Reklama

Grajmy Panu na harfie...

Niedziela Ogólnopolska 39/2006, str. 15


Małgorzata Pióro

<br>Małgorzata Pióro

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Krzysztof Sudoł: - „Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi ” - tak śpiewa Anna Szałapak na zakończenie każdego koncertu Piwnicy pod Baranami. Czy Anna Szałapak ma swoją receptę na życie, na szczęście, na dobre życia przeżywanie?...

Reklama

Anna Szałapak: - Tak! Ten tekst jest dla mnie szalenie ważny i prawdziwy - nastraja do wyciszenia. Ale to nie jest tylko tekst - to wielka prawda o życiu, o nas. Czy mam receptę? Raczej ciągle szukam, żeby się nie dać ogarnąć temu, co burzy we mnie spokój i ciszę. Przede wszystkim staram się ratować przed hałasem, nadmiarem wszystkich dźwięków, tego, co toksyczne w życiu. Proszę zauważyć, ile dzisiaj wokół nas takiej głośnej muzyki, która dla mnie nie jest muzyką, tylko jakimś dziwnym rytmem, wprawiającym człowieka w niepokój, podniecenie. Najchętniej walczyłabym z tym, walczyłabym z takim hałasem i np. zabroniłabym w miejscach publicznych włączania głośnej muzyki. Trzeba też - jak mówi moja znajoma - unikać „małych ludzi”: osób zawistnych, którzy nie lubią innych, złośliwych - tacy, niestety, też są obok nas. Receptą na ciszę jest unikanie tego wszystkiego - goryczy tego, co się nie udało, łagodzenie wszystkiego, co szorstkie w życiu, no i przede wszystkim trzeba starać się dobrze żyć. Nie uciekać przed czymś, co wprawia w zamęt, w niepokój, ale starać się to odrzucać, układać właściwie.

- Pamiętam takie spotkanie, podczas którego Piotr Skrzynecki opowiadał, jak nawracał pewnego artystę - ateistę. Na jego twierdzenie, że Pana Boga nie ma, Skrzynecki powiedział, że Pan Bóg jest tak wszechmogący, iż może też czasami sprawić, że Go nie będzie przez chwilę, i pewnie ten człowiek doświadczył momentu, w którym Pan Bóg tak się wobec niego zachował. Jak wspomina Skrzynecki, ów artysta nawrócił się. To anegdota, oczywiście, ale prowokuje ważne pytanie: Jaki jest Bóg artystów?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Hm, trudne pytanie, ale i bardzo ważne. Jaki jest Bóg artystów? - nie umiem powiedzieć, jaki On jest dla wszystkich, bo każdy człowiek jest inny. Dla jednego artysty Pan Bóg będzie przeżywany i odbierany tak, a dla drugiego inaczej. Ja mogłabym powiedzieć, jaki jest „mój Bóg”: czuję się wyróżniona przez Niego, że mogę być artystką, że mogę śpiewać, mogę dawać ludziom radość, kiedy przychodzą na moje koncerty. Codziennie dziękuję Mu, że jest mi dane wykonywać taki zawód, który jest jednocześnie moją wielką pasją. Jest Dobrocią, jest Miłością, jest Radością każdego dnia. Wierzę w Niego: łatwiej mi sobie wyobrazić, że On jest, niż że Go nie ma. On daje mi siłę do otwierania się na świat, na człowieka. Nie wiem, czy mogłabym śpiewać, gdyby nie ON. On też daje mi wiele optymizmu - poprzez dramaty, o których śpiewam, staram się jednak przelewać optymizm na świat, na ludzi.
Niedawno jedno z lubelskich wydawnictw poprosiło mnie o napisanie komentarza do Listu Jana Pawła II do artystów - to bardzo obszerny, głęboki tekst, pełen mądrości - i obok wielu tekstów będzie też i mój. W tej książce, która się ukaże, pewnie jakoś będzie można zobaczyć, jaki jest Bóg artystów. Trzeba jednak pamiętać o tym, że nie każdy artysta musi być koniecznie dobrym człowiekiem - czasami genialni artyści pozostawiają wiele wątpliwości w odniesieniu do swojego człowieczeństwa, niestety, tak jest. Każdy artysta musi być jednak bardziej człowiekiem niż przeciętny człowiek - tak bym to określiła. Trzeba mieć wiele wrażliwości na drugiego. Jeśli jesteśmy otwarci na człowieka, jeśli jesteśmy blisko człowieka - jesteśmy też blisko Boga, otwieramy się na Niego.

- Mówi się o Pani „Biały Anioł” - to określenie znają wszyscy słuchacze i miłośnicy Pani piosenek. Czy „Anioł” na co dzień dotyka ziemi, czy żyje bardziej w niebie?

- Mam cechy niekoniecznie anielskie - ale to tajemnica moja i Pana Boga. To określenie bardzo mnie peszy i jednocześnie zobowiązuje. Kiedy je słyszę, staram się, żeby być takim aniołem dla innych - w każdym spotkaniu, w każdej rozmowie - pomaga mi w tym mój optymizm. Żyję na ziemi, chodzę po niej, ale staram się też czasami odrywać od niej. Miałam to szczęście, że na swojej drodze życia spotkałam fantastycznych ludzi, którzy mnie „uanielili”, pomogli być taką, jaka jestem. Oni nauczyli mnie dawać siebie innym, a jednocześnie od nich wiele brałam - niektórych z nich nie ma już z nami, ale codziennie rozmawiam z nimi, czuję ich obecność, pomoc. Te ważne przyjaźnie sprawiły, że stali się dla mnie najbliższą rodziną - człowiek przez innych może być aniołem, ale czasem też i diabełkiem. Dla innych zawsze powinniśmy być aniołami, zawsze!

- Pracuje Pani w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa, jest Pani wielkim znawcą krakowskich szopek, śpiewa Pani piosenki, przy których ludzie często się wzruszają - a na co dzień jaka jest Anna Szałapak?

Reklama

- Jestem zwykłym człowiekiem, dość zajętym, zapracowanym, ale bardzo szczęśliwym. Czuję niepokój, kiedy przygniata mnie nadmiar spraw, ale staram się im sprostać - boli mnie to, że nie mogę się spotkać ze wszystkimi, z którymi bym chciała. Praca w muzeum daje mi dużo zajęć, ale jest to dla mnie tak magiczne, tajemnicze, że wyzwala we mnie energię. Lubię zmienność, lubię dotykać ciągle innych, nowych rzeczy, to mnie nie męczy. Mam dwa wspaniałe koty, które zachwycają mnie sobą - jakie to cudowne, że Pan Bóg stworzył takie koty, jakie one są tajemnicze i fascynujące. Jestem człowiekiem dnia - lubię się obudzić wcześnie rano i myśleć, co mnie dzisiaj ciekawego spotka... taka ciekawość nowego, fascynujące doznania, że się żyje, że świeci słońce albo pada deszcz. Tajemnica, którą odkrywamy - miłe spotkanie, miła rozmowa, drobne radości codziennego dnia. Ile w tym fascynacji. Ile piękna, zachwytu nad małymi codziennymi sprawami - ta radość życia pozwala witać każdy nowy dzień bez przygnębienia, bez pretensji do innych, do świata, do losu.

- Słuchając Pani, ciśnie się na usta pytanie: Czy Anna Szałapak czuje się szczęśliwa? Na twarzy podczas rozmowy ślad szczęścia jest mocno odciśnięty. Czy może Pani zdradzić Czytelnikom „Niedzieli” swój sekret?

- Ja jestem szczęściarzem - chciałabym napisać kiedyś o tym wszystkim książkę. Mam ogromne szczęście do ludzi - nie wiem, jak Pan Bóg to sprawił. Nauczyłam się od ludzi być szczęśliwa. Już trochę żyję na świecie, ale ciągle wydaje mi się, że za mało. W życiu warto być dobrym - to procentuje! Myślę, że to jest recepta na szczęście, na dobre życie. Proszę powiedzieć, co tak naprawdę pozostaje po nas? Miłość i dobroć - tylko to się liczy. Zresztą św. Paweł napisał: „Gdybym miłości nie miał, stałbym się jak cymbał brzmiący” (por. 1 Kor 13, 1). Wydaje się to tak oczywiste i banalne - ale jest prawdziwe. Mamy różne nastroje, humory, ale warto się starać, żeby dawać innym radość, szczęście. To recepta na dobre życie, którego nigdy się nie żałuje. Tego chyba najbardziej chciałabym życzyć wszystkim i to staram się powiedzieć każdym koncertem, każdym spotkaniem.

- Bardzo dziękuję za rozmowę.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dieta przy kamicy żółciowej. Co naprawdę znaczy „lekkostrawna”?

2026-10-05 13:33

[ TEMATY ]

dieta

Materiał partnera

„Dieta lekkostrawna” przy kamicy żółciowej nie oznacza jedzenia wyłącznie kleików, sucharków i gotowanej marchewki. Jej celem jest ograniczenie produktów i technik kulinarnych, które mogą nasilać dolegliwości. Jednocześnie dieta powinna nadal dostarczać wszystkich potrzebnych składników odżywczych. Szczególne znaczenie mają ilość i rodzaj tłuszczu, wielkość porcji oraz regularność jedzenia.

W kamicy żółciowej złogi znajdujące się w pęcherzyku żółciowym mogą przez długi czas nie dawać objawów. U części osób pojawiają się jednak napady bólu, zwykle w prawej górnej części brzucha lub nadbrzuszu, niekiedy po obfitym albo tłustym posiłku. Dieta nie usuwa kamieni i nie zastępuje leczenia, ale u osób z dolegliwościami może pomóc ograniczyć czynniki wywołujące objawy.
CZYTAJ DALEJ

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum wtargnął do kościoła. Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

2026-10-05 08:59

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

diecezja bielsko‑żywiecka

agresywny tłum

wtargnął do kościoła

Diecezja bielsko-żywiecka

Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

Ksiądz Józef Zborek, proboszcz Parafii Świętego Wawrzyńca w Grojcu został odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu. Biskup, który przybył na miejsce, by spotkać się z miejscową Radą Parafialną, po ponad dwóch godzinach rozmowy udał się do kościoła. Wtedy do świątyni wtargnął agresywny tłum. Musiała interweniować policja.

Do całej sprawy kuria odniosła się w oświadczeniu wydanym 2 października o godz. 16:30. Brzmi ono następująco:
CZYTAJ DALEJ

Stulecie „Niedzieli” u stóp Maryi. Homilia Nuncjusza Apostolskiego z okazji jubileuszu

2026-10-06 13:43

[ TEMATY ]

homilia

Nuncjusz Apostolski

100‑lecie

100‑lecie "Niedzieli"

Karol Porwich/Niedziela

Abp Antonio Guido Filipazzi

Abp Antonio Guido Filipazzi

Tygodnik Katolicki „Niedziela” świętuje 100 lat istnienia. Centralnym punktem obchodów była dziękczynna Eucharystia na Jasnej Górze. Prezentujemy homilię, w której przedstawiciel Ojca Świętego w Polsce przypomniał o misji i wyzwaniach stojących przed mediami katolickimi.

1. Drodzy Bracia i Siostry, z głęboką wdzięcznością gromadzimy się na sprawowanie Eucharystii, tutaj, w Sanktuarium na Jasnej Górze. Eucharystia jest bowiem najdoskonalszym dziękczynieniem, poprzez które Kościół wielbi Boga za wszystkie Jego dobrodziejstwa. Podczas tej Mszy Świętej w sposób szczególny składamy dziękczynienie za stulecie katolickiego tygodnika „Niedziela”. To nasze dziękczynienie przeżywamy u stóp Królowej Polski oraz w święto świętego Stanisława Kostki, obchodzone w tym roku szczególnie, bo wspominamy trzechsetną rocznicę jego kanonizacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję