Reklama

Polskie interesy z Rosją

Radosław Sikorski powiedział po powrocie z Moskwy, że nie można już mówić o „odmrażaniu” stosunków między Polską a Rosją, ponieważ dziś Polska i Rosja mają po prostu normalne stosunki dyplomatyczne. Czy to prawda? Z Pawłem Kowalem - posłem PiS, byłym wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, kandydatem do Parlamentu Europejskiego w okręgu małopolskim i świętokrzyskim - o polskiej polityce wobec Rosji rozmawia Czesław Ryszka

Niedziela Ogólnopolska 22/2009, str. 28

Poseł Paweł Kowal
Archiwum

Poseł Paweł Kowal<br>Archiwum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czesław Ryszka: - Panie Pośle, co można powiedzieć o naszych stosunkach z Rosją po wizycie min. Radosława Sikorskiego w Moskwie? Czy są one oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie?

Paweł Kowal: - Chcielibyśmy, żeby tak było. Czasami gdy coś bardzo długo sobie powtarzamy, zaczynamy w to wierzyć. Dzisiaj problem polega na podporządkowaniu polskich interesów w relacjach z Rosją ciągłemu pragnieniu ogłaszania sukcesów przez rząd. Nazywam to taktyką „czekanie na Putina” - żeby premier Rosji nie odwołał pod jakimś pretekstem wizyty w Polsce i żeby można było ogłosić „przełom”. Nie możemy dziś mówić - mamy normalne stosunki, podczas gdy jednocześnie nie poruszamy absolutnie fundamentalnych spraw, które są problemami wciąż niezamkniętymi. Myślę tu o sprawie Katynia, o sprawie ataku na Gruzję czy rosyjskim „wecie” wobec tarczy antyrakietowej.

- No dobrze, ale co Pan proponuje w zamian, co w takim razie powinniśmy dziś mówić Rosjanom?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Powinniśmy mówić prawdę. Tłumaczyć nasze stanowisko, nie unikać trudnych spraw. W Unii Europejskiej przekonywać, że Polska to kraj rzetelnie podchodzący do spraw wschodnich. Rosjan przekonywać, że wymagamy w naszych stosunkach tego samego, czego wymagamy od siebie. Że jeśli Rosja chce dziś być głównym partnerem Unii Europejskiej, musi stosować zasady, jakie w Unii obowiązują, jakie zostały opisane w umowach między UE a Rosją. Rząd próbuje dziś przekonać Polaków, że istnieje łatwy patent na stosunki z Rosją i że to rząd zna i stosuje ów patent z sukcesami. Problem polega na tym, że tych sukcesów nie ma. Okazało się, że patent uśmiechania się, poklepywania po plecach i aury przyjaznej atmosfery pryska w zetknięciu z Realpolitik premiera Putina i prezydenta Miedwiediewa. A planu „B” nie ma. Rząd realizuje więc ciągle politykę uśmiechów.

- Ale co właściwie powinien zrobić w takiej sytuacji min. Sikorski? Czy nie jest sukcesem - tak jak mówi - osiągnięcie normalnych stosunków?

Reklama

- Można naiwnie przyłączyć się do fałszywego chóru, który powtarza jak mantrę: „trzeba rozmawiać z Rosją, trzeba rozmawiać z Rosją, trzeba rozmawiać”. Na czym polega zafałszowanie tej tezy? Na tym, że nic innego nie robimy, tylko rozmawiamy, ale to, niestety, na razie nie daje rezultatów. Unia rozmawia, wszyscy ciągle rozmawiają, próbując zaklinać rzeczywistość. Czy Rosjanie zrealizowali dziś zobowiązania planu Sarkozy’ego na Kaukazie? Czy w poszanowaniu dobrosąsiedzkich stosunków mają dobrą wolę w sprawie Katynia? Czy coś zmieniło się dziś w sprawie ich stosunku do projektu „partnerstwo wschodnie”? Czy mamy jakiś gest w sprawie Gruzji, tarczy, Gazociągu Północnego? To są coraz częściej pytania retoryczne. Za to mamy konsekwentną politykę dyskredytowania prezydenta Saakaszwilego, głowy niezawisłego od Rosji państwa. Kilka dni temu nie wydano wizy do Rosji Janowi Malickiemu, członkowi polsko-rosyjskiej grupy dialogu, która udawała się na oficjalne spotkanie do Moskwy! Mamy publikacje rosyjskich naukowców, którzy twierdzą, że Katyń nie był rosyjską zbrodnią. Widział Pan Senator paradę wojskową z podkreśleniem potęgi armii rosyjskiej? Dziś Rosja nie próbuje dać nam nawet sygnału dobrej woli, że chce partnerskich relacji.

- Ale jeśli Polska będzie miała złe stosunki z Rosją, to przekonanie Unii do tego, że to my jesteśmy ekspertem w sprawach wschodnich, z pewnością się nie powiedzie...

Reklama

- W polityce Kremla chodzi o tworzenie podziałów między członkami Unii. Oczywiście Rosja chciałaby dziś, aby powrócić do takiego modelu, w którym stare, „rozsądne” kraje Unii porozumiewały się z Rosją na tematy kluczowe dla wzajemnych relacji. Taki był plan. Jeśli nowych członków UE z Europy Środkowej i Wschodniej prezentuje się jako mających fobie, niepotrafiących wyzbyć się uprzedzeń w stosunkach z Rosją, to po prostu chce się ich wykluczyć z podejmowania decyzji w Unii. Ale dziś właśnie naszym obowiązkiem jest mówić w Parlamencie Europejskim, że Europa w dialogu z Rosją musi być razem, że Polska jest za jednością Unii, za zasadą: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Polacy popierają integrację europejską opartą na silnych niezależnych państwach także dlatego, że dostrzegają w jedności szansę na przezwyciężanie wielu trudności, z którymi zmagamy się od setek lat. Dostrzegają szansę na przezwyciężenie uzależnienia energetycznego jedynie od dostaw z Rosji, chcą, by nasi rolnicy byli traktowani jak pozostali z UE. Ale z drugiej strony cenimy bardzo ideę poszanowania suwerenności poszczególnych krajów UE i dlatego w zagrożeniu dla Gruzji czy Ukrainy widzimy także potencjalne zagrożenie dla nas. Boimy się, że zamiast współpracy Rosja wybierze politykę odbudowy stref wpływów.

- Czy są zatem szanse na poprawę relacji z Rosją?

- Trzeba cierpliwości, nadzieję budzą dobre relacje kulturalne pomiędzy naszymi narodami, współpraca społeczna i gospodarcza w wielu dziedzinach. To w końcu przyniesie rezultat.

- Dziękuję za rozmowę i życzę w eurowyborach sukcesu, który będzie zarazem sukcesem dla Polski.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nauczycielka, która miała wyrzucić krzyż do kosza została zawieszona. Jest oświadczenie wójta

2026-01-07 20:08

Karol Porwich/Niedziela

Po powszechnym oburzeniu i zapowiedzi protestu rodziców dotyczącego profanacji w szkole w Kielnie, wójt gminy Szemud wydał oświadczenie. Poinformował w nim o zawieszeniu nauczycielki, która miała wyrzucić krzyż do kosza. Złożył także doniesienie do prokuratury.

Jak pisaliśmy kilka dni temu, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych nauczycielka zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej, a gdy uczniowie zaprotestowali – sama zerwała go i wrzuciła do kosza na śmieci.
CZYTAJ DALEJ

Apel z Jerozolimy do chrześcijan: Pielgrzymujcie do Ziemi Świętej

2026-01-08 16:28

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

Jerozolima

Vatican Media

Chrześcijanie w Ziemi Świętej mają nadzieję na wznowienie pielgrzymek do miejsc świętych, które są głównym źródłem utrzymania dla lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej oraz źródłem nadziei - relacjonuje Vatican News.

„Strachu nie zwycięża się słowami, lecz świadectwem. Widok chrześcijan z całego świata przybywających do Ziemi Świętej, by odwiedzać miejsca święte, rodzi nadzieję i umacnia sens przyjazdu tutaj - nie po to, by zobaczyć muzeum, ale by spotkać żywy Kościół” – powiedział o. Francesco Ielpo, kustosz Ziemi Świętej, do pielgrzymów przybyłych z Rzymu już w nowym roku.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: podano datę kolejnego konsystorza kardynałów

2026-01-08 22:04

[ TEMATY ]

Watykan

konsystorz

PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

Papież Leon XIV zwoła drugi konsystorz kardynałów pod koniec czerwca 2026 r. - powiedział dziennikarzom dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni. Sprecyzował również, że papież Leon wyraził chęć organizowania corocznego nadzwyczajnego konsystorza kardynałów trwającego trzy-cztery dni.

Po zakończeniu dzisiejszych wystąpień Ojciec Święty zabrał głos. Podziękował kardynałom za ich obecność i udział, za wsparcie, a w szczególności starszym kardynałom „za wysiłek, jaki włożyli, aby przybyć”. „Wasze świadectwo jest naprawdę cenne” - powiedział do nich. Zwracając się natomiast do kardynałów, którzy nie mogli przybyć zapewnił: „Jesteśmy z wami i czujemy waszą bliskość”. Leon XIV ogłosił, że obrady konsystorza „będą kontynuowane zgodnie z ustaleniami poczynionymi podczas spotkań kardynałów przed i po konklawe, a metodologia została wybrana tak, aby pomóc im się spotkać i lepiej poznać”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję