Reklama

Dom Pamięci Karola Wojtyły

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Archidiecezja krakowska wykupiła połowę domu przy ul. Tynieckiej 10 na Dębnikach w Krakowie. Jest to niezwykle ważne miejsce na krakowskim szlaku papieskim, bowiem w domu tym w 1938 r. zamieszkał wraz ze swoim ojcem Karol Wojtyła. Przyszły Papież mieszkał tu aż do 1944 r. W tym czasie rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, które przerwała okupacja hitlerowska. Aby uniknąć aresztowania, podjął pracę w kamieniołomie i w zakładach sodowych, tu przeżył śmierć swojego ojca, cudem uniknął aresztowania przez gestapo i rozpoczął przygotowania do kapłaństwa w zakonspirowanym seminarium duchownym. Dotychczas dom ten, oznakowany tablicą informacyjną, był dostępny tylko z zewnątrz. W przyszłości będzie to ogólnodostępna izba pamięci poświęcona młodemu Wojtyle - Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II.

Ojciec i syn zamieszkali w suterenie

Reklama

Do domu przy ul. Tynieckiej 10, należącego do Roberta Kaczorowskiego, młodszego brata matki Karola Wojtyły - Emilii Wojtyłowej, z domu Kaczorowskiej, młody Karol Wojtyła przybył wraz z ojcem po zdaniu matury w wadowickim gimnazjum i zapisaniu się na polonistykę na UJ, w sierpniu 1938 r. Zajęli dwa pokoje z kuchnią w suterenie. Ojciec, emerytowany oficer wojskowy, zajmował się domem, a młody Karol całkowicie poświęcił się studiowaniu, twórczości poetyckiej i teatralnej oraz pogłębianiu swego życia duchowego pod kierownictwem Jana Tyranowskiego.
18 lutego 1941 r., po powrocie z pracy w kamieniołomie na Zakrzówku, Karol znalazł w mieszkaniu nieżyjącego już ojca. Po pogrzebie czasowo zamieszkał u rodziny Kydryńskich przy ul. Felicjanek 10. Na Tyniecką wrócił latem tego roku i przyjął do siebie na mieszkanie przybyłego z Wadowic wraz z żoną reżysera Mieczysława Kotlarczyka - twórcę Teatru Rapsodycznego. W „katakumbach” - jak przyjaciele nazywali mieszkanie Wojtyły na Tynieckiej - odbywały się rozmowy i dyskusje na tematy literackie i teatralne oraz próby spektakli, które wspólnie przygotowywali.
Podczas masowych aresztowań młodych mężczyzn w Krakowie Karol Wojtyła cudem uniknął wywózki do Niemiec. 6 sierpnia 1944 r. esesmani przeprowadzili rewizję w całym domu, ale nie przyszło im do głowy, aby przeszukać suterenę. Podczas rewizji Karol stał cicho za drzwiami swojego mieszkania. Później, już jako młody alumn zakonspirowanego krakowskiego Seminarium Duchownego, na polecenie abp. księcia Adama Stefana Sapiehy, zamieszkał z kolegami w Pałacu Biskupów Krakowskich przy ul. Franciszkańskiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Papieskie odwiedziny

W 2002 r., podczas ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny, Ojciec Święty Jan Paweł II w drodze do Tyńca zatrzymał się przy ul. Tynieckiej 10, witany przez mieszkańców domu, w którym spędził pierwsze lata pobytu w Krakowie. Jego mieszkańców obdarował różańcami. Ekonom archidiecezji krakowskiej - ks. Jan Kabziński przypomniał, że Ojciec Święty Jan Paweł II „ze łzami w oczach popatrzył na dom, w którym mieszkał i w którym przeżył wielkie doświadczenie śmierci swojego ojca”.
- Chcemy, aby powstał tutaj dom pamięci, mieszkanie pamięci z tamtych lat - mówił ks. Kabziński.

Wykupienie domu

Decyzję o wykupieniu tego domu podjął kard. Stanisław Dziwisz zaraz po powrocie do Krakowa. Budynek ten powinien należeć do wszystkich i stać się miejscem refleksji dla tych, którzy chcą w jakiś sposób spotkać się z Ojcem Świętym Janem Pawłem II - podkreślił ks. Kabziński. Zauważył, że może to być dla nas głębokie przeżycie, bo w domu tym widać wielkie ubóstwo, w jakim żył młody Wojtyła.
Dom jest w złym stanie technicznym. Zanim zostanie udostępniony zwiedzającym, musi być wyremontowany. Remont potrwa prawdopodobnie do przyszłego roku.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Bp Pindel: niech troska o dobro wspólne będzie ważniejsza od partyjnych interesów

2026-08-07 11:03

mr

Celebracja w Łagiewnikach

Celebracja w Łagiewnikach

- W miejsce prywatnych czy partyjnych interesów niech zajmie troska o wielkie dobro wspólne, jakim jest bezpieczne i spokojne życie obywateli oraz wolność religijna - wezwał biskup Roman Pindel podczas Mszy św. poprzedzającej procesję w intencji Ojczyzny i pokoju na świecie. 6 sierpnia wieczorem przeszła ona ulicami Czechowic-Dziedzic. Wierni nieśli kopię cudownego obrazu Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy i Strażniczki Polski, oraz relikwie św. Andrzeja Boboli i bł. Władysława z Gielniowa, nawiązując do modlitw poprzedzających zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej.

Uroczystości rozpoczęły się Eucharystią w kościele św. Andrzeja Boboli. Na początku liturgii proboszcz parafii o. Józef Polak SJ przypomniał, że dokładnie 106 lat temu, 6 sierpnia 1920 roku, kard. Aleksander Kakowski zarządził nowennę o ocalenie Polski przed bolszewicką nawałą. Na jego prośbę z Krakowa sprowadzono wówczas relikwię św. Andrzeja Boboli - to samo żebro męczennika, które spoczywało także na ołtarzu podczas czwartkowej Eucharystii. Zaznaczył, że właśnie z tymi relikwiami oraz z obrazem Matki Bożej Łaskawej i relikwiami bł. Władysława z Gielniowa ulicami Warszawy przeszły wielkie procesje błagalne poprzedzające Cud nad Wisłą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję