Reklama

Drzewociny

Jesteśmy tacy sami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

"Jesteśmy tacy sami, a nieco się różnimy, tak samo się cieszymy, bawimy i tęsknimy. Być może każdy z nas znosi trudy inaczej, lecz wspólnie spędzony czas, dla nas to samo znaczy". Adaś bardzo lubi śpiewać, Natalka z uporem pokonuje wszelkie przeszkody na drodze, Justynka lubi rysować. Konrad z radością ogląda filmy przyrodnicze, Agatka, Kamilek, Daria, Jaś, Adrianek i Kubuś to bardzo pogodne dzieci, lubią się uśmiechać, zaś Madzia, Andrzejek i Piotruś to małe łobuziaki. Wszyscy oni uczestniczyli w turnusie rehabilitacyjnym dla dzieci z porażeniem mózgowym. Turnus dla 13 rodzin zorganizował Caritas Archidiecezji Łódzkiej w swoim ośrodku rehabilitacyjno-wypoczynkowym w Drzewocinach, w dniach 21-31 sierpnia 2000 r. Dzieci przebywały na nim nieodpłatnie, rodzice płacili 50% kosztów.

Zorganizowane zostały zajęcia rehabilitacyjno-terapeutyczne dla dzieci, indywidualne spotkania z rodzicami oraz wspólne gry i zabawy. Do południa dzieci brały udział w indywidualnej rehabilitacji i zajęciach terapeutycznych, w czasie których zdobywały nowe wiadomości i umiejętności. Wykonały także mnóstwo prac plastyczno-technicznych, prezentowanych później na gazetce ściennej. Popołudnia były czasem spacerów po okolicy, kąpieli w basenie, wesołych zabaw i zajęć integracyjnych, dzięki którym można było lepiej się poznać i wspólnie pośmiać. Po kolacji był czas na wspólną modlitwę, śpiew, rozmowę, wymianę wrażeń. Były także konkursy, kalambury, ognisko, wieczór przy kominku, a także wieczór talentów, który pozwolił zaprezentować się wszystkim - dzieciom i rodzicom. Największą niespodzianką, była loteria "Złota Rybka", wylosowane fanty sprawiły dzieciom wiele radości. Częste spotkania na modlitwie i Mszy św. pogłębiały więź z Panem Bogiem, uczyły pokory i akceptacji tego co się w życiu osiągnęło. Udaliśmy się także na pielgrzymkę autokarową na Jasną Górę, by u stóp Matki Przenajświętszej złożyć prośby i podziękowania.

Pogoda dopisała, humory też, wiec żal było się rozstawać. Niestety, czas szybko upłynął, w końcu to tylko jedenaście dni. Pozostały fotografie, wspomnienia, podziękowania dzieci i rodziców oraz marzenia by można było jeszcze kiedyś się tu spotkać.

Magda

Oto niektóre z pozostawionych przez rodziców podziękowań:

Dziękujemy za wspaniałe przyjęcie i organizację, za piękne pokoje. Natalka z wytrwałością i uporem zwiedzała piękny ośrodek. Wypoczęci wracamy do domu i szkoły. Dziękujemy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mama Natalki lat 8

Po raz pierwszy miałam okazję wyjechać na turnus rehabilitacyjny. Dzięki niemu mój syn był pod fachową opieką pedagogów i rehabilitantów. Do dyspozycji mieliśmy samodzielny pokój wyposażony w łazienkę. Posiłki były bardzo dobre. Ja i mój syn opuszczamy ośrodek wypoczęci i zadowoleni. Chętnie uczestniczyłabym w takim turnusie kolejny raz. Dziękuję kadrze za fachową opiekę i dobrą organizację.

Mama 7-letniego syna z porażeniem mózgowym

Zajęcia prowadzone na turnusie przez doświadczony personel wzbogaciły ćwiczenia o nowy, dający nowe możliwości system rehabilitacji. Wspaniały klimat jaki panuje w Drzewocinach nie ma sobie równych.

Mama Adrianka

Po raz pierwszy uczestniczyłam w tak wspaniałym turnusie rehabilitacyjnym. Z głębi serca dziękujemy Księdzu Dyrektorowi, Pani Kierownik i wszystkim pracownikom za ćwiczenia i wszystkie świetne zabawy.

Wdzięczny Kamilek z mamą

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O. Marcin Ciechanowski: Kościół widzi w seansach spirytystycznych śmiertelne zagrożenie, ponieważ złe duchy to mistrzowie fałszu

2026-09-16 20:44

[ TEMATY ]

o. Marcin Ciechanowski

Karol Porwich/Niedziela

O. Marcin Ciechanowski

O. Marcin Ciechanowski

Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?

Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
CZYTAJ DALEJ

Szlak cierpienia Nazaretanek po agresji sowieckiej na Polskę

2026-09-17 18:46

[ TEMATY ]

nazaretanki

deportacje

Związek Sowiecki

@Vatican Media/©Suore della Sacra Famiglia di Nazareth

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Świdnica: w niedzielę Marsz dla Życia i Rodziny „Droga Miłości. Relacja i Obecność”

2026-09-18 19:47

[ TEMATY ]

Świdnica

marsz dla życia i rodziny

Adobe Stock

W niedzielę 20 września ulicami Świdnicy przejdzie Marsz dla Życia i Rodziny. Tegoroczna edycja wydarzenia odbędzie się pod hasłem „Droga Miłości. Relacja i Obecność”. Marsz rozpocznie Msza św. o godz. 12.00 w katedrze pw. św. Stanisława i św. Wacława. Po Eucharystii, około godz. 13.00, uczestnicy wyruszą z placu św. Jana Pawła II i przejdą ulicami miasta do Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodzin. Finałem wydarzenia będzie spotkanie z Ewą Liegman i ks. Andrzejem Bulczakiem zatytułowane „Czy jedno spotkanie może zmienić życie? Prelekcja o jednym sercu”.

Ewa Liegman jest prezesem zarządu Fundacji Hospicjum Pomorze Dzieciom. Fundacja od 2014 r. prowadzi domową opiekę paliatywną nad nieuleczalnie chorymi dziećmi i ich rodzinami na Pomorzu. Zajmuje się m.in. tworzeniem modeli opieki paliatywnej i programów wsparcia dla pacjentów, ich rodzin oraz personelu medycznego, w tym dotyczących doświadczenia śmierci i straty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję