Reklama

Z Polski

Niedziela Ogólnopolska 35/2006, str. 6

Papieskie wota w Kalwarii Zebrzydowskiej
Adam Wojnar

Papieskie wota w Kalwarii Zebrzydowskiej<br>Adam Wojnar

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Papieskie wota w Kalwarii Zebrzydowskiej

13 sierpnia br. odbył się odpust Matki Bożej Kalwaryjskiej. Uroczystej Sumie przewodniczył kard. Franciszek Macharski, który na zakończenie odmówił Akt Zawierzenia Matce Bożej Kalwaryjskiej Ojca Świętego Jana Pawła II z 2002 r. Ojcowie bernardyni na uroczystość przygotowali niezwykłą, nigdy dotąd nieprezentowaną ekspozycję papieskich pamiątek w Kalwarii. Obok cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej wyeksponowano wota złożone przez Jana Pawła II - perłowy różaniec, ofiarowany podczas pielgrzymki w 1997 r., i papieski krzyż pektoralny, który Ojciec Święty ofiarował dla Matki Bożej w 2002 r. Obok umieszczono także różaniec ofiarowany przez Benedykta XVI podczas tegorocznej pielgrzymki.

TAJ

Uroczystości maryjne w Ludźmierzu

Górale z całego Podhala, a nawet rodacy ze Stanów Zjednoczonych przybyli 15 sierpnia w specjalnej pielgrzymce do sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej na uroczystości odpustowe. Świętowanie rozpoczęło się już w nocy Pasterką Maryjną pod przewodnictwem kard. Franciszka Macharskiego.
Kard. Stanisław Dziwisz po poświęceniu nowej zakrystii rozpoczął uroczystą Sumę odpustową, sprawowaną przy ołtarzu polowym w ogrodzie różańcowym. W homilii mówił o wielu lękach, które odczuwają współcześni ludzie, m.in. związanych z dobrami materialnymi. „Powinniśmy się raczej bać tego, żeby pieniądz nie zabrał nam Boga” - powiedział kard. Dziwisz. Prosił górali i licznie zgromadzonych wiernych, żeby nie lękali się sięgać do korzeni polskiej wiary i zawsze w razie trudności ofiarowali się Matce Bożej Ludźmierskiej.
Mszę św. uświetnił śpiewem zespół „Podhalanie” oraz kapela, orkiestra i chór sanktuaryjny. W nabożeństwie uczestniczyli przedstawiciele Związku Podhalan z pocztami sztandarowymi, byli też żołnierze z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa.

Ogniska na cmentarzach na Jamnej

Na cmentarzach wojskowych ziemi tarnowskiej zapłonęły ogniska. W ten sposób 15 sierpnia zakończyło się na Jamnej k. Tarnowa „Święto Pojednania”. Spotkanie zorganizował o. Jan Góra OP, przy wsparciu Starostwa Powiatowego w Tarnowie.
Zebrani na Jamnej pielgrzymi z różnych części Polski, a nawet z zagranicy uczcili pamięć wszystkich poległych na frontach I i II wojny światowej, a zwłaszcza pochowanych na cmentarzach wojskowych ziemi tarnowskiej.
Rozpalony na Jamnej ogień pojednania został zaniesiony na okoliczne cmentarze wojskowe, na których spoczywają żołnierze różnych wyznań i narodowości. Wszyscy polegli w czasie działań zbrojnych I i II wojny światowej.
Obchodzona 15 sierpnia uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to największe jamneńskie święto. Już dzień wcześniej, 14 sierpnia, odbył się rzadko spotykany obrzęd radosnego pogrzebu Matki Bożej. Dominikanie przygotowali też wiele imprez towarzyszących. „Święto Pojednania” zostało połączone z odpustem ku czci Matki Bożej Niezawodnej Nadziei oraz dożynkami. Na wszystkich czekała grochówka od tarnowskiego starosty.

Tydzień w Polsce

W 86. rocznicę Cudu nad Wisłą biskup polowy WP Tadeusz Płoski odprawił uroczystą Mszę św. w warszawskiej katedrze polowej. Rocznicę Bitwy Warszawskiej uczczono także m.in. przy Grobie Nieznanego Żołnierza, w Radzyminie oraz Ossowie, przed pomnikiem i krzyżem postawionym w miejscu, w którym zginął bohaterski kapelan WP ks. Ignacy Skorupka.

Po raz 21. odbyła się największa prawosławna pielgrzymka w Polsce - z Białegostoku na Świętą Górę Grabarkę. Uczestniczyło w niej ponad 500 pątników.

Władze polskie potępiły otwartą w Kronprinzepalais w Berlinie wystawę nt. przesiedleń w Europie pt. Wymuszone drogi. Ucieczka i wypędzenia w XX wieku. Zorganizowana przez szefową Związku Wypędzonych (BdV) Erikę Steinbach ekspozycja przekłamuje prawdę historyczną II wojny światowej, uznając Niemców za jej ofiary. Tymczasem Berliner Zeitung zaatakował premiera Jarosława Kaczyńskiego za rzekomo „skandaliczny” sposób, w jaki skrytykował wystawę, przypisując mu słowa, których nie wypowiedział. Wcześniej Premier RP odwiedził teren byłego hitlerowskiego obozu zagłady w Sztutowie (Stutthof), by przypomnieć o zbrodniach popełnionych przez III Rzeszę.

Polskie MSZ odniosło się do niedawnych wyroków sądu w Mińsku wobec 4 działaczy białoruskiej opozycji koordynujących sieć niezależnych obserwatorów w czasie tamtejszych wyborów prezydenckich, określając je jako „skutek politycznej decyzji” i „przykład drastycznego ograniczania swobody działalności społecznej”.

Prezydent Lech Kaczyński zawetował nowelizację kodeksu cywilnego, przewidującą zrzeczenie się własności nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa jednostronnym oświadczeniem woli.

Historycy IPN znający akta SB dotyczące Zbigniewa Herberta zdecydowanie zaprzeczają, jakoby znany poeta miał współpracować ze służbami specjalnymi PRL. Artykuł zawierający takie insynuacje został opublikowany na łamach tygodnika Wprost. Katarzyna Herbert, wdowa po Zbigniewie Herbercie, nazwała publikację Wprost „ubecką manipulacją”.

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów odmówiła wszczęcia śledztwa w związku z filmem Kod da Vinci, przedstawiającym zakłamany obraz religii katolickiej. Ukarania dystrybutorów i zdjęcia reklam filmu domagali się m.in. senatorowie Czesław Ryszka (PiS) oraz Ryszard Bender (LPR). Senatorzy nie rezygnują i zapowiadają ponowne złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do organów ścigania. Tym razem z innego paragrafu.

Straż Graniczna zatrzymała kolejne osoby podejrzane o organizowanie wyjazdów Polaków do włoskich „obozów pracy”.

Sąd Grodzki w Białymstoku uznał Łukasza Wróbla, autora wystawy ukazującej prawdę o procederze aborcji, za winnego prezentowania w miejscu publicznym „nieprzyzwoitych treści”. Sąd postanowił jednak nie nakładać na niego żadnej kary z powodu słusznych intencji, jakimi się kierował.

Obelisk upamiętniający 68 polskich żołnierzy poległych w misjach pokojowych i stabilizacyjnych został odsłonięty na terenie Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Monument pobłogosławił ks. Leon Szot, kanclerz Kurii Polowej WP, który w latach 1997-98 pełnił posługę kapelana w czasie misji pokojowej w Libanie.

W wieku 97 lat zmarł Marian Podkowiński, dziennikarz, który dla Polskiej Agencji Prasowej relacjonował m.in. proces zbrodniarzy hitlerowskich w Norymberdze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

2026-03-22 07:15

[ TEMATY ]

aborcja

Portugalia

agencia.ecclesia.pt/Oficjalna agencja informacyjna portugalskiego Kościoła

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

Ponad 30 tysięcy osób, głównie młodych, wzięło udział w sobotę w odbywających się w dwunastu miastach Portugalii demonstracjach przeciwko eutanazji i aborcji - poinformowały media w tym kraju.

Największa demonstracja odbyła się w centrum Lizbony, stolicy kraju, z udziałem m.in. działaczy organizacji pro-life, stowarzyszeń katolickich, a także polityków ugrupowań prawicowych.
CZYTAJ DALEJ

Superbohaterka śmierci - świat na głowie, sumienie pod presją

2026-03-22 12:08

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.

Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję