Reklama

Jak czytać Pismo Święte?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trzecia część naszych spotkań wprowadzających w lekturę Pisma Świętego dotyczy zagadnienia dokładnego zidentyfikowania początku i końca danego fragmentu biblijnego. Określenie jego granic jest rzeczą niezmiernie ważną, jeśli chcemy go poprawnie zrozumieć i wyjaśnić. Aby zbliżyć się do myśli i zamierzeń autora interesującego nas tekstu, musimy wyróżnić „jednostki” literackie, które on sam skomponował i w których wyraził swoją myśl.
Oczywiście, możemy skorzystać z pomocy, jaką daje nam podział Biblii na rozdziały i wersety. Nie zapominajmy jednak, że rozdziały wprowadzono dopiero w XIII wieku, a wersety wyszczególniono w XVI wieku.
Można powiedzieć, że prawie każdy biblijny tekst składa się z jednostek lub paragrafów. Pewna grupa jednostek, która powtarza jakiś przewodni motyw, może tworzyć sekcję literacką. Więcej sekcji zaś może formować daną część tekstu, a suma różnych części składa się na całość danego pisma. Odwrotnie możemy też powiedzieć, że każde pismo jest zazwyczaj uformowane z pewnych „części”, że każda część utkana jest z pewnych „sekcji”, a każdą sekcję da się podzielić na paragrafy lub podstawowe „jednostki literackie”. Te ostatnie zawierają w sobie myśl lub nauczanie danego autora.
Ewangelie - szczególnie te synoptyczne (gr. rzeczownik synopsis oznacza „patrzenie razem”), tj. według św. Mateusza, św. Marka i św. Łukasza - zawierają wiele jednostek literackich, które niekiedy są ze sobą dosyć luźno połączone. W Listach zaś nić przewodnia, która scala różne jednostki literackie, jest bardziej widoczna. Dzieje się tak, ponieważ dowodzenie i argumentacja w tej samej sekcji są kontynuowane prawie zawsze bez specjalnych przerw od jednego paragrafu do drugiego. A zatem są one kolejnymi krokami w prezentowaniu jakiejś idei bądź myśli (por. np. List do Galatów).
Czymże jest więc „jednostka literacka”? Otóż jest ona małym fragmentem tekstu, który zawiera sam w sobie skończone i określone znaczenie. Zawiera on zwykle jakąś ideę. Może też (szczególnie w Ewangeliach) posiadać jakby swoją egzystencję, niezależną od innych, otaczających go jednostek literackich.
Nie jest trudno rozpoznać poszczególne paragrafy, kiedy korespondują one z jakimś opowiadaniem, np. z przypowieścią, opisem cudu, dyskusją czy też rozmową pomiędzy Jezusem a jakimś uczniem czy inną osobą. Jako przykład mogą posłużyć nam fragmenty Ewangelii według św. Łukasza: 10, 38-42 - Jezus w domu Marty i Marii; 16,19-31 - przypowieść o bogaczu i Łazarzu; 17,11-19 - uzdrowienie dziesięciu trędowatych; 18,15-17 - Jezus i dzieci.
Nie jest też trudną sprawą rozpoznanie jednostki literackiej w pewnych rozdziałach Ewangelii i Listów, w których dostrzegamy zmianę tematyki lub argumentacji. Zasadniczo każda zmiana tematu zakłada przejście do innej jednostki. Niekiedy tego typu zmianę można łatwo zauważyć dzięki pewnym formułom słownym, np.: „Jezus znów powiedział...”, „A następnie, kiedy byli w domu...”, lub odniesieniom czasowym, np.: „A gdy nastał wieczór...”, „Dzień później...”.
Dlatego też wzmianki o konkretnych miejscach, czasie, postaciach czy też specyficznych okolicznościach bardzo nam pomagają w określeniu granic danego fragmentu Pisma Świętego.
Nad tekstem biblijnym nie można pracować i zgłębiać jego przesłania według swojego widzimisię. Trzeba zawsze podjąć trud odnalezienia jego struktury, którą zamierzyli piszący święte teksty. Elementem podstawowym tej struktury jest jednostka literacka. Dlatego też każde słowo i każdy werset muszą być interpretowane w ramach konkretnej jednostki literackiej, do której przynależą. Każdy zaś fragment o pewnej długości powinien zostać podzielony na istniejące w nim podstawowe jednostki, zawierające konkretną myśl danego autora. A zatem jednostka literacka (lub paragraf) jest punktem wyjścia dla poprawnej egzegezy jakiegokolwiek tekstu biblijnego.
Na zakończenie - kolejny cytat z Mądrości Syracha, który warto zapamiętać: „Jeśli dmuchać będziesz na iskrę - zapłonie, jeśli zaś spluniesz na nią - zgaśnie, a jedno i drugie pochodzi z ust twoich” (Syr 28,12).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duszpasterz parlamentarzystów o śp. Łukaszu Litewce: W jego życiu było coś z ewangelicznej logiki

2026-04-28 22:24

[ TEMATY ]

śp. Łukasz Litewka

PAP/Leszek Szymański

Śp. Łukasz Litewka

Śp. Łukasz Litewka

Śmierć zawsze przychodzi za wcześnie, ale są takie odejścia, które zostawiają w sercu szczególną ciszę — nie pustkę, lecz przestrzeń do zadumy. Tak można myśleć o życiu i tragicznym odejściu posła Łukasza Litewki. Człowieka, który w świecie polityki nie próbował być przede wszystkim politykiem. Był najpierw człowiekiem — uważnym, bliskim ludziom, obecnym tam, gdzie często inni nie mieli czasu zajrzeć - pisze we wspomnieniu o zmarłym pośle krajowy duszpasterz parlamentarzystów ks. dr Andrzej Sikorski.

Dopiero potem był kimś „przez duże C”, kimś rozpoznawalnym, kimś ważnym. Ale jego wielkość nie brała się z funkcji, tylko z serca.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Dom Chłopaków w Broniszewicach: zastanówmy się wspólnie nad potrzebnymi zmianami w systemie opieki społecznej

2026-04-29 18:28

[ TEMATY ]

Broniszewice

Dom Chłopaków

Red.

- Zgadzamy się, że reforma systemu opieki społecznej jest konieczna, przedyskutujmy jednak w atmosferze wzajemnego szacunku i otwartości, jak ma ona wyglądać - apelują siostry dominikanki z Domu Chłopaków w Broniszowicach. W opublikowanym na Facebooku oświadczeniu siostry odnoszą się do rozgorzałej w ostatnich tygodniach dyskusji wokół Domów Pomocy Społecznej. Zdecydowanie przeczą zarzutom o sprzeciwianie się czy też utrudnianie adopcji. Podkreślają wiarę w dobre intencje osób postulujących zmiany, a jednocześnie przekonują, że mają prawo wyrazić swoje uwagi co do projektu. Liczą na obniżenie temperatury sporu - dla dobra potrzebujących.

Szanowni Państwo,
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję