Dzisiejsze wezwania Pozdrowienia anielskiego przybliżają nam jeszcze inną maryjną modlitwę, a dokładnie Litanię loretańską. Po wezwaniach do Trójcy Przenajświętszej następują tam wezwania maryjne, do których wprowadzają nas rozważane dzisiaj: Święta Maryjo i Święta Boża Rodzicielko. Rodzi się zatem pytanie: czy o świętości Maryi świadczy jedynie tajemnica wybrania Jej przez Boga? Czy może Maryja osiągała świętość wypełniając Boże plany? Na czym polega świętość Maryi?
Teologowie wskazują, że świętość Maryi polegała nie tylko na pełni łaski, którą została obdarzona ze względu na przyszłe, tak dostojne macierzyństwo ale nade wszystko o Jej świętości świadczy doskonała, bezwzględna współpraca z tą łaską we wszelkich zmiennych okolicznościach jej długiego życia. Świętość Maryi to przede wszystkim chętna gotowość i zgoda na wszelką w stosunku do Niej Wolę Bożą. Maryja – co zresztą bardzo wyraźnie widać już w scenie zwiastowania - godziła się z góry na przyjęcie Bożej woli ale też na wszelkie wyrzeczenia podejmowane na rzecz umiłowanego Dziecka. Jej udziałem stała się zgoda na ubóstwo, na trwogę o jego bezpieczeństwo, na smutek rozłąki, na Jego krzyż i mękę, na cierpliwą niezmordowaną służbę Kościołowi już po chwalebnym odejściu Chrystusa. Jej pokorne „fiat” wypowiedziane przy zwiastowaniu rodziło później kolejne „tak” wypowiadane wobec Boga, stąd Jej posłuszeństwo Bogu świadczy o Jej świętości.
Obecny Następca Świętego Piotra, Papież Franciszek wskazuje, że „Matka Zbawiciela prowadzi nas i nieustannie utwierdza nas w wierze, w powołaniu i w misji. Swoim przykładem pokory i otwartości na wolę Bożą pomaga nam przekładać naszą wiarę na radosne i przekraczające wszelkie granice głoszenie Ewangelii”.
Jest jeszcze jedna ważna rzecz, której nie można nam ominąć, jeśli mówimy o świętości Maryi. Świętość Maryi to także Jej niepokalane poczęcie. Wiemy dobrze, że Maryja Panna była wolna nie tylko od grzechu pierworodnego, ale także od jakiegokolwiek grzechu osobistego. Zatem Jej świętość polegała na współpracy z otrzymanymi łaskami, na doskonałym zaufaniu Bogu, na wierze, na miłości do Niego, na wypełnianiu Jego woli, na służbie bliźnim.
Co możemy zrobić patrząc na świętość Maryi? Przede wszystkim chciejmy Ją naśladować. Jak to uczynić? Zwyczajnie. Wystarczy tak jak Ona - w każdej chwili życia wypełniać wolę Ojca, Jemu bezgranicznie ufać. Ten odkryje wolę Bożą, kto za przykładem Maryi będzie posłuszny Bożym natchnieniom. Nie zastanawiajmy się nad wszystkimi wydarzeniami życiowymi, ale szukajmy woli Bożej rozważając często Pismo św. i wsłuchując się w głos sumienia. Poprzez otaczający nas świat, ludzi, spotkania, wydarzenia Bóg mówi do nas, objawia nam swoją zbawczą wolę i pragnienia.
Każdy, kto usiłuje odczytać wolę Bożą, ten ustawicznie się modli, bo modlitwą jest wnikaniem w zamysły i pragnienia Boga. Niech na drodze naszego życia towarzysza nam następujące pytania: Czego Bóg teraz ode mnie oczekuje? Jak postąpić, zachować się, wykonać daną pracę, aby Jemu się podobała? Co mógłby mi powiedzieć Bóg, gdy przygotowuję się do rozmowy z niemiłą osobą, gdy muszę wykonać nieprzyjemną pracę itp.? Bo jak już kiedyś pisałem w jednym z artykułów: świętość to czynienie woli Bożej z uśmiechem.
Gdybyśmy od początku naszych rozważań liczyli rozważone zwroty pozdrowienia anielskiego, to należy stwierdzić, że jesteśmy za połową. Początek drugiej część omawianej modlitwy stawia nam przed oczy Świętą Maryję, Matkę Bożą.
Prawda użyta w tym tytule w odniesieniu do Maryi jest wyrażana również jako Święta Boża Rodzicielko, czego wyraz znajdujemy w liturgii 1 stycznia. Dla mojej diecezji jest to szczególny tytuł przysługujący Maryi, bowiem Święta Boża Rodzicielka – Matka Odkupiciela jest główną patronką diecezji zamojsko – lubaczowskiej. Cóż oznacza ten szczególny tytuł? Przede wszystkim trzeba by powrócić tu do prawdy o rodzicielstwie Maryi i Jej macierzyństwie. Maryja zgodziła się spełnić Bożą wolę; posłuszna słowom Archanioła Gabriela zrodziła Syna – Jezusa Chrystusa, który był Synem Boga Najwyższego. Maryja nie tylko obdarzyła nas Bogiem-Człowiekiem, lecz także dała nam Odkupiciela. Jest więc także Matką Odkupiciela! Matczyna troska Maryi realizowała się przez całe ziemskie życie Jezusa, który nie przestając być Bogiem, stał się człowiekiem. Rozważany przez nas dziś tytuł Maryi nie był taki oczywisty od samego początku istnienia Kościoła. To wezwanie zostało przyjęte dopiero w czasie Soboru Efeskiego, który odbył się w 431 roku. Można, więc zapytać czy nie jest to coś zmyślonego przez ojców soborowych? Pytanie jest jednak zbędne dla wszelkich znawców Pisma Świętego, bo już na kartach księgi Izajasza padają słowa: Dlatego Pan sam da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem Emanuel (Iz 7,14). To jednak nie koniec dowodów na to, że Maryja jest Matką Boga. Głównym dowodem jest Ewangelia, w której jest bezpośrednio przestawiana jako Matka Jezusa, czyli jako Matka Boga. Warto tu podkreślić, że Maryja urodziła samego Boga, a nie kogoś, kto miał się nim stać dopiero po narodzinach.
O trudnym procesie przebaczenia zabójcy swego syna powiedziała w ekskluzywnym wywiadzie dla mediów watykańskich matka dziennikarza Jamesa W. Foleya, porwanego i zabitego przez tzw. Państwo Islamskie ISIS. Diane Foley została przyjęta przez papieża Leona XIV wraz z pisarzem Columem McCannem, z którym napisała książkę, aby opowiedzieć nie tylko o wydarzeniach związanych ze śmiercią swojego syna, lecz także o własnej drodze ludzkiej i duchowej - bolesnej podróży miłości i woli zrozumienia, która doprowadziła ją nawet do spotkania z jednym z zabójców.
Diane Foley jest matką. Nie ma dokładniejszej definicji, by opowiedzieć historię tej kobiety i jej „drogę miłosierdzia”. Jej syn to James W. Foley, Jim - dziennikarz porwany na północy Syrii w 2012 roku i dwa lata później ścięty przez ISIS. W październiku 2021 roku Diane znalazła w sobie siłę i determinację, by spotkać się z Alexanda Koteyem, jednym z zabójców swojego syna, porozmawiać z nim, dać mu poznać, kim naprawdę był Jim - człowiekiem odważnym, wielkodusznym, pragnącym ukazywać życie i prawdę spotykanych ludzi.
Pożegnanie śp. ks. Władysława Pietrzyka – proboszcza parafii w Łękawie
2025-08-30 08:47
ks. Paweł Kłys
ks. Paweł Kłys
Wierni parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Łękawie, w dekanacie bełchatowskim, pożegnali swojego proboszcza śp. księdza Władysława Pietrzyka. Mszy świętej żałobnej przewodniczył kardynał Grzegorz Ryś.
We wstępie do liturgii kardynał Grzegorz, wspominając Zmarłego, powiedział między innymi:
„Chcemy być wdzięczni za jego 64 lata życia i za 36 lat kapłaństwa. Z tych 36 lat ostatnie 9 spędził tu z wami, jako wasz proboszcz. Dobrze wiecie, ile serca i sił włożył w ten kościół, plebanię i całe otoczenie. Wiecie to lepiej niż którykolwiek z obecnych tu księży. Zanim przyszedł tutaj na probostwo, był wikariuszem w pięciu parafiach, a także kapelanem sióstr urszulanek w Ozorkowie. Ksiądz Władysław był kapłanem, któremu się chciało. Był ciekawy Kościoła – dlatego był jednym z pierwszych księży, którzy jeździli na oazy. Był również jednym z niewielu, którzy zabierali ze sobą młodzież i przez kolejne wakacje jeździli z nimi do Taizé we Francji, do wspólnoty ekumenicznej. Tam prowadził młodych ludzi i uczył ich dialogu ekumenicznego – modlitwy z innymi chrześcijanami. To było bardzo piękne. Był też człowiekiem, który miał w sobie pasję uczenia się. Po studiach teologicznych zrobił magisterium z politologii, bo sprawy społeczne były mu bardzo bliskie. Pamiętam, jak tutaj z wami przeżywał wszystkie uroczystości patriotyczne. Po studiach z politologii rozpoczął doktoranckie studia teologiczne i uzyskał licencjat z teologii pastoralnej. Myślę, że wielu ludzi stąd i z całej diecezji zapamięta jego miłość do pielgrzymów. Gdy bp Zbigniew dowiedział się, że ks. Władysław umarł, zadzwonił do mnie i powiedział: «Ja chcę go pochować». Dlaczego ty? – zapytałem. «Bo ostatnio na pielgrzymce odstąpił mi swoje łóżko». On był właśnie taki – kochał pielgrzymów i chciał ich przyjmować jak najlepiej, jak najserdeczniej”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.