Reklama

Jubileuszowe spotkanie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wypełniony po brzegi kościół Matki Bożej Fatimskiej w Łodzi. Modlitwa, skupienie. Wspólne śpiewanie, atmosfera serdeczności i radości. Tak wyglądała uroczystość w 15. rocznicę pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II w naszym mieście. Uroczystość, która zgromadziła wiernych z Łodzi i okolic.

Piętnaście lat temu Papież podczas swej pielgrzymki do Ojczyzny odwiedził także Łódź. Po raz pierwszy w historii - 13 czerwca 1987 r. Jan Paweł II udzielił sakramentu I Komunii św. Przyjęło go prawie 1,5 tys. dzieci.

Podczas łódzkiego etapu papieskiej pielgrzymki miało miejsce spotkanie Papieża z włókniarkami łódzkich zakładów "Uniontex" . Było to, jak powiedział Ojciec Święty, "wydarzenie bez precedensu ( ...) nigdy jeszcze nie odwiedzałem fabryki, w której pracują kobiety lub przede wszystkim kobiety". I choć dziś fabryki "Uniontex" nie ma, to w pamięci wielu kobiet, które wtedy uczestniczyły w spotkaniu z Papieżem, zachowały się jego słowa: "Wiele od każdej z was zależy w życiu człowieka, rodziny i Narodu".

Łódzka parafia Matki Bożej Fatimskiej została erygowana 1 października 1989 r. Była jedną z wielu, które powstały po wizycie Jana Pawła II w Łodzi. Jej proboszczem został ks. kan. Andrzej Galiński, który swoją funkcję sprawuje do dziś. Początkowo nabożeństwa odbywały się w malutkiej kaplicy. W 1998 r. wybudowano kościół. Przy wejściu znajduje się tablica: "Janowi Pawłowi II - pierwszemu z rodu Polaków w 20-lecie pontyfikatu - 16 X 1998". Właśnie na terenie tej parafii " stoją" już nie istniejące zakłady "Uniontex".

W poniedziałek 10 czerwca br. już ok. godz. 16.00 teren kościoła zaczął się zapełniać. Mszę św. poprzedził koncert pieśni maryjnych w wykonaniu Jagody Wiktorskiej, a także występ Orkiestry Poczty Polskiej. Ze swoim programem słowno-muzycznym zaprezentowały się dzieci z łódzkiego Gimnazjum nr 40. Występ poświęcony był Ojcu Świętemu. Tuż przed Eucharystią ks. prał. Stanisław Kaniewski otworzył wystawę filatelistyczną przygotowaną przez Sekcję Mariologiczną Klubu Polskiego Związku Filatelistycznego "św. Gabriel". Jej tytuł: 15. rocznica pobytu Jana Pawła II w Łodzi i 85. rocznica objawień fatimskich. W ekspozycji znalazły się karty pocztowe, znaczki poświęcone Maryi, Prymasowi Tysiąclecia i Ojcu Świętemu. Można było zobaczyć także karty z wizerunkami sanktuariów maryjnych.

Jednak najważniejszym wydarzeniem tego dnia była Eucharystia. Sprawowana była w intencji Ojca Świętego Jana Pawła II. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył bp Adam Lepa. Wraz z Księdzem Biskupem Eucharystię sprawowali: ks. prał. Józef Fijałkowski - wikariusz biskupi ds. katechizacji, ks. prał. Stanisław Kaniewski - wikariusz biskupi ds. rodzin, o. Tadeusz Rydzyk - dyrektor Radia Maryja, ks. dr Waldemar Kulbat - redaktor odpowiedzialny Niedzieli Łódzkiej i ks. kan Andrzej Galiński - proboszcz parafii, w której odbywały się uroczystości oraz inni księża przybyli tego dnia z pielgrzymami. Ksiądz Proboszcz skierował do wszystkich obecnych słowa powitania, przypomniał także, że Radio Maryja, które całą uroczystość transmitowało, w tej młodej parafii gości już po raz trzeci. Kazanie wygłosił bp Adam Lepa. W homilii Ksiądz Biskup powiedział m.in.: "Jednym z najważniejszych pytań, które sobie powinniśmy zadać, jest pytanie o sens życia. ( ...) Co mam czynić, aby moje życie było dobre, piękne, prawdziwe i podobało się Bogu? Świat podsuwa odpowiedzi konkurencyjne - zawsze w otoczce wysokiej atrakcyjności, które urzekają człowieka magią swoich haseł i łatwych obietnic. Nęcą też obietnicą korzyści materialnych ( ...)". Ksiądz Biskup wspominał także papieską pielgrzymkę do Łodzi i słowa, jakie wtedy Jan Paweł II skierował do nas.

Poniedziałkowa Eucharystia miała przepiękną oprawę muzyczną. Przygotowali ją młodzi ludzie ze scholi "Signum" działającej pod dyrekcją Edwarda Dudy w kościele Ojców Pasjonistów w Zduńskiej Woli, a także Jagoda Wiktorska, której piękny głos wspaniale wypełniał malutki kościół Matki Bożej Fatimskiej. Wzruszający widok tego dnia - to Komunia św.

Na zakończenie Mszy św. pielgrzymi odśpiewali Księdzu Biskupowi i Księdzu Dyrektorowi Radia Maryja Życzymy, życzymy....

Jednak to nie koniec uroczystości. Obecni w kościele i przy radioodbiornikach modlili się także na Różańcu. Rozważania i modlitwę prowadziło sześcioro młodych ludzi, którzy 15 lat temu z rąk Ojca Świętego przyjęli sakrament I Komunii św.

Godz. 21.00 to tradycyjnie godzina Apelu Jasnogórskiego. Tego dnia zawierzyliśmy naszego Papieża, cały Kościół i swoje życie Maryi. Potem krótkie rozważania wygłosił ks. dr Waldemar Kulbat. Wspominał czas pielgrzymki Papieża do Łodzi. Odwołał się do wspomnień osób, których doświadczyły czasy komunizmu, którzy poznali "system, który musiał się zgodzić na wizytę Ojca Świętego, ale ze wszystkich sił próbował ograniczyć jej skutki". Ksiądz Redaktor poruszył także dzisiejszy problem wielkiego bezrobocia, upadek przemysłu, biedę i związane z tym zagubienie moralne i kryzys rodziny.

Po uroczystości w specjalnym studio rozpoczęły się z udziałem zaproszonych gości i radiosłuchaczy "rozmowy niedokończone" . Ich tematem było Przesłanie Papieża z dnia 13 czerwca 1987 r. i jego aktualność dziś. Rozmowy prowadził bp Adam Lepa, wypowiadali się także prof. dr hab. Jan Berner - kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Akademii Medycznej w Łodzi, prof. dr hab. Leszek Wojtczak z Katedry Fizyki Ciała Stałego Uniwersytetu Łódzkiego, ks. prał. Józef Fijałkowski - proboszcz parafii Przemienienia Pańskiego w Łodzi oraz ks. red. Waldemar Kulbat. Wypowiedzi ukazujące klimat i okoliczności papieskiej wizyty w Łodzi oraz jej duchowe i ideowe przesłanie wywołały niezwykłe zainteresowanie i żywy oddźwięk słuchaczy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Ryś szczerze o sensie Eucharystii i scenie umywania nóg

2026-02-08 08:00

[ TEMATY ]

Kard. Grzegorz Ryś

sens Eucharystii

scena umywania nóg

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Jezus powiedział: „To czyńcie na moją pamiątkę” (por. Łk 22, 19). Czy słowa te odnosiły się «jedynie» do zadanego Kościołowi obrzędu liturgicznego? Czy nie obejmowały również tego niesłychanego znaku umycia nóg? - przekazuje w swoim rozważaniu w najnowszej książce „Mandatum. Ecce Homo” kard. Grzegorz Ryś.

Fragment z książki kard. Grzegorza Rysia „Mandatum. Ecce Homo”, wyd. eSPe. Zobacz więcej: księgarnia.niedziela.pl
CZYTAJ DALEJ

Miasto położone na górze

2026-02-03 11:34

Niedziela Ogólnopolska 6/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
CZYTAJ DALEJ

Uśmiech, który skrył tortury. Gwatemalski „męczennik konfesjonału”

2026-02-08 19:29

[ TEMATY ]

Augusto Rafael Ramírez Monasterio

Vatican Media

Na pierwszy rzut oka to zwykła fotografia radosnego zakonnika. Jednak za uśmiechem „brata Augusto” kryje się jedna z najbardziej wstrząsających historii wierności tajemnicy spowiedzi w XX wieku. Papież Leon XIV otworzył drogę do jego beatyfikacji.

Oficjalne zdjęcie Augusto Ramíreza Monasterio (szerzej znanego jako brat Augusto) przedstawia uśmiechniętego franciszkanina w brązowym habicie, spokojnie stojącego w ogrodzie. To, co wygląda na sielankowy portret, jest w rzeczywistości dokumentacją zbrodni. Fotografia powstała w czerwcu 1983 roku, zaledwie chwilę po tym, jak zakonnik przetrwał wielogodzinne, brutalne tortury z rąk gwatemalskiego wojska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję