Nie ma chyba takiego miejsca na ziemi, w którym nie podnoszono by ręki na najsłabszych, czyli na nienarodzone dzieci. W Argentynie szef departamentu zdrowia prowincji Buenos Aires wydał niedawno kuriozalne zarządzenie, które arcybiskup La Platy Héctor Aguer nie wahał się nazwać „przyzwoleniem na zabójstwo”. O ostrej reakcji metropolity pisała hiszpańskojęzyczna agencja „AciPrensa”.
Szef departamentu zdrowia prowincji Buenos Aires opracował niedawno instrukcję dla placówek służby zdrowia, opisującą procedury postępowania w przypadkach, gdy aborcja jest dopuszczalna prawnie. W jej myśl każdy szpital ma powołać interdyscyplinarną komisję, która będzie decydowała o zasadności aborcji w konkretnych przypadkach. Kuriozum tkwi w tym, że urzędnik zdecydował, iż do takich komisji nie mogą należeć przeciwnicy aborcji. - Szpitale będą więc musiały sporządzić czarną listę przeciwników strasznego procederu, których nie można powoływać do komisji ze względu na wyznawane w tej sprawie poglądy - ironizuje abp Aguer. - A co się stanie, jeżeli kobieta, której dotyczyłaby sprawa, będzie nieletnia albo umysłowo upośledzona - zastanawia się arcybiskup. Ktokolwiek z jej otoczenia byłby za ochroną życia poczętego, musi być wykluczony z grupy podejmującej decyzję, a decydowaliby ci, którzy są przeciw. To tak, jakby w sądzie pozbawić, kogoś prawa do obrony.
Aktor grał komedię, ale przez prawdziwe radio usłyszał wiadomość, która odebrała mu głos i zatrzymała całą widownię. Ten odcinek jest o Duchu Świętym, który w podobny sposób przerywa nasze pozory, prowadzi nas poza lęk i mówi nam jak napis z herbu Hiszpanii: plus ultra — można dalej.
Opowiem o Apostołach zamkniętych w Wieczerniku, którzy bali się wyjść mimo spotkania ze Zmartwychwstałym. Opowiadam o Stefanii Podgórskiej, młodej dziewczynie z Przemyśla, która w czasie wojny ukrywała trzynastu Żydów i w chwili śmiertelnego zagrożenia najpierw uklękła do modlitwy. Opowiadam też o człowieku, który czuł się jak „dziurawe wiadro” — zbyt poraniony, by mógł zostać napełniony Duchem Świętym. A jednak właśnie w tym jest nadzieja.
Influencer Łatwogang zebrał już 12 mln zł na leczenie dziecka
Nie spodziewałem się takiego szumu wokół tego, ale bardzo się z tego cieszę. Im więcej pomocy, tym lepiej – powiedział PAP w trakcie wyzwania influencer Piotr Hancke, znany w internecie jako Łatwogang. Twórca internetowy od piątku jedzie rowerem z Zakopanego do Gdańska. Zebrał już 12 mln zł na leczenie dziecka.
Łatwogang przejeżdża obecnie przez powiat toruński w woj. kujawsko-pomorskim. Od startu pokonał już około 500 kilometrów w nieco ponad 39 godzin. W niedzielę rano na kontach zbiórki było już 12 mln zł. Kwota ta, została osiągnięta, gdy influencer miał postój na stacji benzynowej w Toruniu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.