakowie, na Dniach Milówki, na imprezach w Węgierskiej Górce, Wiśle i Brennej. Muzycy Golec uOrkiestry od lat czerpią z beskidzkiego folkloru. W ich muzyce słychać Beskidy.
- Możliwość połączenia muzyki góralskiej z innymi gatunkami była dla nas inspiracją do tworzenia własnej muzyki - mówią. - Zestawienie instrumentarium typowego dla muzyki góralskiej z trąbką, puzonem, skrzydłówką, tubą i perkusją pozwoliło nam znaleźć nowe brzmienia i ciekawe rozwiązania muzyczne. To, co robimy, jest połączeniem współczesnego myślenia z tradycją.
Pomysł na granie góralszczyzny ludzie z branży fonograficznej początkowo uważali za dziwactwo. - Odradzano nam: Panowie, po co to śpiewać o owieczkach, i to w dodatku gwarą! Nikt tego nie kupi! - opowiadają bracia Golcowie. Wiele osób z ich pokolenia odsunęło się od tradycji. Tymczasem tradycja zaczyna odżywać, młodzi ludzie wracają do korzeni, przestają się ich wstydzić.
Jeszcze gdy w czasie nauki w liceum muzycznym w Bielsku-Białej grali w Orkiestrze Dętej Fabryki Śrub w Żywcu, sporo jeździli z występami po Europie. Jeden z nich był wyjątkowy - wspomina Łukasz. Właśnie wtedy dowiedzieli się, że i w ich Beskidach bywał Papież Polak.
- Pojechaliśmy do Watykanu i zagraliśmy na Mszy św. Janowi Pawłowi II - opowiada. - Tuż przed Mszą św. Ojciec Święty witał się z nami i dociekliwie pytał każdego z nas, skąd dokładnie jesteśmy. - Paweł odpowiedział, że z Milówki, a Papież na to, że zna i że kilka razy był w Milówce i chodził tam po górach.

„Atmosferyczne” wsie

Rajcza, Rycerka Dolna i Górna oraz Ujsoły to dziś miejscowości wypoczynkowe. Jednak na ogół panuje tu cisza i spokój, rzadko słychać gwar. Wciąż, szczególnie poza sezonem turystycznym, to „atmosferyczne”, senne wsie. Łączą je ładne widokowo szlaki turystyczne.
Jedną z atrakcji tej części Beskidu Żywieckiego są Wawrzyńcowe Hudy, odbywające się w Ujsołach. Zwyczaj palenia hud - ognisk wysokich na kilka, kilkanaście metrów - najprawdopodobniej przywędrował w Beskidy aż z Bałkanów. Pali się je na pamiątkę męczeńskiej śmierci św. Wawrzyńca, który spłonął na stosie. Jest to najstarsza miejscowa impreza. Nawiązuje do starych tradycji związanych z obchodami dnia św. Wawrzyńca, 9 sierpnia.
Ujsoły mogą ująć swojskim stylem, podobnym do podhalańskiego. Wspólną cechą tutejszych budowli są bogato, z pietyzmem zdobione zwieńczenia górnych fragmentów dachu. Dawni budowniczowie tych domów przykładali wielką wagę do drewnianych elementów zdobniczych, podkreślając wykończenie, oryginalność i własny styl. Zdobienia były rzeźbione, toczone i wycinane.
Przyjeżdżających do Rajczy wita okazały kościół pw. św. Wawrzyńca i św. Kazimierza, wybudowany na wzgórzu, który góruje nad całą okolicą. Świątynia, łącząca w sobie styl romański i gotycki, może się poszczycić obrazem Matki Bożej Kazimierzowskiej, ofiarowanym Rajczy przez króla Jana Kazimierza w XVII wieku. Wizytówką Rajczy jest gruntownie ostatnio odremontowany pałac Lubomirskich, utrzymany w stylu neorenesansowym.
Z Rajczy warto wybrać się przez Ujsoły do Złatnej, po drodze podziwiając kaskady na rzece Bystrej, a stamtąd szlakami na Halę Rysianka lub Krawców Wierch z malowniczo położoną bacówką.
W Złatnej warto zwrócić uwagę na źródełko wody siarkowej, zwane przez mieszkańców „śmierdzącym potokiem”, na zabytkową leśniczówkę, pokazującą kunszt budowlany miejscowych górali, i na pozostałości huty szkła z początku XIX wieku. Ostre górskie powietrze stwarza w tej okolicy specyficzny mikroklimat.

Ka ześ jest, Janicku

Paweł i Łukasz Golcowie uwielbiają te okolice, ale bliżej im teraz do Szczyrku i Skrzycznego, gdzie chętnie zabierają dzieci z niedalekich Łodygowic i Straconki. W ubiegłym roku bracia zasadzili drzewa w tamtejszym parku ekologicznym, wymyślonym w miejscu wycinki schnących w okolicy świerków.
- Czy powstanie piosenka ekologiczna? Być może tak. Już na pierwszej płycie jest taki utwór: „Ej, Janicku, ka ześ jest, ej, Janicku, ka ześ jest, ratuj górecki, nase górecki, przecież w tobie płynie góralsko krew” - mówił Paweł Golec.
Wakacje Paweł i Łukasz planują z rocznym wyprzedzeniem i na wymarzony odpoczynek raczej jeżdżą osobno, każdy ze swoimi rodzinami. Raz jadą do ciepłych krajów, raz nad polskie morze. Zimą, oczywiście, w góry, pojeździć na nartach. Lubią ustronne i spokojne, niezatłoczone miejsca. W Beskidach coraz mniej takich miejsc.
- Moich braci najbardziej pochłania muzyka i wszystko, co jest z nią związane. Lecz gdy mają wolny dzień, spędzają go ze swoimi dziećmi, szalejąc po lasach, które mają tuż obok domów - mówi Rafał Golec.
Temperament, zaciętość i upór góralski to wspólne cechy wszystkich Golców - mówi o sobie i swoich braciach Rafał Golec. - W naszej rodzinie było sporo artystycznych duszyczek, byli rzeźbiarze, muzykanci i byli malarze. Wszystkich nas łączy również ta wolność artystyczna, na którą w górach mówią „śleboda” - mówi. - Człowiek to wszystko, na co patrzy, co podziwia, odbiera przez pryzmat twórczości. Myśli: co za Mądrość to wszystko, także te góry, kiedyś stworzyła...

Szczyrk (woj. śląskie). Bracia Paweł i Łukasz Golcowie wzięli udział w akcji „Ratujmy Beskidzkie Lasy” i z młodzieżą z kilku bielskich szkół oraz z leśnikami zasadzili na stoku Skrzycznego w Szczyrku młode drzewka

2009-12-31 00:00

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Odzyskany” od dziś w kinach. „Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie” – tak reagują widzowie po seansach

2026-08-14 18:25

[ TEMATY ]

film

Rafael Film

Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

„Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie”, „film, który na długo zostaje w głowie”, „prawdziwe kino, prawdziwe życie” – takie opinie pojawiają się po przedpremierowych pokazach „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego od dziś, 14 sierpnia, można oglądać w kinach w całej Polsce. Film o uzależnieniu, rodzinnych ranach i przebaczeniu szczególnie mocno porusza widzów tym, że mimo trudnej historii pozostawia miejsce na nadzieję.

„Niesamowity film, po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie, brakowało słów, a łzy leciały ciurkiem... Prawdziwe kino, prawdziwe życie” – napisał jeden z widzów po seansie.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent na defiladzie: Na sztandarach jest »Bóg, Honor i Ojczyzna«, a nie SAFE

2026-08-15 14:21

[ TEMATY ]

prezydent

Bóg

ojczyzna

Karol Nawrocki

defilada

honor

SAFE

sztandary

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki powiedział w sobotę, w dniu Święta Wojska Polskiego, że naród polski doskonale zna cenę płaconą za niepodległość, za wolność i prowadzone wojny. W mocnych słowach odniósł się także do tegorocznego hasła defilady „Polska SAFE - bezpieczna Polska podkreślając, że na sztandarach Wojska Polskiego przez wieki wypisane były słowa „»Bóg, Honor i Ojczyzna«, a nie SAFE”.

Prezydent przemawiając do uczestników defilady wojskowej w Warszawie i mieszkańców powiedział, że
CZYTAJ DALEJ

Zmarła aktorka i piosenkarka Joanna Rawik

2026-08-15 18:00

[ TEMATY ]

piosenkarka

zmarła aktorka

Joanna Rawik

PAP

Joanna Rawik

Joanna Rawik

Zmarła aktorka i piosenkarka Joanna Rawik, znana z wykonań piosenek, takich jak „Po co nam to było”, „Romantyczność” oraz „Nie chodź tą ulicą”. Była znana również jako niezrównana interpretatorka piosenek Edith Piaf. O śmierci artystki poinformowała PAP rodzina.

Joanna Rawik urodziła się w 1934 roku w Czerniowcach. Debiutowała w latach 50. w kabarecie Kaczka, gdzie wykonywała francuskie utwory. Była związana także z krakowskim klubem Pod Jaszczurami i kabaretem Kundel.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję