Reklama

Niedziela Częstochowska

Dziedzictwo i współczesność

O tym, jak przeszłość kształtuje teraźniejszość, można było się dowiedzieć 19 marca podczas promocji książki pt. „Klasztor kłobucki – przestrzeń – ludzie – aktywność – kultura” autorstwa ks. prof. dr. hab. Kazimierza Łataka w parafii św. Marcina w Kłobucku.

[ TEMATY ]

Kłobuck

parafia św. Marcina

promocja książki

Beata Pieczykura/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nawet dziś można sobie wyobrazić XV-wieczny klasztor, codzienność klasztorną, kanoników na modłach, prowadzących duszpasterstwo, szkolę, szpital, bibliotekę, archiwum czy inicjatywy gospodarcze. Sposób na to jest prosty, wystarczy przeczytać książkę „Klasztor kłobucki – przestrzeń – ludzie – aktywność – kultura”. Można też przyjechać na teren klasztoru w Kłobucku, który pozostał. Budynki się zmieniły, ale przestrzeń parafii i otoczenia jest oryginalnym terenem, na którym istniał klasztor Kanoników Regularnych Laterańskich od XV do XIX wieku. To jest o tyle ważne, iż warto pamiętać, że nie byłoby Kłobucka, Truskolas czy Mokrej w takim kształcie jak obecnie, gdyby nie było Kościoła, pracy kanoników i spadkobierców diecezjalnych.

„Prepozytura kanoników regularnych w Kłobucku spełniała w regionie ważne społeczne funkcje. Była symbolem religijnym i społecznym w pejzażu miasta. Postanowiłem zająć się także przeszłością prepozytury kłobuckiej, jej przestrzenią, ludźmi, kulturą i działalnością. Historia to odległa, niemniej z wielu powodów ważna. Przeszłość bowiem nie umiera, jakkolwiek prawdą jest także, że nie powraca jak żywe zjawisko w pierwotnej postaci. Życie jest zarazem przemijaniem i trwaniem. Przeszłość jest więc w nas obecna genetycznie i kulturowo” – napisał ks. Łatak we wstępie książki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rzuca ona nowe światło na historię ziem, na których mieszkańcy Kłobucka i okolic żyją od wieków. Uzupełnia wyłam w historii, ponieważ istnieją opracowania opisujące powstanie Kłobucka, spuściznę ks. Jana Długosza oraz historię najnowszą kościoła i miasta, natomiast czas, kiedy kanonicy regularni laterańscy sprowadzali opiekę duszpasterską nad tym regionem, był nieco w cieniu. Ta publikacja odkrywa ten zapominany okres, piękny i bogaty. Jako taka stanowi powód do dumy z własnej małej ojczyzny tym bardziej, że zespół klasztorny Kanoników Regularnych Laterańskich jest najcenniejszym zabytkiem Kłobucka.

Książka opracowana naukowo jest o tyle ciekawa, iż autor pokazał w niej szeroką panoramę: przestrzeń, czyli dziedzictwo, które pozostało w aspekcie materialnym; ludzi – pochodzących z Kłobucka, którzy dzięki szkole przyklasztornej mogli rozwijać się i piastować ważne urzędy w całej Polsce; aktywność – duchową, kulturalną, duszpasterską, która zaowocowała rozwojem miasta i okolic oraz pięknymi życiorysami ludzi, którzy dzięki kanonikom osiągnęli wyżyny duchowe i umysłowe; kulturę – klasztor był symbolem religijnym i społecznym w pejzażu miasta oraz stanowił centrum kulturowe, był miejscem postoju pielgrzymek zdążających do Częstochowy i co ważne od wieków jest w nim czczony obraz Matki Bożej Kłobuckiej Niepokalanej Ucieczki Grzeszników. Było to możliwe dzięki temu, że autor od wielu lat współpracuje z parafią, bada historię kościoła i miasta. Tę publikację dedykuje śp. abp. Stanisławowi Nowakowi, a osobny rozdział poświęca filii w Truskolasach. Wspomina także o pozamiejskich ośrodkach kultu, m.in. o niewielkim, drewnianym kościele w Mokrej (istnieje do dziś).

Reklama

– Kiedy człowiek ma świadomość, w jakim miejscu żyje, kto tu pracował, może dotknąć pamiątek z tamtych czasów, kiedy patrzy na bogactwo osobowości związanych z tą wspólnotą, parafią, klasztorem, ma poczucie, że jest maluteńki wobec historii. To rodzi wdzięczność Bogu i poprzednikom, m.in. poprzedniemu proboszczowi ks. Wiesławowi Korpecie – mówił proboszcz parafii św. Marcina w Kłobucku ks. Mieczysław Wach podczas promocji książki pt. „Klasztor kłobucki – przestrzeń – ludzie – aktywność – kultura” autorstwa ks. Łataka. Odbyła się ona 19 marca w tej wspólnocie parafialnej. Poprowadził ją ks. Paweł Caban, wikariusz parafii.

Publikacja powstała także dzięki staraniu Andrzeja Sękiewicza, prezesa Ponadregionalnego Stowarzyszenia Edukacyjnego „Wieniawa”. Zaznaczył on: – Wiedza na temat kanoników regularnych w Kłobucku jest uboga. Uważam, że ta książka to biały kruk. Opowiadał, jak w 2016 r. stowarzyszenie nawiązało kontakt z ks. prof. dr. hab. Kazimierzem Łatakiem, a potem rozmawiało z nim na temat tej książki. Pragnieniem członków stowarzyszenia, które w 2021 r. świętowało 20-lecie istnienia, było, by tę rocznicę upamiętniała książka. I tak się stało. Kolejnym marzeniem jest utworzenie Centrum Edukacyjno-Kulturalnego im. ks. Jana Długosza na terenie parafii.

Ks. Kazimierz Łatak pochodzi z Kamienia k. Krakowa. Doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie historii. Profesor i wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Obecnie pełni funkcję dyrektora Instytutu Nauk Historycznych UKSW, kierownika Katedry Nauk Pomocniczych i Archiwistyki w Instytucie Historii UKSW w Warszawie oraz dyrektora w Polsce.

Autor wielu dzieł, które w sposób szczególny dotyczą kanoników regularnych laterańskich (Za: kanonicy.pl).

2022-03-19 21:14

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W niedzielę rozpoczynają się XX Dni Długoszowskie

Ponadregionalne Stowarzyszenie Edukacyjne „Wieniawa” zaprasza w dniach 12-19 września do Kłobucka na obchody XX Dni Długoszowskich.

W tym roku, oprócz popularyzacji Jana Długosza – słynnego dziejopisa i proboszcza miejscowej parafii św. Marcina, głównym tematem będą rocznice związane z ogłoszonym w Polsce Rokiem kard. Stefana Wyszyńskiego i Cypriana Kamila Norwida oraz 100. rocznica podpisania traktatu ryskiego.
CZYTAJ DALEJ

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Głos Boga jest pierwszym źródłem życia

„Córka Głosu” – pod takim hasłem w sanktuarium w Otyniu odbyło się wielkopostne czuwanie dla kobiet.

Był czas na konferencję, modlitwę wstawienniczą, adorację Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystię. Czuwanie, które odbyło się 5 kwietnia, poprowadziła Wspólnota Ewangelizacyjna „Syjon” wraz z zespołem, a konferencję skierowaną do pań, które wyjątkowo licznie przybyły tego dnia na spotkanie, wygłosiła Justyna Wojtaszewska. Liderka wspólnoty podzieliła się w nim osobistym doświadczeniem swojego życia. – Konferencja jest zbudowana na moim świadectwie życia kobiety, która doświadczyła nawrócenia przez słowo Boże i która każdego dnia, kiedy to słowo otwiera, zmienia przez to swoją rzeczywistość. Składając swoje świadectwo chciałam zaprosić kobiety naszego Kościoła katolickiego do wejścia na tą drogę, żeby nauczyć się życia ze słowem Bożym i tak to spotkanie dzisiaj przygotowaliśmy, żeby kobiety poszły dalej i dały się zaprosić w tą zamianę: przestały analizować, zamartwiać się, tylko, żeby uczyły się tego, że głos Boga jest pierwszym źródłem życia, z którego czerpiemy każdego dnia. Taki jest zamysł tego spotkania, dlatego nazywa się ono „Córka Głosu” – mówi liderka Wspólnoty Ewangelizacyjnej „Syjon”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję