A na prowincji to mówią, że trzeba się modlić za prof. Zbigniewa Religę. Taki dobry i utalentowany człowiek, a w przeddzień Wszystkich Świętych na łamach jednej z gazet powiedział coś bulwersującego. Że Boga nie ma. Że on sam, choć dobiega kresu swych dni, staje się coraz bardziej ateistą. Tak mu podobno podpowiada obserwacja życia i doświadczenie lekarskie.
Owszem, wiara jest darem i nie każdemu jest dane z tego daru skorzystać. Gdy jednak wiarę traci człowiek wychowany w rodzinie katolickiej, a tak o sobie mówi prof. Religa, trzeba zapytać, jak to się stało, że odwrotnie niż u Mickiewicza - silniej niż „czucie i wiara” mówią do niego „mędrca szkiełko i oko”? Czy to tylko efekt przemyśleń, czy może przede wszystkim intelektualnego zadufania, któremu czasami ulegają ludzie wybitni?
Pocieszające jest to, że prof. Religa przyjął, przestrzega i w pełni akceptuje wskazania Dekalogu - jego zdaniem - może nawet „bardziej niż niejeden wierzący”. Uważa jednak, że „to nie ma nic wspólnego z wiarą”.
Na prowincji będą się jednak modlić o ten błysk wiary u słynnego kardiologa. O ten błysk, który czasami przychodzi z ostatnim ludzkim tchnieniem.
Jeśli czegoś ci brakuje to często jest to początek wielkiej historii, a nie koniec.
Kiedy na wiedeńskim dworze zabrakło głównego kucharza, młody Franciszek Sacher stanął przed zadaniem, do którego pozornie nie był przygotowany. To właśnie z tej trudnej sytuacji narodził się jeden z najsłynniejszych tortów świata. Czasem również w naszym życiu Bóg pozwala, by czegoś zabrakło — nie po to, by wszystko się skończyło, lecz by mogło rozpocząć się coś, czego sami nigdy byśmy nie zaplanowali.
Przeczytałem w internecie: „Medjugorie jest dziełem
szatana”. Napisałem odpowiedź: „Kochaniutki, jeśli
Medjugorie jest dziełem szatana, to albo się nawrócił, albo
zwariował” – śmieje się Wiesiek. Nie wszystko da się jednak
obrócić w żart.
Fragment książki Medjugorie. Miejsca Ludzie Fakty, wyd. Rafael. Całość do kupienia w naszej księgarni:
ksiegarnia.niedziela.pl.
Polscy siatkarze po efektownym zwycięstwie nad Słowenią 3:0 zagrali w niedzielę w chińskim Ningbo o swój trzeci złoty medal Ligi Narodów. Rywalami byli Amerykanie, którzy jeszcze nigdy nie triumfowali w tych rozgrywkach, choć trzykrotnie wystąpili w finale. Polacy pokonali USA 3:2 (25:21, 23:25, 25:27, 25:23, 15:10).
Polacy mają na koncie dwa zwycięstwa w Lidze Narodów. Triumfowali w ubiegłym roku, a trzy lata temu w Gdańsku w spotkaniu o złoty medal pokonali właśnie ekipę Stanów Zjednoczonych 3:1. Tegoroczne zwycięstwo to trzecie w kolekcji. Amerykanie z kolei przegrali wszystkie trzy finały, w których wystąpili.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.