Reklama

Prosto i jasno

Propaganda i rzeczywistość

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po roku od wyborów parlamentarnych wygranych przez SLD można zaobserwować zmianę w stylu uprawiania propagandy przez tę partię. Skończono mianowicie ze zmasowaną propagandą przeciw AWS-owi i powrócono do składania nowych obietnic. Skoro już dłużej nie dało się zwalać winy za obecną stagnację gospodarczą i rosnące bezrobocie na poprzedników, ani też tłumaczyć śmiesznie niskich podwyżek dla emerytów i rencistów dziurą budżetową, zmieniono ton propagandy - zaczęto o wszystkim mówić optymistyczniej, a przede wszystkim więcej obiecywać.
Słyszymy więc, że premier L. Miller obiecał podwyżki dla nauczycieli, oczywiście, nie wolno przy tej okazji przypomnieć, że to on sam rok temu je zablokował. Należały się bowiem nauczycielom w związku z wprowadzaną reformą, co więcej, te wyższe wynagrodzenia były wywalczone za poprzedniego rządu przez "Solidarność" przy sprzeciwie SLD i ZNP. Niczego więc L. Miller obecnie nie daje, a jedynie zwraca z opóźnieniem to, co nauczycielom się należy.
Podobnie też heca w mediach wokół wyprawek szkolnych i wyżywienia dla dzieci z biednych rodzin jest niczym innym jak SLD-owską propagandą, ponieważ to lewica w imię łatania tzw. dziury budżetowej zlikwidowała podobne rozwiązania obowiązujące już za rządów AWS-u, w tym jednorazowy dodatek edukacyjny dla rodzin wielodzietnych, a także zapisy w tzw. ustawie czyszczącej, przewidujące bezpłatne dożywianie i wyposażenie uczniów w podręczniki. Dodam, że i te zapisy posłowie SLD za poprzedniej kadencji mocno krytykowali i głosowali przeciw ich wprowadzeniu. Tak więc obecnie przy hucznym wsparciu mediów wraca się do uchwalonych przez AWS rozwiązań.
Zastosowane przez SLD triki przed wyborami samorządowymi przywołują na pamięć pewną anegdotę, jak to biedny Icek, mieszkający z liczną rodziną w małym mieszkaniu, poszedł szukać pomocy u rabina. Ten poradził mu wziąć do mieszkania kozę. Kiedy po tygodniu Icek zrozpaczony mówi rabinowi, że teraz w domu jest prawdziwe piekło, ten poradził mu wyrzucić kozę. Po tygodniu Icek szczęśliwy przyszedł podziękować rabinowi za wspaniałą radę.
Słuchając nowych obietnic L. Millera, warto pamiętać o tych niezrealizowanych sprzed roku. A przypomnę, że miała przyjść era sukcesów. Tymczasem dzisiaj stało się już jasne, że cały ten gmach SLD-owskich obietnic jest zbudowany na marzeniach o pieniądzach z Unii Europejskiej. Mimo że niemal codziennie jakiś unijny urzędnik wybija nam te pieniądze z głowy, marzenia o nich są dla lewicowych polityków jak rzeczywistość. A telewizja potrafi te marzenia dobrze sprzedać. Jak dobrze, to można było zaobserwować podczas pielgrzymki Ojca Świętego do Ojczyzny. Jak uwijali się nasi przywódcy obok Jana Pawła II! Omal sam nie uwierzyłem w słowa prezydenta A. Kwaśniewskiego, który żegnając Jana Pawła II na lotnisku, zapewniał: "Polska pragnie w XXI wieku razem z Waszą Świątobliwością budować cywilizację miłości". Jakże piękne wydały mi się te słowa. Ale chwilę później wróciła mi pamięć i stanął przed oczyma obraz tegoż Prezydenta podpisującego w 1996 r. liberalizację ustawy o zabijaniu dzieci nienarodzonych. W 1997 r. udało się AWS-owi przyjąć orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego i w ten sposób ocalono poczęte życie. Dwa lata później prezydent A. Kwaśniewski zawetował uchwaloną z wielkim trudem ustawę o zakazie pornografii. Odtąd 15-letnia dziewczyna może legalnie wystąpić w filmie erotycznym. Można zapytać: jaką cywilizację miłości miał na myśli Prezydent w Balicach? Może chodziło mu o miłość inaczej? Skoro wróciła mi pamięć, to nie żałuję, że Prezydent nie powtórzył w Balicach życzenia, które wypowiedział na zakończenie pobytu w Stanach Zjednoczonych: "Boże, błogosław Ameryce".
A wracając do tematu propagandy i rzeczywistości, należy z wielkim niepokojem odnotować kolejne próby SLD-owskiego uderzenia w rodzinę, bowiem rząd L. Millera planuje likwidację funduszu alimentacyjnego, a także innych istniejących jeszcze zasiłków i świadczeń na rzecz rodziny, i zamierza je zastąpić jednym zasiłkiem rodzinnym wypłacanym przez ZUS oraz opiekę społeczną. Likwidacja niektórych zasiłków, w tym funduszu alimentacyjnego, pozbawi wiele rodzin jedynych ich dochodów. Dość wspomnieć, że z pomocy tego funduszu korzysta w tym roku pół miliona osób. Przerzucenie ich do opieki społecznej jest skazaniem tych niepełnych rodzin na jeszcze większe ubóstwo. Podobnie jest ze zmianami w otrzymywaniu zasiłku pielęgnacyjnego - obecnie dostaje go każdy, kto ukończył 75. rok życia, a przyznanie go osobom o znacznej niepełnosprawności może oznaczać, że wiele ludzi nie otrzyma tej formy pomocy, którą ma obecnie.
Należy o tych wszystkich zakusach lewicy pamiętać i na nie właściwie odpowiedzieć. Jest ku temu okazja. Wybory samorządowe tuż-tuż. Prawda, od samych wyborów Polakom lepiej się nie żyje, pracy nie przybywa, ale może dlatego, że żadne z nich dotychczas nie były zwycięskie dla Polski i Polaków. Tylko wygrana w wyborach samorządowych wielomilionowej rzeszy Polaków patriotów, ludzi myślących po polsku, odpowiedzialnych za Polskę, pozwoli coś zmienić.To nie sami politycy mogą uratować Polskę, ale właśnie wyborcy posiadający podstawową wiedzę o sprawach społecznych, o tym wszystkim, co się dzisiaj dzieje, także o tym, kto powinien rządzić w gminach i miastach. Czas najwyższy, aby po tych wyborach, miejmy nadzieję wygranych dla Polski, powstał jakiś ogólnonarodowy, jednoczący ruch polityczny po prawej stronie. Zwycięstwo należy do sił zorganizowanych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Post dobrze łączy się z jałmużną i z modlitwą

2026-01-22 11:25

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Iz 58 należy do części księgi związanej z czasem po powrocie z wygnania. Trwa post i modlitwa, a równocześnie trwa krzywda ubogich. Prorok dostaje polecenie: „Wołaj na całe gardło”. To mowa publiczna, w tonie upomnienia. Lud pości i pyta, czemu Bóg „nie widzi”. Odpowiedź dotyka dnia pracy. W dzień postu załatwia się interesy i „uciska” robotników. Pojawia się spór i przemoc. Zewnętrzne znaki żałoby zostają nazwane: skłanianie głowy „jak sitowie” i leżenie w worze z popiołem. Hebrajskie określenie sitowia oznacza trzcinę bagienną, łatwo uginającą się pod palcami. Prorok pokazuje więc gest, który można wykonać bez przemiany życia. „Post, który wybieram” zostaje opisany czasownikami wyzwolenia. Należy rozwiązać więzy nieprawości, zerwać jarzmo, wypuścić uciśnionych. Potem idą czyny bardzo konkretne. Należy dzielić chleb z głodnym, wprowadzić pod dach biednych tułaczy, okryć nagiego, nie odwracać się od człowieka „z własnego ciała”. Hebrajskie bāśār oznacza także krewnego, więc odpowiedzialność zaczyna się najbliżej. Wers 8 używa obrazu świtu. Światło wschodzi, a „chwała Pana” idzie z tyłu jako osłona. W 9a pada obietnica: „Oto jestem” (hinneni). To słowo pojawia się w Biblii jako odpowiedź gotowości, na przykład u Samuela w noc powołania. Prorok ukazuje post, który otwiera drogę do wysłuchanej modlitwy i do uzdrowienia relacji społecznych. W wersecie 1 pojawia się obraz trąby. Hebrajskie skojarzenie prowadzi do szofaru, rogu używanego do ogłaszania świąt i alarmu. Ten sam dźwięk ma obudzić sumienie wspólnoty. W tle stoją także posty pamięci po katastrofie, o których mówi Za 7-8.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV uda się do grobu św. Augustyna w Pawii - „ojca i mistrza”

2026-02-20 11:56

[ TEMATY ]

św. Augustyn

Papież Leon XIV

Vatican Media

Leon XIV uda się do grobu świętego, którego nazywa swoim „ojcem i mistrzem”. 20 czerwca Papież odbędzie wizytę duszpasterską w Pawii – mieście, gdzie od ponad 1300 lat spoczywają relikwie św. Augustyna z Hippony.

Papież uda się w sobotę 20 czerwca do Pawii w ramach kolejnego cyklu wizyt duszpasterskich. Leon XIV nawiedzi bazylikę San Pietro in Ciel d’Oro, gdzie znajdują się relikwie św. Augustyna.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Wierzysz w to?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Wiara nie jest pewnością, że wszystko się ułoży. Jest decyzją zaufania Osobie. Nawet jeśli serce drży, można powiedzieć: wierzę. I to wystarczy na dziś.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję