Reklama

Służą Bogu i ludziom

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Siostry ze Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej - serafitki obchodziły 24 czerwca jubileusz 75-lecia domu zakonnego w Makowie Podhalańskim. Eucharystia w ich intencji, koncelebrowana przez bp. Jana Szkodonia, była centralnym punktem uroczystości.

Jubileuszowe podziękowania i życzenia

Podczas homilii Ksiądz Biskup przypomniał, jak ważne dla życia Kościoła są powołania do służby Bogu. Podziękował siostrom za 75 lat ich posługi w makowskiej parafii: - Dziękujemy za wypełnianie ślubów i cichą ofiarę zakonnego życia - mówił bp Jan. Życzył siostrom błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Bożej Makowskiej. Podziękowania oraz życzenia z okazji jubileuszu złożyli również: proboszcz parafii ks. dziekan Tadeusz Różałowski, burmistrz Paweł Sala, długoletni dyrektor i ordynator Szpitala im. S. Czartoryskiego Jacek Bednarz oraz przedszkolaki i przedstawiciele grup parafialnych. Z kolei przełożona prowincji Zakonu Serafitek w Oświęcimiu s. Magdalena podziękowała w imieniu jubilatek także obecnej na uroczystości matki generalnej Córek Matki Bożej Bolesnej s. Joanny za Mszę św. i modlitwę w intencji żyjących i zmarłych sióstr oraz wygłoszoną przez bp. Jana Szkodonia homilię. Wyrazy wdzięczności przekazała również ks. Różałowskiemu oraz władzom miejskim za wsparcie okazywane serafitkom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Jubileuszowe wspomnienia

Reklama

O posłudze serafitek w makowskiej parafii mówiła s. Wiktoria - przełożona tutejszego domu zakonnego. Został on otwarty 1 lipca 1937 r. w dzięki staraniom ówczesnego proboszcza ks. Adama Górkiewicza. Sprowadzenie sióstr wynikało ze społecznych potrzeb parafii. Zorganizowały one pracownię krawiecką, gdzie prowadzono kursy szycia, haftu, otworzyły ambulatorium, w którym świadczyły pielęgniarską opiekę, oraz odwiedzały chorych w domach rodzinnych, niosąc im pomoc medyczną. Pełniły również posługę pielęgnacyjną w powstających w mieście placówkach służby zdrowia. Serafitki przejęły też podstawowe obowiązki związane z opieką pielęgnacyjną, prowadzeniem administracji i żywienia w otwartym w 1944 r. makowskim szpitalu rejonowym. Pracowało w nim 15 sióstr. Chorzy, którym dane było doświadczyć ich pomocy, z najwyższym uznaniem oceniali ofiarną i troskliwą opiekę oraz medyczną fachowość.
Ważne miejsce w posłudze tutejszych serafitek zajmowała działalność opiekuńczo-wychowawcza. Dla dzieci przedszkolnych zorganizowały w domu parafialnym ochronkę. W czasie okupacji przyjęły podopiecznych z domów dziecka z Żywca (1940 r.) i z Oświęcimia (1942 r.). Narażając się na trudności i niebezpieczeństwa, siostry rozciągnęły opiekę nad grupami dzieci poszkodowanymi podczas wojny i okupacji.
Po zmianach ustrojowych w Polsce i przejęciu władzy przez siły komunistyczne podejmowano wrogie działania wobec Kościoła, księży i zakonów. W 1951 i 1952 r. z makowskiego szpitala zwolniono siostry zakonne. Dla serafitek nastał trudny okres w wypełnianiu misji, którą wskazali im założyciele zgromadzenia - bł. o. Honorat Koźmiński i sł. Boża Małgorzata Szewczyk. W tym czasie siostry zajęły się działalnością charytatywną, katechizacją dzieci i prowadzeniem kancelarii parafialnej.

Jubileuszowe przesłanie

W 1969 r. w domu przy ul. Sikorskiego powstała ochronka „Pomoc sąsiedzka”, gdzie siostry sprawowały opiekę nad małymi dziećmi. Po zmianach ustrojowych w 1989 r. ochronkę przekształcono w Przedszkole Niepubliczne Sióstr Serafitek pw. św. Anny. Obecnie uczęszcza tam 28 dzieci w wieku 3-5 lat. Obiekt jest pięknie urządzony i znakomicie wyposażony. Placówkę wysoko ocenia wiele makowskich rodzin.
Poza prowadzeniem przedszkola, serafitki pomagają osobom chorym i samotnym na terenie parafii, katechizują dzieci w szkole specjalnej, prowadzą kancelarię parafialną, dbają o wystrój kościoła oraz podejmują inne zadania. „Dziękując Bogu i Bolesnej Matce za łaski udzielone w ciągu 75 lat naszej posługi w Makowie Podhalańskim, prosimy Pana o błogosławieństwo, aby z tej pracy wyprowadził wiele dobra dla całej wspólnoty makowskiej i dla Zgromadzenia...” - napisały makowskie serafitki w swym jubileuszowym przesłaniu.

* * *

Charyzmat Serafitek

„Oddajemy się całkowicie Bogu, który nas powołał i posłał do najbardziej potrzebujących: ubogich, starców, chorych, ułomnych i dzieci”. (Konstytucja Zgromadzenia I.1)

„Podejmujemy również pracę wśród dzieci wiedząc, że kto przyjął dziecko w imię Jezusa, Jego przyjmuje (por. Mt 18, 5). Szczególną uwagę poświęcamy dzieciom specjalnej troski, pozbawionym opieki rodzicielskiej, ubogim i opuszczonym (...). Dokładamy starań, aby umożliwić dzieciom i młodzieży poznanie i umiłowanie Boga”. (Konstytucja Zgromadzenia I.3)

„Zgromadzenie - jako cząstka Kościoła, który w zmieniającym się świecie ma uobecniać Boga (por. KDK 21) - stara się być otwartym na aktualne potrzeby ludzi. Dlatego, kierując się duchem Założycieli, jest gotowe - w miarę swych możliwości - podejmować nowe formy służenia najbardziej potrzebującym”. (Konstytucja Zgromadzenia I.4)

Źródło: serafitki.pl

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Prezydent zawetował ustawę umożliwiającą formalizację związków jednopłciowych

2026-07-17 09:17

x.com/prezydentpl

Prezydent RP Karol Nawrocki

Prezydent RP Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek rządową ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz ustawę ją wprowadzającą.

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, regulującą między nimi takie sprawy jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej oraz kwestie pochówku.
CZYTAJ DALEJ

Kolbuszowa: Ksiądz, który ratuje... jerzyki

2026-07-17 21:08

[ TEMATY ]

ksiądz

zrzut ekranu/"PnŚ"

Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.

Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję