Na rynku spotykamy wiele wartościowych kalendarzy, z którymi można przeżyć zbliżający się rok 2009. Jednak kalendarz „Kocham życie!”, wydany przez poznańską Fundację „Głos dla Życia”, jest wyjątkowy. Powstał z myślą o ludziach, którym bliska jest sprawa obrony życia i rodziny. Nic więc dziwnego, że „Niedziela” objęła nad tym wydawnictwem patronat medialny.
Już sam tytuł kalendarza - „Kocham życie!” zawiera w sobie przesłanie, które obecne jest w sercu każdego człowieka. Bóg zaszczepił w nim wskazanie, by kochać życie swoje i innych, by je chronić i rozwijać. To jest podstawowe prawo naturalne. Bez jego respektowania żadna inna wartość, którą ludzie realizują na ziemi, nie może się urzeczywistnić.
Kalendarz „Kocham życie!” został oparty na 12 świadectwach ludzi, którzy cenili życie swoje i innych. Dzięki temu jest niczym płonąca pochodnia - przez cały rok zachęca do dobrego życia. Każdy miesiąc zaczyna się innym świadectwem, np. styczeń - świadectwem sługi Bożego Jana Pawła II, kwiecień - św. Joanny Beretty Molli, maj - bł. Stanisława Papczyńskiego, wrzesień - bł. Matki Teresy z Kalkuty.
Zupełnie nowym pomysłem jest zestawienie dat dotyczących najważniejszych wydarzeń związanych z obroną życia i rodziny, które pomoże kroczyć przez 2009 r. z modlitwą i zaangażowaniem w budowę cywilizacji miłości, w tym kontynuować wysiłki na rzecz wprowadzenia międzynarodowego moratorium zakazującego aborcji.
Kalendarz ma tygodniowy rozkład - na każdy tydzień przypada inspirująca myśl. Zawiera czytania liturgiczne na każdy dzień, oznaczenie tygodnia brewiarza, imiona osób obchodzących imieniny, święta kościelne i państwowe, miejsce na notatki. Atutem kalendarza - a ma on 144 strony i dziesiątki kolorowych fotografii - jest podręczny format, który pasuje zarówno do damskiej torebki, jak i do kieszeni męskiego garnituru. Jego poręczność ma także inny wymiar - duchowy i intelektualny. Autorzy kalendarza umieścili w nim m.in. program Światowej Krucjaty Modlitwy w Intencji Obrony Życia Człowieka oraz przedstawili rozwój dziecka od poczęcia.
Kalendarz wpisuje się w temat roku duszpasterskiego 2009 - „Otoczmy troską życie”, stanowi więc dodatkowe narzędzie, by zaszczepiać wartości prorodzinne. Jednocześnie - pomaga odmierzać czas naszej ziemskiej wędrówki. Może być doskonałym prezentem dla najbliższych.
Kontakt: Fundacja „Głos dla Życia”, ul. Forteczna 3, 61-362 Poznań, tel. (0-61) 653-03-91, wydawnictwo@prolife.com.pl, cena kalendarza - 10 zł
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe umorzyła śledztwo, w którym badała, czy plakat do spektaklu „Wszyscy jesteśmy Belen" znieważa uczucia religijne. Na plakacie przedstawiono kontury sylwetek podobnych do wizerunków Maryi z Dzieciątkiem.
- Decyzja o umorzeniu nie jest prawomocna. Osoba, która może ją zaskarżyć, w sobotę odebrała w tej sprawie korespondencję, więc jeszcze zaskarżenie może wpłynąć - poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.
Już po raz dziesiąty pielgrzymi wyruszyli z kościoła NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym, by przejść drogę do kościoła św. Jadwigi Śląskiej w Łososiowicach. Jubileuszowa pielgrzymka stała się okazją do dziękczynienia za lata wspólnego pielgrzymowania. Podczas Mszy świętej homilię wygłosił ks. Tomasz Latawiec, inicjator pierwszej pielgrzymki sprzed dziesięciu lat.
Tuż przed wejściem do Łososiowic na pielgrzymów czekała “św. Jadwiga Śląska”. W jej rolę od samego początku wciela się pani Danuta Wiatrowska z Łososiowic. Towarzyszyły jej dziewczynki przebrane za dwórki oraz chłopiec ubrany w strój rycerski. - To dla mnie piękny znak, że to, co dziesięć lat temu było tylko pomysłem i wielką niewiadomą, stało się tradycją, która gromadzi kolejne pokolenia - zaznacza ks. Tomasz Latawiec, dodając: - Wierzę głęboko, że ta prosta, wspólna droga modlitwy będzie nadal przyczyniała się do coraz większego kultu św. Jadwigi Śląskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.