Reklama

Lifestyle KSM-owicza

KSM bywa przyrównywany do lokomotywy. Pociąg jak to pociąg - po jednej szynie nie pojedzie. Torami rozwoju KSM-owicza są formacja i akcja. W tej kolejności, zaczynając od fundamentów

Niedziela Ogólnopolska 23/2008, str. 46-47


Archiwum KSM-u

<br>Archiwum KSM-u

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Duchowość Stowarzyszenia opiera się na duchowości Kościoła - mamy wzrastać. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy budujemy we wspólnocie z Chrystusem. Bez głębokiego przeżycia bliskości Boga w Jego słowie, sakramentach, w zjednoczeniu na modlitwie nie ma mowy o dojrzałości religijnej, przemianie życia, świadomym opowiedzeniu się za Chrystusem i Jego Ewangelią.
Każda z istniejących i działających wspólnot katolickich ma swój wyjątkowy charyzmat. O ile wszystkie budują na Jezusie, o tyle każda z nich inaczej dba o rozwój duchowy swoich członków. Bez wątpienia KSM charakteryzuje katolickość, której źródłami są: Pismo Święte, liturgia i tradycja Kościoła. Przy ich pomocy nie chcemy dawać się kształtować historii, ale - jak tego wymagał od nas Jan Paweł II - sami chcemy tę historię kształtować. W KSM-ie podstawą działania jest formacja. Pogubimy ludzi w działaniu, jeśli nie będzie pracy formacyjnej. Cechą naszego Stowarzyszenia jest także integralność, czyli przyjęcie pewnego stylu życia, który polega na uporządkowaniu siebie - harmonii ducha i ciała; umysłu, woli i uczuć; poszukiwaniu prawdy, dobra i piękna. Nasza praca nad sobą wyraża się w modlitwie, nauce, konkretnej pracy i ofierze, którą składa każdy KSM-owicz. Fundamentami są zatem jedność w miłości i działanie, które obejmuje wprowadzanie Ewangelii w każdą dziedzinę życia. Bo chcemy budować Polskę Chrystusową.

Zaproszenie do mistrzowstwa

Kształtowanie młodzieży w KSM-ie polega na wychowaniu we wzrastaniu. Prowadzenie notatnika pracy nad sobą, codzienny rachunek sumienia, medytacja nad słowami Pisma Świętego, adoracja Najświętszego Sakramentu - to formy pomagające w naszym dojrzewaniu jako ludzi prawdziwie należących do Chrystusa. Czyli tych, którzy zawsze stawiają Go na pierwszym miejscu.
W KSM-ie chcemy służyć Bogu i Ojczyźnie, dlatego też staramy się widzieć, ocenić, działać: widzieć konkretną sytuację, problem; ocenić go w świetle Ewangelii i nauki Kościoła (co na to Chrystus?) po to, by potem podjąć konkretne postanowienia i działania zmierzające do przemienienia siebie i pomocy w przemianie bliźnim. Uczymy się brać społeczną odpowiedzialność za wykonywaną pracę, co zobowiązuje do uczciwości, rzetelności, mistrzostwa i profesjonalizmu. Stałą gotowość do dawania świadectwa wyraża hasło KSM-u: „Przez cnotę, naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie - GOTÓW!”.
KSM-owicze mają też drugi Dekalog. Jest nim 10 zasad KSM-owicza. Co ciekawe - zostały opracowane jeszcze przed wojną. Gdy Stowarzyszenie odrodziło się w roku 1990, uzupełniono je zgodnie z aktualną nauką Kościoła.
Ta trudna praca formacyjna wymaga systematyczności i ciągłego doskonalenia siebie. Próbujemy dosięgnąć ideału chrześcijanina - jest nim człowiek święty. W KSM-ie udowadniamy, że można się takim stać, że to możliwe. Wystarczy zaufać i spróbować zrealizować zadanie, które przygotował nam Pan Bóg. On niczego nie każe, do niczego nie zmusza, a zaprasza.

Nie jesteśmy sami

KSM-owicz stara się mieć na co dzień świadomość swojej tożsamości z Kościołem. Dlatego aktywnie uczestniczy w jego wspólnocie i misji. Czuje powołanie, aby szerzyć i upowszechniać katolickie wartości i zasady w każdej dziedzinie życia, świadczyć i budować Królestwo Chrystusowe w domu, szkole, grupie rówieśników. Siłę czerpie z Eucharystii i wzoruje się na Maryi. Nie jest sam. Towarzyszą mu także patroni Stowarzyszenia: św. Stanisław Kostka i bł. Karolina Kózkówna.
„Obecnie KSM żyje peregrynacją relikwii bł. Karoliny. (...) ta młodziutka córka Kościoła tarnowskiego, (...) choć swoim życiem i śmiercią mówi przede wszystkim do młodych, do chłopców i dziewcząt, to jednak mówi do wszystkich, do mężczyzn i kobiet, mówi o wielkiej godności kobiety: o godności ludzkiej osoby” - powiedział Jan Paweł II w Tarnowie 10 czerwca 1987 r., kiedy beatyfikował Kózkównę. 16-letnia dziewczyna, która w obronie czystości oddała swoje życie, jest dziś przykładem dla 30 tys. członków Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Jej relikwie - dzięki KSM Archidiecezji Poznańskiej, który ich peregrynacją chciał uczcić swoje 10-lecie - możemy gościć w naszych diecezjach.
Młodzież z KSM-u organizuje m.in. rekolekcje, czuwania, Drogi Krzyżowe, koncerty ewangelizacyjne, przedstawienia teatralne, dni skupienia dla narzeczonych i spotkania dla młodzieży na temat czystości. Co odważniejsi urządzają publiczne oświadczyny wobec wspólnoty parafialnej z błogosławieństwem okresu narzeczeństwa.
Podczas peregrynacji promowana jest akcja STOP PORNOGRAFII, uświadamiająca zagrożenia, jakie niosą ze sobą niechciane treści pornograficzne, atakujące nas w Internecie, i pokazująca, jak z nimi walczyć. Ponadto zobowiązaniem, które zostawia nam Karolina, jest pierścień Błogosławionej. Noszenie go na palcu jest symbolem walki z sobą i mobilizowania się do wytrwania w czystości przedmałżeńskiej.
Chęć przyjęcia relikwii wyraziły wszystkie diecezje, w których działa KSM. Przeprowadzeniem peregrynacji zainteresowana jest również Akcja Katolicka. - Bł. Karolina przemawia do młodych ludzi, bo to ich rówieśnica, przyjaciółka - podkreśla Marcin Szczęsny, przewodniczący Prezydium Krajowej Rady KSM. - Nie ustaliliśmy jeszcze daty kończącej peregrynację. Wstępnie miał nią być 14 czerwca 2008 r., ale ze względu na duże zainteresowanie, przesuniemy ją na późniejeszy termin. Natomiast 14 czerwca weźmiemy udział w ogólnopolskiej pielgrzymce do Zabawy, gdzie znajduje się sanktuarium bł. Karoliny - dodaje Szczęsny.

Na podst. opracowania ks. dr. Jerzego Żytowieckiego

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Lekkoatletyczne HMŚ - brązowy medal polskiej sztafety mieszanej!

2026-03-21 13:26

[ TEMATY ]

lekkoatletyka

PAP/Radek Pietruszka

Kajetan Kajetanowicz (L), Anna Gryc (2L), Marcin Karolewski (2P) i Justyna Święty-Ersetic (P)

Kajetan Kajetanowicz (L), Anna Gryc (2L), Marcin Karolewski (2P) i Justyna Święty-Ersetic (P)

Polska sztafeta mieszana 4x400 m w składzie Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski i Justyna Święty-Ersetic zdobyła brązowy medal halowych mistrzostw świata w Toruniu. - Po tylu latach w sporcie nadal mnie to mocno wzrusza, sama nie sądziłam, że aż tak - powiedziała Święty-Ersetic.

Początkowo biało-czerwoni zajęli czwarte miejsce, ale awansowali o jedną lokatę po dyskwalifikacji Jamajki.
CZYTAJ DALEJ

Kielce: młodzież pamięta o zmarłym 33-letnim księdzu

2026-03-21 12:04

[ TEMATY ]

Kielce

wspomnienie

diecezja.kielce.pl

O zmarłym nagle 20 marca 2025 r. w wieku zaledwie 33 lat śp. ks. Stanisławie Lodzińskim pamięta młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, której zmarły był liderem i wzorem, jako asystent diecezjalny stowarzyszenia. Młodzi ludzie zapraszają w niedzielę 22 marca na Msze św. w jego intencji, w rodzinnym Bodzentynie zmarłego kapłana (godz. 10) oraz w Chęcinach (godz. 10.30), gdzie był wikariuszem.

Ponadto Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży zaprasza do obejrzenia filmu, w którym młodzi oraz księża dzielą się swoimi wspomnieniami: instagram.com. „Materiał ten jest nie tylko świadectwem pamięci o księdzu Stasiu, ale także wyrazem wdzięczności za jego życie, dobro pozostawione w sercach wielu ludzi oraz za jego oddanie i poświęcenie dla KSM-u” - podkreśla młodzież.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję