Australijski Kościół katolicki zbadał motywacje i oczekiwania, jakie ze Światowym Dniem Młodzieży, który odbył się w Sydney, mieli pochodzący z Australii pielgrzymi - poinformował oficjalny tygodnik ŚDM „The Catholic Weekly”.
Wyniki badania są bardzo obiecujące. Zdecydowana większość pielgrzymów uczestniczyła w ŚDM z motywów głęboko religijnych. Powody społeczne znalazły się na dalszym miejscu. Ekipa przeprowadzająca sondaż była najbardziej zaskoczona tym, że respondenci byli bardzo związani ze swoimi parafiami i lokalnymi Kościołami. Blisko połowa przyznała, że systematycznie chodzi do kościoła, identyfikuje się z nauczaniem Kościoła i ma silne poczucie tożsamości katolickiej. Czego spodziewali się po uczestnictwie w ŚDM? - Przede wszystkim doświadczeń duchowych oraz spotkania z Ojcem Świętym. Pragnieniem dużej części było umocnienie personalnej relacji z Jezusem Chrystusem oraz wzmocnienie na drodze wiary, które pozwalałoby żyć na co dzień wskazaniami z niej wynikającymi.
Ta głęboka motywacja dotyczyła szczególnie starszej młodzieży uczestniczącej w australijskim spotkaniu. Wśród nastolatków, których było zdecydowanie mniej, pojawiały się bardziej przyziemne motywacje w rodzaju: „Uczestniczę, bo może być fajnie”.
15-letni obecnie Ignacio Gonzálvez w zeszłym roku z rodzeństwem przybył do Rzymu na Jubileusz Młodzieży i rozchorował się. Stwierdzono złośliwy nowotwór - chłoniaka dróg oddechowych. Ignacio został przewieziony do słynnego watykańskiego szpitala Bambino Gesu, gdzie lekarze określili jego stan jako bardzo ciężki - przypomina Vatican News.
Leon XIV, który dowiedział się o chorobie chłopca od wspólnych znajomych, podczas spotkania z młodzieżą w Tor Vergata na peryferiach Rzymu prosił o modlitwy za Ignacia. 4 lipca zeszłego roku, gdy chłopiec leżał na wyizolowanym oddziale intensywnej terapii Papież przybył do szpitala, by spotkać się z jego rodzicami przybyłymi z Hiszpanii. O geście Papieża donosiły wszystkie światowe media, co skłoniło miliony ludzi do modlitwy o zdrowie dla hiszpańskiego chłopca.
Siostra Tymoteusza OP posługująca w Domu Chłopaków w Broniszewicach
- Nie rozumiem, dlaczego w procesie deinstytucjonalizacji tak głośno mówi się o dzieciach z niepełnosprawnościami przebywających w domach pomocy społecznej, a jednocześnie niemal całkowicie pomija się dzieci mieszkające w domach dziecka?!.... W ZOL, itd. Jakby ich temat był niewygodny. Jakby łatwiej było udawać, że problem nie istnieje - napisała w mediach społecznościowych Siostra Tymoteusza - dominikanka ze słynnego Domu Chłopaków w Broniszewicach.
Przypomnijmy: po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.