Zawsze, gdy zbliżał się okres pielgrzymkowy, wyglądałam przez okno, czy nie pojawia się na dziedzińcu redakcji charakterystyczna sylwetka ks. prał. Jerzego Pawlika. Miałam możliwość przeprowadzić z nim niejedną rozmowę, a każda stanowiła niezwykłą podróż w minione czasy, które odcisnęły tak silne piętno na historii naszego kraju, Europy i Kościoła. Ksiądz Prałat był szczególnym świadkiem dziejów XX wieku i zawsze w fascynujący sposób prowadził swojego słuchacza po ich ścieżkach. Cieszę się, że miałam okazję być jednym z nich. Dlatego z ogromną przyjemnością obejrzałam materiał filmowy przygotowany przez red. Tadeusza Szymę w wytwórni Silesia Film, który ukazał postać tego niezwykłego kapłana, nazywanego ordynariuszem RWPG, a będącego delegatem Episkopatu Polski ds. Polaków w Europie Środkowo-Wschodniej, tzn. rodaków pracujących w krajach byłego bloku komunistycznego, koordynatora ruchu pielgrzymkowego, organizatora Światowych Dni Młodzieży z ramienia Papieskiej Rady ds. Świeckich (sekcja młodzieżowa). Człowieka, który poruszał się po Europie, docierając do miejsc i ludzi, do których w czasach komunistycznych niełatwo było dotrzeć, a często graniczyło to z cudem.
Biografia ks. prał. Pawlika zapewne jeszcze nieraz stanie się podstawą fabuły filmu i książek. Wychowany na Śląsku, zjeździł wszystkie kontynenty. Przypominał nam, jaką wartością jest poczucie narodowej tożsamości i godności oraz dziedzictwo narodowe. Dumny ze swoich śląskich korzeni, doceniał wagę i wartość regionalizmu. Osobny temat stanowią kontakty ks. prał. Jerzego Pawlika z kard. Karolem Wojtyłą, a później Ojcem Świętym Janem Pawłem II.
Autorzy podzielili materiał filmowy na dwie części, które nazwali: „Niestrudzony Pielgrzym” i „Karol Wojtyła we wspomnieniach ks. Jerzego Pawlika”. Obydwa materiały filmowe będą emitowane 7 maja o godz. 18 w Centrum Sztuki Filmowej w Katowicach (ul. Sokolska 66).
Co druga świątynia na terenie diecezji Leiria-Fatima, na środkowym zachodzie Portugalii została w jakiejś formie uszkodzona w następstwie przechodzących od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski orkanów. Według portugalskich władz kościelnych większość zniszczeń dotyczy kościołów i kaplic, które straciły w następstwie huraganowych wiatrów dach, okna lub z powodu intensywnych opadów deszczu zostały zalane wodą. Wśród obiektów sakralnych, które ucierpiały na skutek żywiołu są m.in. obiekty znajdujące się na terenie Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Według tamtejszego rektoratu łączne straty spowodowane żywiołem przekroczyły tam wartość 2 mln euro.
Przechodzące sukcesywnie od końca stycznia przez Półwysep Iberyjski wichury i powodzie spowodowały nienotowane od ponad pół wieku w Portugalii szkody. W efekcie kataklizmu śmierć poniosło 19 osób, w tym szczególnie w położonym na środkowym zachodzie kraju dystrykcie Leiria. Rząd premiera Luisa Montenegro szacuje szkody wyrządzone przez orkany, szczególnie przez sztormy Katrin i Leonardo, na ponad 5,5 mld euro. Z szacunków organizacji branżowych oraz samorządów wynika jednak, że mogą być one większe. Zdaniem ministra gospodarki Manuela Castro Almeidy same tylko straty wyrządzone na terenach należących do podmiotów gospodarczych wyniosły blisko 1 mld euro, co potwierdzają towarzystwa ubezpieczeniowe.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Piotr zaczął tonąć, gdy skupił się na falach. Zwątpienie często rodzi się z nadmiaru bodźców i braku skupienia na Bogu. Najważniejsze też dla nas, uwierzyć w Syna Bożego, w Jego boską moc, w Jego obecność, która oznacza zbawienny ratunek. Doświadczenie mocy Jezusa i Jego zbawczego działania jest uwarunkowane naszą wiarą. Piotr szedł po jeziorze, ale uląkł się i zwątpił w pomoc Jezusa. Trzeba bardziej zaprosić Go do łodzi swojego życia, mieć z Nim osobistą relację wiary i miłości. Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.