Reklama

Inspirowani słowem

Modlitwa

Niedziela przemyska 34/2002

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Wypada po wakacyjnej przerwie powitać się na nowo z Czytelnikami i obiecać bardziej systematyczną obecność w tym miejscu. Czynię to niniejszym i wpraszam się na łamy. Wakacje to, jak już kiedyś pisałem, czas trochę dla siebie. Dla własnego zdrowia serca, ale i sumienia. Kończące się wakacje są okazją do refleksji jak, o ile ten czas mieliśmy, wykorzystaliśmy kolejną szansę. W czasie tych wakacji na pielgrzymi szlak po raz 22. ruszyła przemyska pielgrzymka piesza do Częstochowy. Była szczególna, bo nieśliśmy modlitewne zaproszenie do Maryi, by chciała przez kolejne dwa lata być Gościem naszej archidiecezji. Relacje z poszczególnych grup pozwalają tym, którzy wybrać się nie mogli, wejść w klimat tamtych lipcowych dni. Obecność Maryi, którą wczoraj uroczyście powitaliśmy u progów archidiecezji będzie inspirować do opisywania przeżyć w poszczególnych parafiach, a mam nadzieję, że Czytelnicy ujawnią też rąbka tajemnicy ze swoich osobistych spotkań.

Tradycyjnie w Paszczynie na uroczystej Eucharystii po kilku dniach pielgrzymowania spotyka się cała grupa pielgrzymkowa i odtąd już w liczbie 2 tysięcy zdążamy do Częstochowy. To bardzo symboliczny dzień. Najpierw jest radość powitań, opowiadania jak poszczególne grupy znosiły pierwsze dni wędrówki, a potem po śniadaniu, w ciszy modlitewnej do każdej z grup przybywają ludzie, którzy w różny sposób dotknęli dramatu uzależnienia i dają świadectwa o swojej wielkiej samotności spowodowanej nadużywaniem alkoholu, lub życiu w środowisku, w którym alkohol zniszczył rodzinną wspólnotę. Czasem pojawia się pokusa, że to już słyszeliśmy, wiemy. Ci, którzy mieli szczęście słuchać w tym roku pani Barbary z Łańcuta mogą sobie pogratulować opanowania pokusy niesłuchania. Szczerość wyznania i determinacja, z jaką ta dziś wolna kobieta pragnie walczyć o wolność i szczęście rodzin jest niebywała. Trudno przytaczać tu fakty i jej słowa. Warto poszukać pani Barbary w czasie nadchodzących dni rekolekcji parafialnych przygotowujących do nawiedzenia lub w przyszłorocznych rekolekcjach szkolnych. Wzruszony - obiecałem jej wydrukować wiersz dziecka, który trudno czytać, trudno słuchać. Jeszcze trudniej wczuć się w głębię bólu i to szalone poszukiwanie pomocy, ciepła, drugiego człowieka. Niech on stanie się modlitwą za tych, którzy doprowadzają swoje środowiska rodzinne do takiej tragedii. Dla nas niech będzie okazją do rachunku sumienia o naszej trzeźwości. Kończy się wszak sierpień - miesiąc tradycyjnie już przez Episkopat znaczony apelem o abstynencję. Oto wiersz:

Modlitwa Piotrusia

Dobry nasz Panie - Jezu Chryste

Bardzo gorąco proszę Ciebie

Nie chcę żyć dłużej na tym świecie

Zabierz mnie prędko stąd do siebie.

Tatuś pijany wrócił do domu

Rozbitą flaszkę trzymał w dłoni

Mój Anioł Stróż gdzieś sobie poszedł

Bo mnie przed biciem nie obronił.

Mamy od wczoraj nie ma w domu

Nic nie jedliśmy na śniadanie

Więc zabierz nas do nieba - Jezu!

Mnie i siostrzyczkę moją - Hanię.

Tam się spotkamy z babcią Różą

Co zawsze piekła nam kołacze

I była dobra - lecz umarła

Hania do dzisiaj za nią płacze.

Będziemy grzeczni i posłuszni

Starczy nam trochę mleka, chleba,

Kredki dla Hani - jeśli będą

A dla mnie?... dla mnie nic nie trzeba.

Ja sam potrafię wszystko zrobić

Garnuszek umyć, chleb pokroić

Niech tylko zawsze będzie jasno

Bo się po ciemku Hania boi.

Tatuś dziś rozbił trzy żarówki

I świece się skończyły właśnie

Więc zapaliłem gaz w kuchence

Żeby nam trochę było jaśniej

Lecz tatuś zgasił płomień łokciem

Tak się zatoczył - trzasnął drzwiami

I poszedł sobie - a tu ciemno

I my w kąciku - całkiem sami.

Wiem, że zakręcić kurek można

Zaraz to zrobię, chwilka mała

Niech tylko Hania mocniej uśnie

Tyle się dzisiaj napłakała

Tu nam wygodnie na podłodze

Za taboretem i ławeczką

Nawet poduszkę Hani dałem -

Lecz trudno uśpić głodne dziecko

O! Jeszcze wzdycha! Ciszej... ciszej...

A mnie tak słabo - Matko Święta!

Wszystko się wokół mnie kołysze...

Coś miałem zrobić?... nie pamiętam...

Gdzie jestem? Tak mi w uszach szumi,

Noc za oknami - ciemna, głucha

Jezu! Modliłem się do Ciebie

Wierzę, że wkrótce mnie wysłuchasz.

Jezus usłyszał prośby twoje

Zaraz wam wyjdzie na spotkanie

Weźmie do nieba was oboje

Ciebie i twą siostrzyczkę - Hanię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czechy/ Policja: alarmy bombowe na pokładzie czterech samolotów lecących do Pragi

2026-11-05 11:43

[ TEMATY ]

Czechy

samoloty

Adobe Stock

Czeska policja otrzymała w czwartek zgłoszenia o zagrożeniu bombowym na pokładzie czterech samolotów lecących do Pragi. Przygotowujemy się na przyjęcie tych jednostek, zagrożenie oceniamy jako niewielkie, ale nie lekceważymy go - przekazała policja w serwisie X. 

Fińskie linie lotnicze Finnair poinformowały też o kolejnej takiej sytuacji, dotyczącej samoloty lecącego z Helsinek do Wiednia.  
CZYTAJ DALEJ

Watykan: bp Lechowicz modlił się przy grobie św. Jana Pawła II za żołnierzy i bezpieczeństwo Polski

2026-11-05 09:27

[ TEMATY ]

Watykan

bp Wiesław Lechowicz

Vatican Media

Każdy, kto znalazł się w jego otoczeniu, w jego obecności miał wrażenie, że cały świat przestał dla Jana Pawła II istnieć. Istniał tylko ten człowiek, z którym on rozmawiał - wskazał w homilii przy grobie św. Jana Pawła II biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, który przewodniczył cotygodniowej Mszy św.

Bp Lechowicz podkreślił, że „Słowo Boże jest jak zwierciadło, w którym odbija się oblicze naszego Pana Jezusa Chrystusa”. Nawiązał do czytanych dziś przypowieści o zaginionej owcy i zagubionej drachmie. „Jezus jest tym, który jest blisko każdego i każdej z nas. Nie jesteśmy dla Niego anonimowi. Jesteśmy jak owieczka, za którą podąża po jej śladach. Jesteśmy jak konkretna drachma, której kobieta poszukuje” - mówił.
CZYTAJ DALEJ

Glapiński: Narodowy Bank Polski zgromadził 700 ton złota

2026-11-05 16:35

[ TEMATY ]

złoto

Adobe Stock

Narodowy Bank Polski zgromadził już 700 ton złota, którego wartość sięga 355,7 mld zł - poinformował w czwartek Adam Glapiński. Stwierdził też, że nie widzi powodów do przerwania zakupów kruszcu.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej Glapiński poinformował, że Narodowy Bank Polski zrealizował swój plan posiadania 700 ton złota w rezerwach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję