Bp. Stanisława Smoleńskiego poznałam bliżej w 1999 r. Byłam wtedy w bardzo trudnym okresie życia - bez pracy i bez mieszkania (zdana na pomoc innych), a przede wszystkim czułam się duchowo opuszczona i jakby odrzucona przez Pana Boga. Byłam na krawędzi rozpaczy i najczarniejszych myśli... I wtedy znajoma (której Ksiądz Biskup był kierownikiem duchowym i spowiednikiem) poprosiła go o pomoc dla mnie, przedstawiając moją trudną sytuację.
Ksiądz Biskup przyjął mnie i przygarnął według słów św. Pawła: „przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was ku chwale Boga”. Okazał mi swoją ojcowską dobroć. Powoli, poprzez systematyczne spotkania (rozmowy, spowiedź) wyprowadzał mnie ze stanu depresji. Leczył dobrymi słowami o miłości Jezusa do mnie, wspierał radą w szukaniu pracy i mieszkania, wlewał w moje serce ufność i nadzieję. Wspierał też nieustanną modlitwą.
Dzięki jego bezinteresownej, hojnej pomocy (a także wsparciu innych ludzi), powoli moje życie zaczynało się normalizować i wracało poczucie sensu i radości życia. Nie sposób wymienić wszystkich zmiłowań Pańskich, okazanych mi przez posługę Biskupa Stanisława, ale wiem, że ten pokorny, święty Biskup okazał mi wielkie serce i niejako przeprowadził mnie „ze śmierci do życia”.
Pragnę wyrazić moją głęboką wdzięczność Panu Bogu, że w bolesnym etapie mojego życia postawił na mej drodze Biskupa Stanisława, który był mi prawdziwym Ojcem.
Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.
Dlaczego św. Piotr rozpoznał w Jezusie Mesjasza, choć faryzeusze wiedzieli o religii znacznie więcej? Czy wiara jest rezultatem logicznego rozumowania, osobistej decyzji, a może darem, którego człowiek nie potrafi sam sobie zapewnić? I co zrobić, gdy czujemy, że nasze połączenie z Bogiem staje się coraz słabsze?
Bp Domenico Beneventi, stojący na czele diecezji San Marino – Montefeltro, opisuje nastrój, w jakim ta mała republika oczekuje na wizytę pasterską Papieża Leona XIV, zaplanowaną na 22 sierpnia. Opowiada o jej starożytnych korzeniach chrześcijańskich, głębokim poczuciu wspólnoty oraz wysiłkach regionu na rzecz pojednania i aktywnej neutralności.
„W sercu Republiki świadectwo pokoju, które przemawia do świata” – to napis widniejący przy wejściu do państwa San Marino, gotowego na przyjęcie jutro, 22 sierpnia, Papieża Leona XIV. W środkowej części Apeninów, wśród łagodnych wzgórz, ulice są uroczyście udekorowane na przybycie Papieża. „Chcemy umocnić się w wierze” – powiedział Vatican News bp Beneventi. Hierarcha postrzega wizytę Papieża jako zachętę dla diecezji na drodze ku otwartości, wsparciu, pojednaniu i pokoju.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.