Reklama

Pasjonaci świata i dwóch kółek

Niedziela Ogólnopolska 17/2007, str. 48

Krzysztof Świertok

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jadą motocykle! Warczą motory... Wciąż jadą i jadą! I naprzód - wolni! Na harleyach, hondach, kawasaki, suzuki, różnych „chińczykach”, junakach, nawet na WSK-ach! Jadą motocykliści! Na Jasną Górę dziś wszyscy jadą!

Pielgrzymka na kółkach

Reklama

Pielgrzymką na Jasną Górę motocykliści rozpoczęli 15 kwietnia swój nowy sezon jazdy po drogach Polski i Europy. Wzięło w niej udział ok. 12 tys. osób. Pielgrzymka była również okazją do spotkania się motocyklistów, którzy należą do Stowarzyszenia „Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński”, i co roku w sierpniu i we wrześniu uczestniczą w rajdzie śladami miejsc kaźni Polaków zamordowanych przez NKWD.
W spotkaniu uczestniczyli również miłośnicy dwóch kółek z Anglii, Holandii i USA. Nad przebiegiem spotkania czuwali: Jacek Kawczyński z Chicago i Piotr Suszycki z Warszawy.
Motocykliści zgromadzili się przed Szczytem Jasnogórskim, gdzie odmówili Różaniec. W południe Mszę św. odprawił dla nich podprzeor Jasnej Góry o. Sebastian Matecki. Eucharystię koncelebrowało 9 kapłanów, m.in. ks. Marek Doszko, kapelan Stowarzyszenia MMRK, z zamiłowania motocyklista.
Słowa pozdrowienia do zgromadzonych skierował o. Sebastian Matecki: - Pamiętam pierwszą pielgrzymkę, gdy 60 motocyklistów mogło swobodnie zmieścić się w Kaplicy Jasnogórskiej, a później na dziedzińcu. Tymczasem dzisiaj wasza liczba przekracza 5 tys. motorów, a co dopiero mówić o samych uczestnikach. Wszyscy czujcie się bardzo gorąco i serdecznie powitani. Muszę powiedzieć, że aż dech mi zaparło, gdy wyszedłem tutaj do ołtarza i spojrzałem na tak liczną rzeszę.
- Jakże ja się cieszę, że was widzę - krzyknął radośnie w powitaniu ks. prał. Zdzisław Peszkowski. - Hej! Typy jedne! Wyścigi robiłem z wami, żeby tutaj dojechać! Błogosławię was z całego serca.
- Pasjonaci świata i dwóch kółek! Dzisiaj to święto mówi nam, że jesteśmy ludem świętym, że sacrum jest naszym powołaniem, a w tym sacrum dzisiejsze święto uczy nas o miłosierdziu - mówił w homilii ks. Marek Doszko. - Gdy chodziłem po kolędzie, ktoś zapytał mnie, jakie jest moje hobby. Odpowiedziałem, że motor. Z reguły na takie hobby ludzie się uśmiechają, ale ten człowiek był strasznie poważny. Powiedział: „Mieliśmy syna, 19 lat, i wybierał się na pielgrzymkę do Częstochowy, lecz dwa tygodnie przed, zginął”. Pomyślałem wtedy, że moim parafianom do zbawienia mój motor nie jest potrzebny. Ale przyszła mi i druga myśl, żeby pokazać świętość i miłosierdzie na naszych drogach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Świadectwo wiary i miłości

Podczas Mszy św. motocykliści uroczyście zawierzyli się Matce Bożej Jasnogórskiej. Przekazali również maskotki i zabawki dla Caritas Archidiecezji Częstochowskiej. Za ten dar serca podziękował w imieniu obdarowanych dzieci dyrektor Częstochowskiej Caritas - ks. prał. Stanisław Iłczyk.
We Mszy św. uczestniczyło także 600 strażaków z trzech podkarpackich powiatów: mieleckiego, tarnobrzeskiego i kolbuszowskiego wraz z 52 pocztami sztandarowymi. Strażacy ufundowali sztandar dla Motocyklowego Rajdu Katyńskiego. Na sztandarze wypisane są miejscowości: Katyń, Kuropaty, Charków, Bykownia, Kijów, Miednoje - Golgota Wschodu. Obecna była także Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej z Drobnina pod dyrekcją Edwarda Guzika. Kiedy Orkiestra zagrała „Barkę” dla uczczenia sługi Bożego Jana Pawła II, rozległy się jednocześnie dźwięki... ponad 5 tys. motocyklowych klaksonów, trąbek, przeróżnych sygnałów! Był to wspólny znak modlitwy zgromadzonych motocyklistów o rychłą beatyfikację Papieża Jana Pawła II.
Na zakończenie Eucharystii o. Sebastian Matecki, przejeżdżając przez jasnogórski plac na motorze, pobłogosławił motory i ich właścicieli.

Opinie

- Na motorze jeżdżę od 20 lat - opowiada Janusz z Nowego Sącza. - Jasna Góra jest miejscem, które wywołuje refleksję w człowieku i zastanowienie się, dokąd tak naprawdę pędzimy. Wiadomo, jest to miejsce święte. Naród polski jest narodem głęboko wierzącym i uważam, że przynajmniej 80% ludzi, którzy tutaj przyjechali, przyjechało po to, żeby się skupić, pomodlić, a nie po to, żeby się na sprzęcie pokazać.
- Jasna Góra to symbol Polski. Dobrze, że ten ruch się tutaj organizuje - zauważa Ryszard z Wrocławia, 58 lat. - Widzę, że wśród motocyklistów tworzy się jakby szkoła bezpiecznej jazdy. To konieczne, bo wypadków jest dużo, ale te wypadki powodują, że ludzie troszeczkę zwalniają.
Ks. Sławomir z Tomaszowa Mazowieckiego jeździ piąty rok. - Od dzieciństwa jeździłem i po seminarium to pozostało - stwierdza kapłan. - Panią Jasnogórską, Maryję, będziemy prosić o to, byśmy szczęśliwie i bezpiecznie poruszali się na drogach.
W nowym sezonie motocykliści spotkają się jeszcze w kilku polskich sanktuariach, m.in. w Kalwarii Zebrzydowskiej i na Górze Świętej Anny. Wielką pomocą w organizacji zlotów są ogłoszenia w czasopismach „Motocykl” czy „Świat Motocykli”. Więcej wiadomości można znaleźć na stronie: www.rajdkatynski.net/jasna.html

PS
Niektórzy starsi wiekiem paulini mówią, że to chyba pierwszy raz, jak motocykliści swoimi maszynami wjechali do... środka kościoła! I dało radę! Na szczęście - na placu jasnogórskim miejsca starczyło dla wszystkich.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego Jezus przywołał do siebie dwunastu?

2026-06-11 14:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe.Stock

„Przywołał do siebie dwunastu” – pisze autor natchniony. Nie przywołał pięciu czy dziesięciu, ale przywołał dwunastu, bo rok składa się z dwunastu miesięcy. Jezus przywołał więc dwunastu i dwunastu wysłał w świat, bo nie ma żadnego miesiąca roku mojego życia bez Jego bliskości, który byłby pozbawiony Jego troski, w którym nie byłaby aktywna Jego miłość.

Jezus, widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo». Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Serce – miejsce spotkania człowieka i Boga

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Adobe Stock

W toku naszych rozważań zatrzymywaliśmy się już nad prawdą o wielkiej godności ludzkiego serca, które jest mieszkaniem Boga, Jego świątynią. Dziś ta prawda powraca do nas wraz z kolejnym litanijnym wezwaniem: Serce Jezusa, domie Boży i bramo niebios…

Serce, które jest domem i bramą. Oba te obrazy sugerują przestrzeń spotkania, bycia razem, gromadzenia się. Istotą bramy jest dawanie, umożliwianie dostępu. Brama nie zatrzymuje na sobie, ale pozwala wejść w głąb i czuć się bezpiecznie. Dom to z natury przestrzeń bezpieczna, gościnna, przyjmująca. W wielkoczwartkową noc podczas Ostatniej Wieczerzy między Jezusem a uczniami wywiązuje się w pewnym momencie rozmowa, w której Jezus mówi: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”. Na to apostoł Filip odpowiada prośbą: „Panie, pokaż nam Ojca”. Wtedy Jezus jakby z wyrzutem mówi mu: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (por. J 14,6-9).
CZYTAJ DALEJ

Nuncjusz Apostolski w Sosnowcu: Prośmy Maryję, aby nigdy nie pozostawiała nas samych

2026-06-14 20:41

[ TEMATY ]

peregrynacja

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

FB Diecezja Sosnowiecka

Niech Dziewica Maryja zachowuje nas w jedności Kościoła. Niech uzdolni nas do przekazywania wiary przyszłym pokoleniom. Niech wyprosi nam liczne i święte powołania. Niech uprosi upragniony dar prawdziwego pokoju – prosił nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi w homilii Mszy Świętej, której przewodniczył w Bazylice Katedralnej w Sosnowcu, na zakończenie peregrynacji Ikony Matki Bożej Częstochowskiej w Diecezji Sosnowieckiej.

Na początku homilii, abp Filipazzi przekazał pozdrowienia i błogosławieństwo papieża Leona XIV, który w ubiegłym roku, podczas Jubileuszu Nadziei, pobłogosławił początek peregrynacji. Przypomniał, że peregrynacja rozpoczęła się w czasie Roku Jubileuszowego, co znalazło odzwierciedlenie w jej haśle: „W Nadziei z Maryją”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję