Reklama

Międzynarodowa Rodzina Różańcowa

Każdego roku w święto Matki Bożej Różańcowej - 7 października wieczorem przybywają do sanktuarium Amerykańskiej Częstochowy tysiące pielgrzymów wielu narodowości i języków. Od ponad 20 już lat w sanktuarium tym odbywa się wielkie nabożeństwo różańcowe pod nazwą „Annual Rosary Pilgrimage”. Nabożeństwu przewodniczy zwykle biskup archidiecezji filadelfijskiej. Po wysłuchaniu słowa Bożego pielgrzymi gromadzą się na zewnątrz sanktuarium z lampionami. Podczas procesji odmawiamy wszystkie tajemnice różańcowe w różnych językach świata. Nabożeństwo kończy się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem i modlitwą o pokój na świecie.

Niedziela Ogólnopolska 44/2003

Procesja wieczorna

Procesja wieczorna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W tym roku nasze nabożeństwo miało charakter szczególny. Uroczystości różańcowej przewodniczył bowiem polski biskup Tomasz Wenski - biskup pomocniczy diecezji Orlando (Floryda), który 26 sierpnia 2001 r. poświęcił kaplicę Matki Bożej Częstochowskiej w sanktuarium Amerykańskiej Częstochowy.
Był to wieczór modlitwy dziękczynnej w intencji Ojca Świętego Jana Pawła II z okazji 25-lecia jego wyboru na Stolicę Piotrową. Ojciec Święty Jan Paweł II jako kardynał i arcybiskup Krakowa odwiedził Amerykańską Częstochowę dwa razy. Dziękowaliśmy Bogu za jego osobę jako Piotra naszych czasów. Dziękowaliśmy Matce Bożej Jasnogórskiej, w której szkole się wychował i której mógł powiedzieć: Totus Tuus. Prosiliśmy Maryję, aby nadal nad nim czuwała i zachowała go w dobrym zdrowiu, by jeszcze długie lata prowadził Kościół i świat ku lepszej przyszłości, w prawdziwym pokoju, jako jedyny i najwyższy autorytet moralny.
W ten święty wieczór modlitwy różańcowej zakończyliśmy uroczyście Rok Różańca Świętego. Był to wyjątkowy dar Matki Bożej dla Kościoła i świata. Dla sanktuarium Amerykańskiej Częstochowy był to rok szczególnych łask i błogosławieństw. Każdego dnia po uroczystej Mszy św. ojcowie i bracia wraz z pielgrzymami odmawiali modlitwę różańcową. Jako ukoronowanie i owoc Roku Różańca Świętego prowincjał Paulinów w Stanach Zjednoczonych - o. Krzysztof Wieliczko ze swoją Radą, za zachętą generała Zakonu - o. Izydora Matuszewskiego, podjął decyzję, aby za przykładem Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej w Polsce wprowadzić podobną praktykę w sanktuarium Amerykańskiej Częstochowy. Jasnogórska Rodzina Różańcowa, licząca miliony członków, jest wielką siłą moralną i duchową dla Kościoła w Polsce, dla Jasnogórskiego Sanktuarium, dla pielgrzymów oraz dla ojców paulinów w ich apostolskiej posłudze. Cieszy się ona błogosławieństwem Kościoła i licznymi przywilejami Stolicy Apostolskiej.
Decyzja inauguracji Rodziny Różańcowej w Amerykańskiej Częstochowie została przyjęta przez wiernych z wielką radością, a nawet entuzjazmem. Zostały już wydrukowane odpowiednie materiały w języku angielskim, a w najbliższym czasie zostaną wprowadzone inne wersje językowe. Rodzina Różańcowa w Amerykańskiej Częstochowie ma charakter międzynarodowy i jest otwarta dla wszystkich ludzi świata. Ufamy Bogu, że tak jak Jasnogórska Rodzina Różańcowa w Polsce, tak i Rodzina Różańcowa w Amerykańskiej Częstochowie będzie wielkim darem dla Kościoła katolickiego na kontynencie amerykańskim, dla Polonii świata, dla wszystkich ludzi dobrej woli.
Powierzamy ten wielki program modlitwy świata Matce Bożej Różańcowej i prosimy wszystkich członków wielkiej Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej w Polsce, wszystkich Polaków żyjących w różnych częściach świata oraz wszystkich Czytelników Tygodnika Katolickiego Niedziela o modlitewną łączność, aby to wielkie dzieło, rozpoczęte ku czci Maryi Królowej Różańca Świętego, przyniosło dużo łask i błogosławieństw dla całej ludzkości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jednego dnia dwie wizje Europy – Leon XIV o obronie życia, 11 państw o aborcji

2026-09-30 17:49

[ TEMATY ]

aborcja

Leon XIV

Leon XIV we Francji

Vatican Media/Adobe Stock

Fundacja JEDEN Z NAS alarmuje: 28 września Europa usłyszała dwa skrajnie odmienne przesłania dotyczące człowieka i przyszłości kontynentu. Tego samego dnia, gdy przedstawiciele 11 państw europejskich - w International Safe Abortion Day (Międzynarodowy Dzień Bezpiecznej Aborcji) - wezwali do przyjmowania prawa i polityk zwiększających dostęp do aborcji oraz wskazali na działania na rzecz jej dekryminalizacji, papież Leon XIV, przemawiając we Francji, jednym z państw wymienionych w tej deklaracji, wezwał młodych Europejczyków, aby miłowali życie, zakładali rodziny, przyjmowali dzieci i bronili godności każdego człowieka „od pierwszej chwili życia w łonie matki aż po ostatnie tchnienie”.

Wspólną deklarację ogłosili ambasadorowie, wysłannicy i rządy Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Islandii, Litwy, Luksemburga, Niderlandów, Norwegii, Hiszpanii i Szwecji. Dokument opublikował rząd Niderlandów 28 września, z okazji Międzynarodowego Dnia Bezpiecznej Aborcji. Sygnatariusze uznają dostęp do aborcji za istotny dla autonomii cielesnej, równości płci, praw człowieka, demokracji i powszechnej ochrony zdrowia. Wzywają do prawa i polityk wspierających dostęp do „safe abortion care” (bezpiecznej opieki aborcyjnej) oraz do ochrony środowisk działających na rzecz dekryminalizacji aborcji.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Pasmo łask. 65 lat kapłaństwa ks. inf. dr. Mariana Mikołajczyka

– Wielkie rzeczy uczynił mi Pan – w duchu Magnificat Maryi ks. inf. Marian Mikołajczyk dziękował 1 października za 65 lat kapłaństwa. Uroczystość odbyła się w Kościele Rektoralnym Najświętszego Imienia Maryi w Częstochowie, którego był rektorem przez 26 lat.

– Pierwszego dnia po urodzeniu Pan włączył mnie do swego Kościoła przez chrzest święty. Przez ten sakrament oddał w opiekę Matki Maryi, czyniąc Ją moją patronką. 22 lata i 6 miesięcy później włączył mnie w kapłaństwo swego Syna, który codziennie ofiaruje się osobiście Ojcu za mnie i za tych, za których składam ofiarę na ołtarzu w Eucharystii. Dzisiejsza Eucharystia to moja wielka wdzięczność Bogu wszechmogącemu, ale i ludziom, którzy w jedności z Nim należą wraz ze mną do Kościoła Chrystusowego – powiedział ksiądz jubilat. Prosił również o modlitwę, aby łaska kapłaństwa Chrystusowego nie była w nim próżna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję