To bardzo wymowne, że spośród wielu nazw, którymi na przestrzeni wieków określano Eucharystię, Ojciec Święty wybrał na tytuł posynodalnej adhortacji słowa św. Tomasza z Akwinu: „Sacramentum caritatis” (Sakrament miłości). W ten sposób Benedykt XVI już samą nazwą dokumentu nawiązuje wyraźnie do swej encykliki „Deus caritas est”. Od początku pontyfikatu Papież kładzie nacisk na prawdę o miłości we wszystkich jej wymiarach, chodzi bowiem o sprawę wielkiej wagi dla Kościoła i ludzkości. Miłość Jezusa w Eucharystii zawsze budziła w ludziach zdumienie. W czasie Ostatniej Wieczerzy zdumieli się apostołowie, kiedy ich Mistrz, „umiłowawszy swoich do końca” (por. J 13, 1), pochylił się przed nimi i zaczął im umywać nogi. Zdumieli się też dwaj uczniowie z Emaus, gdy rozpoznali Pana przy łamaniu chleba.
Wcielona miłość Boga musi zdumiewać. Taka jest jej natura. Z niezwykłą gorliwością nauczał o sakramencie miłości sługa Boży Jan Paweł II, który opublikował ważne dokumenty poświęcone „wielkiej tajemnicy wiary”, w tym encyklikę „Ecclesia de Eucharistia”, oraz ogłosił w Kościele Rok Eucharystii.
Posynodalna adhortacja apostolska o Eucharystii - źródle i szczycie życia oraz misji Kościoła jest owocem XI Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, które odbyło się w Watykanie w dniach 2-23 października 2005 r. W adhortacji Papież przedstawia i w sposób autorytatywny potwierdza i pogłębia zasadnicze kwestie wysunięte na Synodzie, które były przedmiotem dyskusji jego uczestników. W tekście znajdujemy odniesienia do takich dokumentów, jak Lineamenta, Instrumentum laboris, Relationes czy Propositiones, a także do wypowiedzi i świadectw Ojców Synodalnych. Adhortacja wieńczy zatem Synod o Eucharystii, zwołany przez sługę Bożego Jana Pawła II, a zarazem wskazuje współczesnemu Kościołowi drogę do ożywiania i pogłębiania w Ludzie Bożym pobożności eucharystycznej. Temu celowi będzie służyło również opracowanie Kompendium eucharystycznego.
W najnowszym numerze (4/2007) obok ogłoszonej w marcu adhortacji apostolskiej Benedykta XVI „Sacramentum caritatis” zamieszczone są również teksty papieskie wygłoszone w okresie Wielkiego Postu, a także przemówienia skierowane na początku roku do korpusu dyplomatycznego i do osób konsekrowanych. W dziale Kościół w Polsce znajduje się informacja o działalności Fundacji Jana Pawła II.
D.
„L’Osservatore Romano” można zamówić pod adresem: Księża Pallotyni, ul. Wilcza 8, 05-091 Ząbki k. Warszawy.
Abp Kupny: Miłosierdzie to miłość pochylająca się nad każdą ludzką nędzą i nad każdym grzechem
2026-10-05 20:50
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Msza święta w kościele św. Faustyny w Górze
W parafii pw. św. Faustyny w Górze uroczystościom odpustowym połączonym z 1. rocznicą konsekracji kościoła przewodniczył arcybiskup Józef Kupny, metropolita wrocławski.
W swojej homilii abp Kupny przypomniał o duchowym wymiarze Kościoła: - Jesteśmy Kościołem zbudowanym z żywych kamieni, zatopionych w Chrystusie. Mamy za sobą ponad dwa tysiące lat budowania tego duchowego Kościoła – wspólnoty wiary, nadziei i miłości. Dzisiaj w tym miejscu z wdzięcznością patrzymy na tę świątynię, która dzięki wiernym, którzy nie szczędzili sił, ofiar i swoją wytrwałą modlitwą wspierali budowę tego Domu Bożego - podkreślił hierarcha, wyrażając, osobistą radość z obecności na tej uroczystości: - Nie mogłem odmówić sobie przybycia do tej świątyni. Macie piękny kościół i z całego serca wam dziękuję.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.
Podziel się cytatem
W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.