Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w intencji Sybiraków w Starym kościółku przy ul. Kościeliskiej. Licznie zebrani wierni po Eucharystii udali się pod symboliczny Grób Sybiraków na Pęksowym Brzyzku.
- Bardzo się cieszę, że wbrew niekorzystnej pogodzie, znaleźliśmy się tutaj w tak obszernym gronie. Szczególnie cieszę się, że jest tak dużo młodzieży. My dorośli, wychowawcy, nauczyciele musimy pamiętać o tym, że to ci młodzi ludzie mają zachować pamięć o tych okrutnych czasach, o tej tragicznej historii, o tym okrutnym czasie komunizmu, kiedy to nasi rodacy byli prześladowani, katowani i tracili życie. Musimy o tym mówić, aby pamięć o nich nigdy nie zaginęła – mówiła do zebranych Agnieszka Nowak Gąsienica, zastępca burmistrza Zakopanego.
Uroczystości zorganizowane zostały z inicjatywy Burmistrza Miasta Zakopane, Starosty Tatrzańskiego oraz Dziekan Dekanatu Zakopiańskiego.
Kilkudziesięciu jeźdźców z banderii konnej trzymających w rękach flagi papieskie i maryjne wzięło udział w uroczystej procesji z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem do kościoła św. Krzyża. Wierni przeszli też przez Krupówki, czyli główny deptak w stolicy polskich Tatr.
Tradycyjnie procesja wyruszyła spod sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. W orszaku procesyjnym gaździny w strojach regionalnych niosły figurę Matki Boskiej Fatimskiej. Liczną reprezentację uczestników procesji stanowiły siostry zakonne z różnych zgromadzeń zakonnych, które mają swoje domy na terenie miasta.
Wczesnym rankiem w Wielką Sobotę grupa włamała się do miejsca zaadaptowanego na kaplicę adoracji Najświętszego Sakramentu w meksykańskiej diecezji Tlaxcala, napadła i okradła modlących się tam wiernych, a także ukradła puszkę z konsekrowanymi hostiami.
W oświadczeniu wydanym w sobotę biskup Julio C. Salcedo Aquino, MJ, biskup Tlaxcala, wskazał, że wierni uczestniczący w adoracji eucharystycznej we wspólnocie San Lucas, Cuauhtelulpan, na południowy zachód od Tlaxcala, byli zastraszani, bici i okradani ze swoich rzeczy.
„To jest jak sinusoida, bo (…) każdy miły gest policjanta na dozorze, czy jakichś ludzi, których ks. Michał Olszewski spotyka tam, gdzie mieszka, od razu napawa go totalnym optymizmem, a z drugiej strony, jest taki zjazd i straszny dół, kiedy on sobie znowu uświadamia to, co go spotyka, czyli skrajna niesprawiedliwość i nieuczciwość” - powiedział mec. Krzysztof Wąsowski na antenie telewizji wPolsce24 pytany o stan zdrowia ks. Michała Olszewskiego.
Mec. Wąsowski był gościem programu „Wierzbicki i Biedroń mówią jak jest”. W rozmowie przyznał, że miał nadzieję, iż uda się namówić księdza Michała na wywiad, ale jest jeszcze na to za wcześnie. Nie miał też dobrych wiadomości podkreślając zmienny stan samopoczucia, w jakim znajduje się kapłan:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.